Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 27

N U M E R  2 8  -  M A R Z E C   2 0 0 8 r.

 

 

 

CZĘŚĆ IV

Kim jest Ślązak? – kwestia śląskiej tożsamości

„To ziemia, na której rodzą się diamenty”
Jan Paweł II


Ewald Gawlik. Pralnia

Ostatnie dziesięciolecia przytępiły ostrość konfliktu: „my” – „gorole”, niemniej w tej sferze zaobserwować można ciekawe zjawisko. Oddajmy zresztą głos fachowcowi – prof. dr Wandzie Mrozek.

Pisze ona (na podstawie szerokich badań przeprowadzonych w latach 1986-1990), że u starszych mieszkańców Górnego Śląska stosunek „swój” - „obcy” traci z wolna swój ostry, antagonistyczny wyraz.

„Natomiast pewnym zaskoczeniem były dane postawy uczniów starszych klas szkół licealnych i technicznych. Młodzież śląska często wyrażała negatywne opinie o nie-Ślązakach, dodając uwagi w rodzaju: ... (cenzura własna – J.H.).

Wypowiedzi te znacznie odbiegały swoim tonem od opinii rodziców. Dodać trzeba, że równocześnie badana młodzież podkreślała swój patriotyzm regionalny, dumę z przynależności do grupy śląskiej, kultywowanie tradycji jako czynnika tożsamości kulturowej. Ową radykalizację postaw najmłodszego pokolenia można by interpretować jako przenoszenie stosunku „swój” – „obcy” z płaszczyzny etniczno-kulturowej na płaszczyznę o charakterze politycznym.”

Stwierdzenie to jest bardzo ważne. Daje odpowiedź tym, którzy twierdzą, że w wyniku zmian gospodarczych i obyczajowych, w Ślązakach zanikły cechy, stanowiące o ich odrębności.
Radykalnie wszak został zmieniony model rodziny, stosunek do pracy w dobie restrukturyzacji przemysłu też uległ zmianie, znikły przy familokach podwórka z klopsztangą, na których rządziła ślonsko godka.

Problem tożsamości, śląskości, jak widać, jest żywotniejszy, trwalszy, niż nam się wydaje. Jego kod został wyryty w świadomości bardzo głęboko. Sami jesteśmy często zdziwieni siłą jego oddziaływania.

Coraz częściej zdarza się też, że tej tradycji wynosimy z domu nie dość dużo, uczymy się jej w innym środowisku, w szkole, musimy się jej sami uczyć, konfrontować się z nią. Wybitny reżyser, pisarz i fotografik – Joanna Helander, kilkadziesiąt lat mieszkająca w Szwecji, tak o ty mówi: „To nie jest tak, że powraca się na ten swój magiczny, ciepły Śląsk. Najpierw chce się uciec, buntuje się, później wraca się. To naturalne, choć ma to podłoże psychiczne, irracjonalne. Mogłabym sobie „odpuścić”. Czuję jednak, po dwudziestu pięciu latach moralny przymus, by uporać się z tym, czego nie zdołali uporządkować moi rodzice w Rudzie Śląskiej. To mały koszmar, ale nie ma innej drogi.”

Horst Eckert (Janosch) w rodzinne strony swego Cholonka powrócił po dłuższej jeszcze nieobecności i został od razu przez nie „porwany”. Jeszcze bardziej irracjonalne „powroty”, wręcz parapsychiczne, odczuwają mieszkańcy Panny Marii – osady w Teksasie zamieszkanej od 1850 roku przez śląskich emigrantów (głównie z Płużnicy, lecz także ze Starych Tarnowic).

Sally Schefer z Sekułów („cansto śni mi się po ślonsku”) starka mówiła, kiedy wyjmowała z komody jakiś kapudrok : „ to sam trza szanować, bo to jest ze Śląska”. Potomkowie pierwszych osadników dopiero w 2000 roku pojawili się w Płużnicy (na 750 leciu wsi) i na „Po naszymu, czyli po śląsku” z Marią Pańczyk.

Śląskość bowiem rozmaicie jest nam dana. Jedni wynieśli ją z domu, są nią przeniknięci, inni, z różnych powodów, zerwali z nią więzy i – powtarzając jeden z najstarszych archetypów ludzkości – powracają (do Itaki, do Edenu, do krainy dzieciństwa?).

Inni mieszkańcy Śląska muszą ją w sobie budować, nie jest bowiem tak, że jest to „przypadłość” wyłącznie rodowitych.

