Menu Zamknij

Strzybnickie rozważania

Robotnicy w hucie ołowiu i srebra w Strzybnicy. Ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego

Pół wieku temu, w 1975 r. dotychczasowe miasto Strzybnica stało się dzielnicą Tarnowskich Gór. Czy jednak każdy Tarnogórzanin jednak wie, co oznacza nazwa tej dzielnicy?

Tarnowskie Góry bywają nazywane miastem gwarków. Gwarkowie byli członkami gwarectw, czyli spółek eksploatujących złoża rud metali. Pamiątki po górniczej przeszłości ziemi tarnogórskiej znajdujemy w toponomastyce tych terenów. Nazwa innej części miasta, jaką są Piekary Rudne, wskazuje współczesnemu mieszkańcowi Górnego Śląska na związek tej miejscowości z wydobyciem rudy.
Podobnie powinno być w przypadku Strzybnicy. Powinno, tyle że mało kto wie, co dosłownie oznacza nazwa tej dzielnicy. Gdyby ją uwspółcześnić, powinna by się nazywać Srebrenica – a więc tak samo, jak miasto w Bośni i Hercegowinie (Сребреница), które swą nazwę zawdzięcza wydobyciu srebra w przeszłości. W rejonie bośniackiej Srebrenicy wydobywano też cynk i ołów, czyli podobnie, jak w rejonie Tarnowskich Gór.
W tarnogórskiej Strzybnicy srebro nie tyle wydobywano, lecz je wytapiano z rudy. Tutaj w latach 1867–1933 funkcjonowała Królewska Huta Fryderyk. Wbrew srebrnej legendzie była to jednak przede wszystkim huta ołowiu, a nie srebra. Stało się tak z przyczyn prozaicznych: ołowiu w tarnogórskiej rudzie było wyraźnie więcej, niż srebra.
Na potrzeby huty wybudowano miejscowość, która otrzymała niemiecką nazwę Friedrichshütte. Nie utworzono jej jednak w szczerym polu, ale na terenie wsi noszącej nazwę Piaseczna. Z biegiem czasu Strzybnica stała się ważniejsza od Piasecznej. Ranga tej drugiej zredukowana została znacznie do tego stopnia, że niemalże wyszła z potocznego użytku. Z Piaseczną stało się więc mniej więcej to samo, co z Kromołowem, obok którego wyrosło miasto Zawiercie.
Strzybnica też miała swoje wzloty i upadki. W latach 1946–1954 była siedzibą gminy Strzybnica, a w latach 1967–­1975 posiadała prawa miejskie. Została jednak ich pozbawiona w 1975 r., w którym wprowadzona została w Polsce reforma administracyjna. Strzybnica nie była jedynaczką, 27 maja 1975 r. status miasta utraciło wiele innych miast, zdegradowanych do rangi dzielnic. Taki los spotkał wtedy np. Brzeziny Śląskie włączone do Piekar Śląskich, Imielin przyłączony do Tychów, Czerwionkę włączoną do Leszczyn czy też Radzionków, który stał się dzielnicą Bytomia. Część z miast pozbawionych w 1975 r. odzyskała po latach prawa miejskie. W tym gronie znalazły się np. Lędziny, Poręba czy Pszów, ale Strzybnica – już nie…
Zostawmy historię miast, wróćmy do nazewnictwa. Od nazwy Strzybnica tworzy się przymiotnik „strzybnicki”. W Strzybnicy mamy zresztą ul. Strzybnicką. To droga długości około sześciuset metrów, rozciągająca się pomiędzy ul. Kościelną i ul. Górną. To niejedyna ulica o takiej nazwie, jako że ul. Strzybnicka znajduje się także w… Warszawie, w pobliżu słynnej oczyszczalni ścieków Czajka, a konkretnie pomiędzy ul. Deseniową i ul. Józefa Mehoffera. Ma ona 320 metrów długości.
Czy warszawska ul. Strzybnicka odnosi się tylko i wyłącznie do tarnogórskiej Strzybnicy? Niekoniecznie. Mogą się z nią identyfikować także mieszkańcy górnośląskiej wsi Strzybnik, położonej w gminie Rudnik koło Raciborza. Wieś ta leży w pobliżu drogi krajowej nr 45 między Raciborzem a Opolem. Nazwa Strzybnika nawiązuje do wcześniejszej niemieckiej nazwy tej miejscowości, która brzmiała Silberkopf.
Tarnogórska Strzybnica ma swoje imienniczki w Republice Czeskiej. Nic dziwnego zważywszy, że polskie słowo „srebro” w języku czeskim brzmi „stříbro”. Na terenie Republiki Czeskiej mamy więc wioskę Stříbrnice w powiecie Přerov, drugą wioskę o takiej samej nazwie w powiecie Uherské Hradiště, a ponadto część wsi Vrbice w powiecie Jičín. Jest jeszcze dawna wieś Stříbrnice w górach, w Masywie Śnieżnika, która stanowi teraz część miasta Staré Město w powiecie Šumperk.
Ta ostatnia położona jest na zboczu i u podnóża góry noszącej nazwę Stříbrnická (1250 m n.p.m.). Podczas gdy w przypadku tarnogórskiej Strzybnicy w 2025 r. minęło pół wieku od odebrania praw miejskich, to śnieżnicka dzielnica Stříbrnice w tym samym roku obchodziła siedemset lat od momentu założenia. Jak widać dwie dzielnice o takim samym rodowodzie nazwy mają dwa odmienne jubileusze.
Chociaż Strzybnica przestała być samodzielnym miastem w 1975 r., to jej „samodzielna” nazwa przetrwała kolejnych kilkanaście lat w… kolejowym rozkładzie jazdy. Mowa o miejscowej stacji kolejowej, położonej przy linii kolejowej nr 144 Opole Główne – Tarnowskie Góry. Tutejsza stacja powstała w 1857 r. pod nazwą Friedrichshütte, obowiązującą do 1922 r. oraz w latach 1939-1945. Od 1922 r. przez siedemnaście lat stacja nosiła nazwę Strzybnica. Tak samo było po drugiej wojnie światowej aż do końca maja 1988 r. Potem przemianowano stację na Tarnowskie Góry Strzybnica. Pod taką nazwą funkcjonowała ona na kolejowej mapie Polski do połowy grudnia 2011 r., kiedy to zlikwidowano ruch pasażerski na tej trasie. Od siebie dodam, że miałem okazję jechać ostatnim rozkładowym pociągiem osobowym, który w tamtą pamiętną grudniową sobotę odjechał ze stacji Tarnowskie Góry Strzybnica o godzinie 21:28 do Tarnowskich Gór.
Gdy zabrakło pociągów, mieszkańcom Strzybnicy została droga. Od początku XXI wieku jest to droga krajowa nr 11 łącząca Bytom z Kołobrzegiem przez Szczecinek i Koszalin. Można więc powiedzieć żartobliwie, że Strzybnica znajduje się na prostej drodze pomiędzy Górami (Tarnowskimi) a Morzem Bałtyckim…
TRz

Montes nr 139