Menu Zamknij

Kaplica Świętej Barbary przy kościele farnym na Górach Tarnowskich

Dominantą architektoniczną Tarnowskich Gór jest wieża kościoła parafialnego. Wieża ta wskazuje na miejsce, w którym od czasów przybycia w roku 1677 do gwareckiego miasta Ojców Jezuitów oddaje się cześć świętym Apostołom Piotrowi i Pawłowi

U podstawy tej wieży znajduje się główne wejście do kościoła. Nawet przy słabym oświetleniu nawiedzający to miejsce przechodzień, kiedy znajdzie się we wnętrzu świątyni zauważy z prawej strony fresk, wyraźnie odbijający od kolorystki ścian kościoła. Utrzymany w amarantowych barwach ciemnej, nasyconej fioletem czerwieni skłania do zatrzymania uwagi. Autorem fresku jest tarnogórski artysta Werner Lubos, którego realizacje znajdują się zarówno we wnętrzu tej sakralnej przestrzeni, a także w okolicznych kościołach i daleko poza granicami miasta. Artysta znany głównie z realizacji witrażowych, w przestrzeni tego tarnogórskiego kościoła daje się rozpoznać jako autor monumentalnych polichromii. Fresk, który zatrzymał swą ekspresyjną kolorystyką uwagę odbiorcy dzieła sztuki jest rodzajem epitafium poświęconego górnikom – ofiarom tragedii w Kopalni „Wujek” z 16 grudnia 1981 roku. Autor fresku, na którym pojawia się zarys postaci „dziewięciu z Wujka” – dziewięciu zamordowanych górników, uznał tę największą zbrodnię stanu wojennego za właściwy wizualny temat, wprowadzający do swojej zasadniczej realizacji w tym kościele. Trzeba przejść przez bramę ludzkiego cierpienia – górniczej tragedii aby znaleźć się we wnętrzu, które ofiaruje pokój i wolność od lęku. Tą przestrzenią jest kaplica, dedykowana świętej Barbarze patronce górników. Fresk nasycony amarantową barwą sugerującą ofiarę krwi, stanowi rodzaj portalu, który prowadzi ku światłu, jakie sączy się przez okna do wnętrza tej kaplicy. W tym wnętrzu Werner Lubos ukształtował przestrzeń, która zwłaszcza gdy jest dobrze oświetlona, budzi radosne emocje i podziw. Kaplica służy jako miejsce całodziennej adoracji Najświętszego Sakramentu. Przychodzi tu w ciągu dnia wiele osób obciążonych swoją codziennością, poszukujących ukojenia. Wnętrze to plastycznie ukształtowane wrażliwością artysty rozjaśnia ich myśli. Kaplica, w której centralnym obiektem plastycznym skupiającym uwagę jest obraz świętej Barbary, starsza jest od obrazu. Obraz namalowany został w roku 1855 przez śląskiego artystę z Hulczyna Johannesa Bochenka. Tymczasem kaplica dobudowana do korpusu kościoła w latach 1723-1730, od swego początku była centrum duchowym historycznego bractwa świętej Barbary. 21 marca 1747 roku bractwo to zostało zatwierdzone bullą papieża Benedykta XIV zaś ogłoszenie tego dokumentu miało miejsce tego samego roku 15 sierpnia. Jezuici, którzy z Tarnowskich Gór zostali usunięci przez władze pruskie w roku 1756, wcześniej zaprowadzili tu kult świętej Barbary jako patronki dobrej śmierci. Stało się to po licznych zarazach, które nawiedzały miasto pociągając za sobą tragiczne ofiary morowego powietrza. W tym klimacie zagrożenia, ale i potrzeby ekspiacji, także z inspiracji ówczesnych księży Jezuitów do dzisiaj odbywa się ponawiana co roku pielgrzymka ślubowana tarnogórzan do Matki Bożej Piekarskiej. Wszelako nie groźba nieuchronnej śmierci, lecz potrzeba mobilizacji w duchu chrześcijańskiego miłosierdzia w obliczu zagrożeń, miała motywować do aktywności członków bractwa. Wskazania Benedykta XIV skierowane do tarnogórskiej społeczności, wyraźnie wskazują że nie tylko dewocja, ale i praktyczna posługa miłosierdzia może być światłem w ludzkim nieszczęściu. Dlatego cele bractwa papież określa jako „praktykowanie pobożności, wspieranie ubogich, godzenie zwaśnionych, nawracanie grzeszników”. Adresatami bulli byli zarówno górnicy zagrożeni śmiercią w podziemiach, jak i wszyscy ludzie dobrej woli. Formy braterskiej aktywności miał wspierać wydany przez Jezuitów we Wrocławiu modlitewnik, adresowany do „prześwietnego bractwa przy kościele farnym świętych Apostołów Piotra i Pawła na Górach Tarnowskich”. Znamienne jest, że modlitewnik był introdukowany – jak czytamy – z datą ogłoszenia dokumentu papieskiego 15 sierpnia 1747 roku.
Kult świętej Barbary jako patronki szczęśliwej śmierci sięgający tradycji średniowiecza na Śląsku, dokumentują dwa cmentarze we Wrocławiu. Przy każdym był kościół: pierwszy dedykowany świętej Barbarze. Zachowane z tego kościoła retabulum świętej Barbary z roku 1447 znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie. Drugi cmentarz obsługiwany był przez kościół pod wezwaniem świętego Krzysztofa. Zarówno święta Barbara jak i święty Krzysztof przedstawiani w wielu kościołach w postaci monumentalnych naściennych malowideł byli patronami szczęśliwej śmierci.