Ksiądz profesor Jerzy Szymik mówi: „Małemu gorolowi trzeba powiedzieć to samo, co hanysowi: nie będziesz żył dwa razy. Innych korzeni już mieć nie będziesz. Więc z faktu, że urodziłeś się w Pszowie, albo wycyckosz wszystkie życiodajne soki albo bydziesz żył jak meduza chopie, jak nadłamana trzcina na wichrze. Z budulca, który masz, zbuduj jak najlepsze życie. Ale twoje bogactwo polega także na tym, że pochodzisz z Radomia. Wszędzie jest to centrum wszechświata ... Kochaj i ziemię pszowską i radomską. Pozwól, żeby obie one cię ukształtowały.”

Poszukiwanie swojej tożsamości lub jej dalsza budowa, to nie jakaś zabawa w malowanie drzewka genealogicznego. To poszukiwanie, tworzenie swego człowieczeństwa. Coś ważnego o człowieku da się powiedzieć wychodząc od konkretu, od szczegółu, od drobnych życiowych spraw. Jak mawia cytowany już wielokroć Jerzy Szymik: „ Tylko przetworzona prowincja daje głęboki i ważny obraz treści uniwersalnych”.

Pragermańskie słowo heim (od którego pochodzi heimat – oznaczenie ziemi rodzinnej) oznaczało także wszechświat. Na Górnym Śląsku być Ślązakiem zawsze i jedynie znaczyło: być człowiekiem. Ślązok brzmiało i brzmi dumnie, ciężko i żmudnie trzeba jednak na to miano zapracować.

Tylko ktoś, kogo nie stać na to, by być człowiekiem może być faszystą, nacjonalistą, komunistą, anarchistą, wszechpolakiem, skinem, czymkolwiek, bo kimś przecież trzeba być.

Powiedziałby ktoś, że gloryfikuję Ślązaków, przypisując im w nadmiarze same wzniosłe cechy. No cóż – solidnie na nie zapracowali. Żyli tak, że miast herbów i nadań szlacheckich mogli się nimi sygnować i być poprzez nie wyróżnianymi. To fakt, że nie istnieją społeczeństwa idealne, bez wad i grzechów.

Ślązacy mieli ich także mnóstwo. Ksiądz Ficek w XIX i ksiądz Kapica w XX wieku musieli mocno się napracować i „nakazać”, by wyrwać Ślązaków ze szponów grzechów (głównie pijaństwa).

W nagrodzonej statuetką Nike powieści Kuczoka ukazana jest postać ojca, który stosując swoje kryteria posłuszeństwa i dyscypliny zamienił dzieciństwo syna w koszmar. Krąży też wiele opowieści o podwójnym życiu poczciwych farorzy. Brnąc dalej w wysiłku odbrązowiania wizerunku Ślązaka, można by przyjąć za dobrą monetę tezę wielu o „dupowatości” mieszkańców Górnego Śląska, o ich nieuctwie i tak dalej.

Można też (jeśli komuś zależy) niewątpliwe zalety przerobić na wady. I tak: obowiązkowość i punktualność – na służalczość, rezerwę i dystans przyjąć jako podstępny charakter, nieuleganie emocjom i brak słomianego zapału wziąć jako wyraz zimnego wyrachowania i tak dalej, i tak dalej.

Gdyby jednak zwolennicy takiego rozwiązania chcieli się podeprzeć jakimiś wypowiedziami autorytetów (jak ja to próbowałem uczynić), wtedy znaleźli by się w próżni. U ludzi mądrych nie znaleźli by poparcia.

Próbowałem powyżej określić (ma się rozumieć skrótowo) charakter Ślązaka. Dotknąłem też problemu tożsamości śląskiej, tak ostatnio żywo i ostro dyskutowanego. Gdyby ktoś mnie zapytał, czym jest dla mnie śląskość, powtórzyłbym słowa Janoscha: Śląsk to moja religia. Wyznaję ją jak pokolenia moich przodków. Jej istotę i tajemnice przeniknąć można najlepiej sercem, nie umysłem. Nie można jej zdefiniować, choć trzeba jej nauczać i ją zgłębiać. Jest otwarta dla wszystkich, którzy chcą odczuwać z nią więź, bronić jej jednak trzeba przed zakusami wrogów i złośliwców. Mimo że jest domeną prywatności, ma święte prawo, by trwać w powszechnym poszanowaniu.
 

Jan Hahn

 

 

 

Kim jest...

  CZĘŚĆ I
CZĘŚĆ II
CZĘŚĆ III
CZĘŚĆ IV

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ] Montes Nr 29 ] Montes Nr 30 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa