Menu Zamknij

Siedziby wolnomularzy w Tarnowskich Górach

Budynek przy ul. Strzeleckiej

Ruch społeczny zwany wolnomularstwem a później masonerią, pojawił się w XVIII w. Jego początki i tradycje wywodzą się ze średniowiecznych cechów tzw. wolnych mularzy. Tworzyli w Europie wielonarodowościową korporację architektów, murarzy i kamieniarzy, w tym twórców gotyckich katedr

Strzegli pilnie tajemnic zawodowych, przekazując je tylko członkom cechu. Z czasem do lóż, bo tak zwano ich organizację, a z czasem też miejsca spotkań członków bractwa, wstępowali arystokraci, politycy, wojskowi w stopniach oficerskich, notable miejscy, wyżsi urzędnicy, lekarze, nauczyciele a nawet duchowni protestanccy, bo zmieniły się w stowarzyszenia ówczesnej inteligencji.
Gdy po 1784 r. Tarnowskie Góry stały się po raz drugi na Górnym Śląsku ośrodkiem górnictwa i hutnictwa, osiedlało się w nich wielu pruskich urzędników. Był wśród nich August Carl Friedrich von Boscamp-Lasopolski urzędnik górniczy i wolnomularz z loży w Hamburgu, od 1790 r. w tarnogórskim urzędzie górniczym a od 1801 r. jego dyrektor.
W 1812 r. zainicjował powstanie w Tarnowskich Górach świętojańskiej loży masońskiej. Gdy w lutym 1813 r. Wielka Loża Krajowa Wolnomularzy Niemieckich wydała akt założycielski loży Zum Silberfels (Pod Srebrną Skałą), ośmiu innych założycieli wybrało go jej pierwszym Mistrzem.
Niemieckie loże działały pod patronatem monarchów i były kontrolowane przez państwo, więc ich legendarna, tajna działalność ograniczała się do wewnętrznych ceremoniałów. Tarnogórscy masoni, tytułujący się braćmi, zbierali się na narady i spotkania z członkami innych lóż miast Śląska i Niemiec oraz z okazji urodzin króla, później cesarza. Śpiewano na nich i recytowano własne wiersze.
Wpierw w mieszkalnym dziś budynku nr 6 przy ulicy Zamkowej. Wówczas wynajmował go von Boscamp. Należącą do hrabiego Karola Łazarza Henckel ze Świerklańca budowlę zwaną zamkiem wzniesiono w II. połowie XVI w. na solidnych fundamentach w formie innej niż obecnie istniejąca, czyli mniejszą o połowę, ale z wieżą.
Gdy ilość braci wzrosła, pomieszczenia w zamku stały się za małe. W dodatku po śmierci von Boscampa (1830 r.) mieszkała tam wdowa po nim, więc w 1834 r. przenieśli się na ul. Górniczą do domu z czterema dużymi pokojami na parterze i czterema małymi na wysokim poddaszu. Duży dziedziniec i mały ogród przylegały do murowanego budynku, jakich wiele w tym stylu było wówczas w mieście. W 1864 r. odkupiło go miasto i urządziło w nim szpital dla chorych, zlikwidowany w 1886 r., a później sierociniec powiatowy funkcjonujący do 1877 r. Na jego miejscu stoi teraz dom nr 38.
Od 1857 r. tarnogórscy wolnomularze zbierali się już w nowej siedzibie z wejściem głównym od ul. Strzeleckiej. Wystawili ją własnym sumptem w dolinie Potoku Blaszyńskiego na terenie ogrodu odkupionego od aptekarza Rudolfa Coehlera związanego z lożą tak jak i tarnogórski budowniczy Gustav Hertzog autor projektu architektonicznego budynku.
W nim obchodzili 75. rocznicę powstania loży Silberfels.
