Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 27

N U M E R  2 8  -  M A R Z E C   2 0 0 8 r.

 

 

 

CZĘŚĆ I

Dziwne epizody komunikacji pasażerskiej

Wydawać by się mogło, że komunikacja autobusowa ma proste zadanie: przewieźć pasażera z jednego punktu do drugiego najprostszą drogą w najkrótszym czasie. W powojennych dziejach ziemi tarnogórskiej zdarzały się jednak – i nadal zdarzają – zadziwiające przypadki linii o dziwacznym przebiegu. Czego to już nie było…


Przystanek autobusowy przy ul. Karola Miarki - lata 60/70 XX w.
 

W połowie dwudziestego wieku pewne zdziwienie u tarnogórzan mógł wywołać autobus jadący z Tarnowskich Gór do… Tarnowskich Gór. Linie autobusowe w obwodzie zamkniętym – bo tak wówczas nazywano linie okrężne – były nowinką dla osób podróżujących dotąd wyłącznie kolejami lub tramwajami, które miały zawsze przystanek początkowy inny od końcowego. Tymczasem Śląskie Linie Komunikacyjne postanowiły z dniem 1 czerwca 1951 r. uruchomić linię okrężną na trasie Tarnowskie Góry – Repty – Górniki – Ptakowice – Zbrosławice – Wilkowice – Miedary – Rybna – Strzybnica – Tarnowskie Góry. Linia ta nie przetrwała do naszych czasów.

Zresztą inne było wtedy spojrzenie na przewozy. W tamtych czasach dla mieszkańców podtarnogórskich wiosek autobus był prawie luksusem. Co innego niż dzisiaj rozumiało się wtenczas pod pojęciem doskonałości. Przykładowo w 1951 r. prasa pisała, że Świerklaniec ma doskonałe połączenie autobusowe, gdyż autobusy do Katowic jeżdżą co 30 minut, a do przystanku tramwajowego w Piekarach Śląskich jest tylko cztery i pół kilometra. Tymczasem dzisiaj trudno uznać za wzór doskonałości współczesne połączenia na linii 19 w godzinach szczytu, gdzie autobus odjeżdża co 10 minut. A kiedyś trzeba się było zachwycać półgodzinnym odstępem w kursowaniu.

Natomiast jeśli chodzi o odległość Świerklańca do tramwaju, to ówcześni mieszkańcy mieli nadzieję, że z czasem ona zmaleje. Wszak w 1950 r. prasa pisała o planach przedłużenia w przyszłości linii tramwajowej Bytom – Szarlej – Piekary Śląskie aż do Tarnowskich Gór. Zamiar ten nigdy nie został urzeczywistniony. Warto się zastanowić, dlaczego wtedy brano pod uwagę właśnie ten wariant, a nie jak kilka dziesięcioleci później, pomysł zbudowania tramwaju do Tarnowskich Gór od strony Bytomia…
 

Tomasz Rzeczycki
Dokończenie w następnym numerze

 

 

 

Epizody...

  CZĘŚĆ I
CZĘŚĆ II

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ] Montes Nr 29 ] Montes Nr 30 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa