Menu Zamknij

Na zakrętach historii

Kościół Zbawiciela, 1937 r., fot. NAC

Ziemią bytomską z miastem Bytom, na której powstały Tarnowskie Góry, władał w latach 1498–1532, książę opolski Jan II Dobry, katolik. Duży wpływ miał na niego Jerzy Hohenzollern margrabia na Ansbach i książę Karniowa, gorący zwolennik protestantyzmu

Od lutego 1526 r. dzierżawił tę ziemię i wspólnie z Janem wydał w tym roku akt Wolności Górniczej a dwa lata później Ordunek Gorny – zbiór praw górniczych. Sprowadził z Frankonii górników oraz urzędników, zarazem swych współwyznawców, i obsadził nimi pierwszy tarnogórski urząd z administracją górniczą i podatkową. Działo się to za przyzwoleniem księcia Jana, który nadał urzędowi pieczęć z godłem.
Jeszcze za panowania Jana II protestanci wznieśli przy dzisiejszym Placu Gwarków swoją świątynię zakładając też cmentarz okalający ją do 1850 r. Katolicy uczęszczali do kościoła św. Marcina we wsi Tarnowice istniejącym już pod koniec XIV w., który stał się centrum sakralnym parafii erygowanej przy nim w 1415 r.
Kończąc wojny religijne katolicki cesarz Karol V oraz książęta Niemiec przyjęli w 1555 r. zasadę Cuius regio, eius religio – Czyja władza, tego religia. Pozwalała im bez zgody cesarza narzucić swym poddanym własne wyznanie. A że Tarnowskimi Górami władał wtedy luteranin Jerzy Fryderyk, syn Jerzego Hohenzollerna, potwierdził w 1599 r. przywileje górniczego miasta i narzucił religię protestancką.
Wtedy, a może już nieco wcześniej, protestanci odebrali katolikom kościoły w Reptach i Starych Tarnowicach. Założyli też nowy cmentarz za bramą Wrocławską w rozwidleniu dzisiejszych ulic Gliwickiej i Bałtyckiej, postawili na nim drewnianą kaplicę przedpogrzebową, a w latach 1617–1619 r. murowany kościółek Jakuba Apostoła, patrona burmistrza Gruzełki jednego z fundatorów małej świątyni.
Wahadło wychyliło się w drugą stronę podczas wojny trzydziestoletniej (1618–1648). Decyzją cesarza Ferdynanda II Habsburga we wrześniu 1628 r. tarnogórskie kościoły zamknięto, a  pastorów zmuszono do opuszczenia miasta.
Rok później katolicy odzyskali swoje świątynie na mocy aktu restytucyjnego, ale przyznał on im też prawo do przejęcia kościołów i cmentarzy protestantów. Ci słusznie uważali, że ich skrzywdzono. Ponieważ odebrano im również szkołę oraz szpital, część z nich opuściła miasto, inni bardziej lub mniej skrycie pozostali przy swej wierze.
W 1630 r. erygowano w Tarnowskich Górach parafię katolicką. Kościół przy Placu Gwarków przejęli katolicy w 1634 r. Konsekrowano go jednak dopiero w 1670 r. i nadano tytuł Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Wcześniej, bo w 1654 patronką świątyni cmentarnej uczyniono św. Annę.
Niewielka poprawa sytuacji ewangelików nastąpiła po 1707 r., w czym miał udział król szwedzki Karol XII, który też w tym roku przejeżdżał przez Śląsk. Do zdecydowanego zwrotu doszło po zajęciu go w 1742 r. przez królestwo Prus. Tym razem nikt nikomu niczego nie odbierał. Ewangelicy z Tarnowskich Gór i okolic uzyskali od króla Fryderyka II zgodę na ustanowienie kaznodziei i budowę domu modlitwy.
Po pisemnej zgodzie z dnia 8 grudnia 1742 r. już 25 grudnia odbyło się pierwsze oficjalne nabożeństwo w domu podarowanym odradzającej się parafii przez kupca Fristatzky’ego/Fryschtatzki’ego. Ten pierwszy dom modlitwy na działce w północnej pierzei rynku spłonął w 1746 r. Na jego miejscu zbudowano w 1780 r. kościół z wieżą, który do znanej dziś formy przebudowano w latach 1899–1900.
Ewangelicy otworzyli też w 1754 r. własną szkołę w budynku nr 2 przy ul. Gliwickiej i korzystali, chociaż tylko na wydzielonej części, z cmentarza przy kościele św. Anny. Było to przyczyną niesnasek i poważnych zatargów.
Kres temu położyła darowizna urzędnika górniczego Jacoba Heppnera, który ofiarował parafii ewangelickiej grunt przy dzisiejszej ul. Marszałka J.Piłsudskiego, na którym utworzono w 1780 r. nowy cmentarz z kaplicą przedpogrzebową pośrodku. Wychodziły na niego okna kilkupiętrowych kamienic oznaczonych dziś numerami od 2 do 8, które na przełomie XIX i XX w. utworzyły zachodnią pierzeję ulicy.
Po II wojnie państwo przejęło kościół na dwa lata a cmentarz na stałe jako mienie poniemieckie. Pochówków już na nim nie było. Chociaż umarli nikomu nic złego zrobić nie mogą, a ewangelicy wyznają tu swą wiarę do dziś, cmentarz zlikwidowano w 1967 r.
Nie ma informacji o ekshumacjach pochowanych tam ewangelików. Nie ostał się ani jeden pomnik nagrobny pochowanych tam ludzi, którzy tworzyli część historii miasta po odrodzeniu nie tylko ewangelickiej parafii, ale i tarnogórskiego górnictwa kruszcowego, które w XVIII w. zapoczątkowało industrializację Górnego Śląska. Na jednym z nich widniała sentencja: „Unser höchstes Zeit sei, nützlich zu sein, wenn auch unberühmt”* – Naszym najwyższym celem jest być użytecznym nawet, jeśli nieznanym.
Mieczysław Filak
* Sentencja na nagrobku Boscampa. Oberschlesische Berg und Hüttenleute 1953. str. 109 Alfons Perlick

Montes nr 137