Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 28

N U M E R  2 9  -  M A J   2 0 0 8 r.

 Montes Nr 30

 

 

„Żywa historia Tarnowskich Gór”

Tarnogórskie maszkarony cz. I

W październiku 2007 roku w Zespole Szkół Budowlano - Architektonicznych powstał - i nadal jest kontynuowany - projekt pt: „ Żywa historia Tarnowskich Gór.” Polega on na stworzeniu przez grupkę uczniów, dokumentacji fotograficznej elementów dekoracyjnych (maszkaronów, reliefów, fryzów) z fasad kamienic tworzących zabudowę centrum Tarnowskich Gór.
 

Ul. Opolska Ul. Piastowska
   
Ul. Bytomska/Piastowska Ul. Bytomska/Piastowska
   
Ul. Piastowska Ul. Legionów

Jego celem jest popularyzacja wiedzy o mieście i jego nie dostrzeganych na co dzień, historycznych zasobach i walorach, budowa poczucia patriotyzmu, przywiązania do miejsca, szacunku dla dokonań poprzedników (kimkolwiek by oni nie byli). Zamiarem autorów było także podjęcie tematu niszczejących walorów tego samego typu na całym Śląsku, na rzecz uchronienia od ostatecznej zagłady tych małych detali, które nieubłagany czas, niefrasobliwość a czasem zła wola, odarły już z części piękna, jakie nadali im ich twórcy.
 
Ul. Bytomska Ul. Krakowska
   
Ul. Karola Miarki Ul. Jurczyka
   
Ul. Krakowska Ul. Piastowska

Faktem jest, że nie są to zabytki klasy „zerowej.” Ale czy dane im będzie kiedykolwiek nimi zostać, jeśli nikt nie powstrzyma procesu ich bezmyślnego niszczenia? A są przecież świadectwem epoki, która przeminęła już sto lat temu. Świadectwem ambicji i gustów ludzi tamtego czasu. Gustów, które pozwalały umieszczać je i na pałacach (np. Brynek) i na o wiele skromniejszych budynkach miast.
 
Ul. Legionów Ul. Opolska
   
Ul. Nakielska Ul. Karola Miarki
   
Ul. Karola Miarki Ul. Piastowska

Mając to na uwadze, autorzy pod kierownictwem mgr. Anny Sopuch zwrócili się do szkół o podobnym profilu działających w Bytomiu, Katowicach i Gliwicach z propozycją zapoczątkowania podobnych przedsięwzięć na terenie tych miast. Wydaje się to być celowym, ponieważ śląskie, wysoko zurbanizowane miasta, nie posiadają – poza kilkoma kościołami i obiektami kultury przemysłowej – praktycznie żadnych zabytków. Jeśli zaś uznać, że znacznie młodsza linia bunkrów obronnych ma pewne znaczenie historyczne, że świadectwem minionego czasu są też niektóre obiekty powstałe w okresie socrealizmu, tym bardziej słuszną się wydaje celowość zachowania i dbałość o walory starsze, a czasem – wbrew pozorom – unikalne. Dostrzeżenie tematu przez zawodowych historyków, władze samorządowe, towarzystwa miłośników miast Śląska, prywatnych inwestorów, dałoby możliwość renowacji wielu niszczejących elementów, a może nawet dołączenia w przyszłości zespołu zabudowy miast Śląska do prestiżowej organizacji Réseau Art Nouveau Network, powstałego w 1999 roku związku miast mogących się poszczycić dużym bogactwem sztuki secesyjnej. Jej celem jest promocja sztuki secesyjnej w Europie, poprzez konferencje, seminaria, wydawanie wspólnych materiałów edukacyjno-informacyjnych dla dzieci i młodzieży.
 
Ul. Krakowska Ul. Krakowska
   
Ul. Teofila Królika
 
Ul. Bytomska  

 

Maszkarony

Maszkarony (wł. mascherone i fr. mascaron) – rzeźbiarskie detale architektoniczne, stosowane czasem jako ozdoba kapitelu, wspornika, ale i innych części, zazwyczaj reprezentacyjnej ściany budowli.

Często wyobrażają ludzkie twarze. Bywają skrzywione grymasem gniewu lub z ustami otwartymi w niemym krzyku. Niektórzy twierdzą, że symbolizują niektóre ludzkie przywary. Być może dlatego rzadko spotkamy maszkarony z uśmiechem. Niektóre z zadumą patrzą w dal; inne zdeformowane, jakby nieznanym cierpieniem, spoglądają na nas utajone i niezauważalne pod dachami. Twarze dzieci lub aniołków często przeplatają się z innymi o groteskowych rysach lub zadziwiającej fantazją fryzurze. Wyobraźnia twórców stworzyła też prawdziwe kamienne poczwary o obliczach z sennych majaków. Są też motywy zwierzęce. Najczęściej smoków, lwów, psów, ptaków.