Lista jej członków z lat 1813–1912 zawiera nazwiska 503 osób. Najbardziej znane to: wspomniany von Boscamp, tutejszy pastor Carl Naglo, górmistrz Rudolf von Carnall, Rudolph Cochler, jego syn Carl i Max Löwe właściciele słynnej kiedyś apteki „Pod Białym Aniołem”, Heinrich i Hugo Streckerowie tutejsi budowniczy, w tym własnego domu nr 4 przy ul. Sienkiewicza. Członkami loży byli też hrabiowie Ludwik Wiktor oraz Carl Joseph Traugott Henckel von Donnersmarck, który pełnił w okresie lat 1804–1840 funkcję landrata (starosty powiatu bytomskiego). Należeli do niej także współzałożyciele Katowic: dr Richard Holtze i Friedrich Grundmann, a także Franz Gramer niemiecki historyk i pedagog, autor pierwszej historii Bytomia napisanej w 1863 r. oraz Karl Liebert fotograf z Bytomia, autor najstarszych zdjęć terenu i zabudowań na pierwszym polu górniczym kopalni Fryderyk w Bobrownikach Śl.
Ok. 1890 r. kilkunastu braci założyło w Tarnowskich Górach lożę „Tarnomontana” podległą wrocławskiej Szkockiej Loży wyższego stopnia „Montana” powstałej w 1818 roku.
„Tarnomontana” prowadziła działalność w budynkach loży „Silberfels”, wspólni też byli mistrzowie obu lóż. W 1903 r. tarnogórscy masoni przeprowadzili się do Bytomia, gdzie działali do 1935 r., bo działalność lóż została wtedy przez władze III Rzeszy zakazana. Nie zachowała się budowla loży przy ulicy Strzelców Bytomskich.
Budynek w Tarnowskich Górach po opuszczeniu go przez masonów przechodził pod zarząd kilku organizacji, nim ze względu na zły stan zburzono go częściowo w 1968 r. Na jego miejscu postawiono w 1969 r. inny, w którym wpierw działał Dom Kultury „Kolejarz”, a od 1998 r. czynne jest Tarnogórskie Centrum Kultury z wejściem głównym od ul. Jana III Sobieskiego i bocznym od ul. Strzeleckiej.
Wolnomularze posługiwali się bogatą, wieloznaczeniową symboliką i zdarzało się, że swe sygnatury eksponowali na elementach budowli. Cyrkiel, węgielnicę, kielnię, młotek, słońce, sowę, znajdziemy w reliefach na domach i innych zabudowaniach posesji nr 4 przy ul. H. Sienkiewicza, nr 24 przy T. Królika, nr 5 przy Rynku, nr 2 przy J. Styczyńskiego.
A są też na elewacjach kilku budynków kartusze puste lub zatarte zaprawą murarską ze śladami wskazującymi na wtórność i celowość tego działania. Domy zmieniały właścicieli, a katolicy z zakazem przynależności do masonerii, na pewno nie chcieli być z nią kojarzeni wchodząc w posiadanie tak oznaczonego domu.
Dla przykładu: na fasadzie bogato zdobionej secesyjnymi ornamentami kamienicy nr 17 przy ul. Piastowskiej znajdowały się kiedyś na bocznych pseudoryzalitach cztery prostokątne płyciny z reliefami w secesyjnej, roślinnej wici. Stara fotografia nie pozwala ustalić, co przedstawiały dwa na poziomie I piętra. Pozostałe dwa na parterze, jeden ze Słońcem i kogutem, drugi z Księżycem i sową, mogą być tylko egzemplifikacjami poranka i zmierzchu, bo kamienica należała do właściciela fabryki mebli Carla Dominika, którego na liście tutejszych masonów nie ma.
Na innym zdjęciu sprzed lat widoczna jest willa stojąca dziś pod numerem 4 przy ul. Bytomskiej, a na górnej części jednej z jej ścian szczytowych, wyeksponowanej pod kątem, owalny relief z ozdobą w kształcie rombu lub nałożonymi na siebie cyrklem i węgielnicą. Nie muszą oznaczać związku z wolnomularstwem, ale tę willę postawiono w 1906 r. dla powiatowego inspektora budowlanego Otto Stendera zapisanego dwa lata wcześniej pod liczbą porządkową 435 w rejestrze członków Silberfels.
Nie wiadomo, kiedy relief i detal ze ściany willi usunięto, ale podczas okupacji w latach 1939–1945 mieszkał w niej niemiecki burmistrz.
Mieczysław Filak

Montes nr 138