Werner Lubos realizując wnętrze historycznej kaplicy świętej Barbary w Tarnowskich Górach odniósł się do tego okresu kultu świętej, w którym w obiegowej świadomości funkcjonuje ona już jako patronka górników. Jezuici, którzy budowali kaplicę w Tarnowskich Górach mieli szersze spektrum. Nie mniej utrzymuje się, że historyczne centrum kultu świętej Barbary, wsparte bullą papieską promieniowało z Tarnowskich Gór na całą Europę. Nie podejmując tej tezy należy zwrócić uwagę na bogate przesłanie, jakie emanuje aktualnie z tej historycznej przestrzeni. Ówczesny proboszcz parafii ksiądz Zygmunt Trocha, poszukując wyrazu dla plastycznego upamiętnienia jubileuszowego roku 2000, zlecił realizację powziętego zamiaru znanemu już z wielu udanych realizacji sakralnych tarnogórskiemu artyście, profesorowi Wernerowi Lubosowi. Artysta ten operuje bardzo bogatą gamą kolorystyczną. Jego dokonania są wynikiem poszukiwania znaczeń w obrębie barwy emanującej światłem. Duchowy wymiar emanacji wynikający z sakralnego wnętrza kaplicy, naznaczonego Obecnością Chrystusa Eucharystycznego potęguje świetlistość przestrzeni ukształtowanej przez artystę. Kaplica pełni funkcję „vas spiritualis”. W takim wnętrzu możliwe jest doświadczenie mistyczne, które sięga Tajemnicy Boga objawiającego się mądrością wypisaną na sklepieniu nieba. Rozumność i Rzetelność (Verstand und Redlichkeit) – te oto przymioty przypisał tarnogórzanom poeta niemiecki Johan Wolfgang Goethe wpisując się do księgi pamiątkowej podczas swego pobytu w mieście gwareckim. Rzetelność i rozum zespala ze sobą Mądrość, która sięga swego źródła którym jest Bóg. Przymioty te nie tylko pozwalają wydobywać z ziemi ukryte tam skarby, ale i żyć godnie w wolności od lęku. Artysta w kaplicy świętej Barbary, patronki górników, wydobywa na powierzchnię naszej świadomości obrazy, których inspiracją są wnętrza pokopalniane. Dzisiaj można je oglądać zwiedzając kopalnię zabytkową w Tarnowskich Górach. Ściany kaplicy odwzorowują w barwach brązu i sieny skalne rytmy, połyskujące srebrnym blaskiem nałożonych na nie patyn. To poetycka reminiscencja tarnogórskich podziemi. Są i skarby wydobyte z wnętrza tej ziemi o których pisze niemiecki poeta. Osobliwe lapidarium. Sferę „wydobycia” naznaczoną pracą, lękiem, modlitwą okala „galeria” wydobytych z miejscowych wyrobisk skarbów. Są to mineralne relikty, kamienie z lokalnych kopalń, ale i świadkowie historii zbawienia: „lapides” – kamienie pozyskane w Ziemi Świętej przez tarnogórskich pielgrzymów. Artysta podobnie jak czynili to w średniowieczu wytwórcy naczyń liturgicznych wnętrze kaplicy przepasał bordiurą, na której zawiesił liczne gemmy połyskujące jak klejnoty na złotych relikwiarzach.
Kaplica posiada rozczłonkowane falistymi podziałami sklepienie, którego zwornikiem jest owalne tondo. Artysta tym sklepieniem zamyka swój poetycko-malarski poemat o ludzkiej pracy, ludzkich dążeniach, nadziejach, ludzkim losie. Podziw jaki może wyzwalać dzieło sztuki nasuwa znaną konstatację królewieckiego filozofa Immanuela Kanta, który powiedział: „dwie rzeczy podziwiam niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie”. Całe życie człowieka, jego wiara, nadzieja i miłość obecne w jego dziele, wyniesione ponad niebiosa nabiera szczególnej wartości. Artysta daje świadectwo Mądrości, której świadkiem jest niebo gwiaździste, usłane dwoma tysiącami połyskujących gwiazd. Tyle ich umieścił artysta w samym tondzie dla uczczenia roku jubileuszowego. Wpisał w ten pokryty gwiazdami firmament tajemnicze matematyczne figury. Są nimi trójkąt równoboczny, kwadrat i koło połączone ze sobą Krzyżem – znakiem Odkupienia. Bóg który w mądrości stworzył swoje dzieła nie tylko pozwala człowiekowi zrozumieć ich matematyczną logikę i celowość. Objawia mu także swoją Miłość. Bóg, Ojciec Miłosierdzia, nie tylko wyposaża istotę ludzką we władze rozumu pozwalające człowiekowi sięgnąć po skarby zalegające mroczne głębiny, ale i wyjść z tym skarbem pod rozgwieżdżone niebo. Tyle słów. Reszta jest milczeniem, które pozwoli tym, którzy wejdą do tej kaplicy dołożyć swoją myśl, podług własnej wrażliwości.
Ks. dr Henryk Pyka
Fot.: Artur Lubos

Montes nr 141