Najsłynniejsze maszkarony znajdują się na Katedrze Notre Dame w Paryżu, a w Polsce na krakowskich Sukiennicach. Maszkarony obecne już w starożytności, trafiły na gotyckie budowle – w tym katedry – nie wiadomo dlaczego. Choć niektórzy dopatrują się związku ich obecności z apokaliptycznym zwierzyńcem z Objawienia św. Jana. ( ks.W. Szetelnicki - Perspectiva).

Złowrogie spojrzenie, otwarty pysk z wystawionym językiem, rogami, skrzydłami nietoperza, kozią brodą i ogonem smoka, zawdzięczają również wpływowi starożytnych mitów. Niektóre odwołują się wprost do znanych z mitologii Satyra czy Meduzy.

Wedle legend średniowiecza, odrywały się nocą od ścian i latały nad miastem, skrzecząc złowrogo by odstraszyć złe moce i chronić mieszkańców domostwa przed atakiem demonów ciemności. Ich potworny wygląd miał swoją specyficzną logikę, bo ludzie wierzyli, że atakujące paskudy, ujrzawszy podobnie wyglądające maszkary pomyślą, że miasto już jest we władaniu innej podobnej im grupy istot.

Niektóre kamienne straszydła na murach gotyckich kościołów przekształciły się z czasem w tzw. gargoles, czyli gargulce, rzygulce albo rzygacze. Bo ich rozdziawione paszcze pasowały jak ulał do końcówek rynien wypluwających wodę deszczową z dachów poza ściany budowli. Stąd też czasem nazywa się je plwaczami. Ale z maszkaronami jako takimi, mylić ich nie należy. Bo maszkarony nie odprowadzają wody, jak to czynią rzygacze. Gotyckie gargulce nie przechowały się do dziś, bo rzeźbione często z piaskowca, nie są długowieczne. Ale w XIX w. nastała moda na ich odtwarzanie i naśladownictwo. Wiele ich spotkamy na budynkach z okresu secesji na Śląsku i w kilku innych miastach Polski. Secesja to styl w sztuce modernistycznej i kulturze wywodzący się z Wiednia i panujący w latach 1890-1910.

Stąd z secesyjnych budynków centrum Tarnowskich Gór spoglądają na nas kamienne twarze ludzi, pyszczki zwierząt lub dziwne poczwary. Na powierzchni niespełna pół kilometra kwadratowego, zamkniętego ulicami Bytomską, Piłsudskiego, Powstańców Śląskich, Opolską, Królika, Górniczą i Legionów na murach, nad oknami i pod dachami, kryją się przed naszym wzrokiem, wtopione w szarość bryły budynku maszkarony. Nie mają już one tej historycznej wartości jak pojedyncze, średniowieczne, rzeźbione dłutem. Ale wystarczy spojrzeć, by stwierdzić, że modele pod odlewy secesyjnych maszkaronów też wyszły spod dobrej ręki. A fantazja i wyobraźnia, która tę rękę prowadziła wcale nie odbiega od tej, która towarzyszyła dawnym mistrzom kamieniarskim. Tarnogórskie maszkarony pojawiają się na niektórych kamienicach gromadnie, po kilka, ale czasem długo trzeba się wpatrywać w fasadę, by odnaleźć pojedynczego, małego maszkarona.

Tak jest np. na ul. Piłsudskiego, gdzie trudno znaleźć główkę aniołka na nadokiennym frontonie, bogato zdobionej kamienicy. Trudno jest nawet znaleźć głowę mężczyzny na odnowionym budynku przy Krakowskiej.

Ogólnie w mieście znajdujemy blisko sto maszkaronów przy ponad pięćdziesięciu różnych wzorach. Nie przypisuje się im zazwyczaj dużej wartości w dość powszechnym mniemaniu, że są produkcją masową. Nic bardziej błędnego. Bo w samych Tarnowskich Górach trudno odnaleźć te same maszkarony na dwóch budowlach. Nie jest też łatwo dostrzec różnicę pomiędzy dwoma sąsiadującymi maszkaronami. Ich twórca wyraźnie świadomie zadbał bowiem o to, by różniły się czasem w drobnych szczegółach. Tezie o masowość, a więc i jednolitym podobieństwie przeczą też np. maszkarony Bytomia, zdecydowanie inne, niż te tarnogórskie.

Anna Sopuch

 

 

 

Maszkarony

  CZĘŚĆ I
CZĘŚĆ II

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ] Montes Nr 29 ] Montes Nr 30 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa