Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 27

N U M E R  2 8  -  M A R Z E C   2 0 0 8 r.

 

 

 

CZĘŚĆ II

Był tu Niemiec Polakowi bratem?

Po kapitulacji Niemiec w 1918 roku odwróciły się tendencje do niemczenia miasta. Odradzająca się Rzeczypospolita sprawiła, że wielu mieszkańców Tarnowskich Gór i powiatu uczestniczyło w powstaniach śląskich i zaangażowało się w działalność polskich organizacji niepodległościowych. Obudzenie się polskiej świadomości narodowej było szczególnie widoczne wśród ludności powiatu tarnogórskiego. Jeszcze w 1910 roku na 77 583 mieszkańców powiatu aż 51858 osób podało język polski jak ojczysty, a niemiecki za mowę ojczystą uznało 20969 mieszkańców. Aby uniknąć szykan pruskich władz, 4756 osób przyznało się do traktowania jako ojczystych obu języków, co w gruncie rzeczy było przyznaniem się do polskości.



Tarnowskie Góry na pocztówce z około 1941 roku.
Wł. Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej w: Historia Tarnowskich Gór, Muzeum w Tarnowskich Górach 2000

Takie proporcje narodowościowe miały wpływ na wyniki plebiscytu w 1921 roku. W Tarnowskich Górach z 8771 głosujących aż 7451 głosowało za przyłączeniem miasta do Niemiec. W Polsce chciało mieszkać tylko 1297 tarnogórzan. Za przynależnością do Polski opowiedziało się w miejscowościach powiatu tarnogórskiego 26213 mieszkańców, za Niemcami głosowało 9617 osób. Jan Nowak, tarnogórski księgarz i kronikarz, z wyniku plebiscytu wywnioskował, że po pominięciu głosów niemieckich emigrantów wynikło, że 80% stałych mieszkańców głosowało w plebiscycie za Polską.

W wyniku plebiscytu i III powstania śląskiego, po podzieleniu Górnego Śląska między Niemcy i Polskę, Tarnowskie Góry oraz część powiatu przypadły Rzeczypospolitej.

Od 1922 roku zaczyna się odwrót żywiołu niemieckiego z miasta. Tarnowskie Góry opuściło w latach 1922-1925 około 2000 Niemców, głównie urzędników i bogatych mieszczan. Migracjom sprzyjała obowiązująca w tych latach na terenie plebiscytowym konwencja genewska pozwalająca wybrać narodowość. Z niemieckiej części Śląska do Tarnowskich Gór przybyło wtedy, wielu prześladowanych działaczy polskich, m.in. Bronisław Hager, Jan Nowak, Jerzy Ziętek, a także polskich urzędników. W 1926 roku w mieście żyło 12807 mieszkańców. Zdaniem Jana Nowaka zaledwie 10% ludności było rodowitymi Niemcami. Jednak sporo mieszczan wywodzących się z polskiego ludu miało orientację niemiecką, co utrudniało ustalenie narodowości.

O ówczesnych silnych konfliktach polsko-niemieckich najwyraźniej świadczą dzieje międzywojennego samorządu komunalnego w Tarnowskich Górach. W wybranej w 1919 roku Radzie Miejskiej na 30 radnych aż 24 rajców było przedstawicielami Niemiec. Polaków było w radzie tylko 6. W magistracie na 52 pracowników 25 nie znało języka polskiego. Podania o pracę polskich urzędników były odrzucane. Niemcom sprzyjał wybrany w 1922 roku niemiecki burmistrz Leopold Michatz, który funkcję pełnił aż do 1934 roku. Sytuację w samorządach na korzyść Polaków nieznacznie poprawiło wprowadzenie w 1924 roku komisarycznego zarządu po rozwiązaniu tarnogórskiej Rady Miejskiej i magistratu. Przewagę uzyskali we władzach miasta Polacy. Ale przez dwa lata dochodziło do dyskredytowania komisarycznej rady i magistratu przez niemieckiego burmistrza Leopolda Michatza, który pomawiał Polaków o malwersacje finansowe. Niemiecki burmistrz twierdził także , że większość tarnogórzan zna język niemiecki. Tymczasem według spisu ludności z 1931 r. w mieście żyło tylko 18,5 proc. Niemców. Zdaniem polskiego proboszcza Michała Lewka w 1928 r. na 13 tys. parafian Niemców było zaledwie 3 do 4 tysięcy. Jednak sytuacja zmieniała się na niekorzyść mniejszości niemieckiej. Jeszcze w wyborach komunalnych w 1926 roku na 30 mandatów w radzie Polacy zdobyli 13, pozostałe 17 miejsc zajęli Niemcy. Za to w 1930 roku radnymi wybrano 16 Polaków i 14 Niemców. W 1931 roku podczas kontroli magistratu wykryto bałagan w księgach urzędowych. Kontrolerzy odkryli, że Leopold Michatz prowadził podwójną księgowość, decyzje podejmował bez zgody radnych, nie konsultował przetargów oraz prace komunalne zlecał niemieckim firmom. Także komunalne pieniądze zdeponowane były w niemieckim banku, a pożyczki udzielano niemieckim przedsiębiorcom. Radni polscy w 1933 roku odwołali Michatza ze stanowiska burmistrza. Od 1934 roku polskim burmistrzem został Fryderyk Antes. W mieście zaczęły się rządy sanacji i wzrost ludności polskiej.

W 1938 r. 9904 dzieci z tarnogórskich szkół zadeklarowało polski jako język ojczysty. Niemiecki wybrało 554 uczniów.

Po wybuchu w 1939 r. II wojny światowej sytuacja narodowościowa uległa gwałtownej zmianie. Miasto opuścili Żydzi i wielu Polaków, natomiast przybyło Niemców. We wrześniu 1939 r. na Rynku uroczyście powitano kilkudziesięciu niemieckich uchodźców – także aresztowanych przed wojną przez polskie władze działaczy nazistowskich - wracających do rodzinnego miasta. Dane statystyczne mówią, że w 1942 r. w Tarnowskich Górach mieszkało 20 tys. 300 osób. W następnych dwóch latach przybyło 1515 ewakuowanych z głębi Niemiec.
Od początku okupacji przeprowadzono akcję niemczenia miasta. Wprowadzono niemieckie nazwy ulic i szyldy oraz pisownię nazwisk.

Organizowano kursy urzędowego języka niemieckiego.
Początkowo przynależność mieszkańców ustalano na podstawie spisu policyjnego, z którego wynikało, że 94,97 proc. ludności zadeklarowało narodowość niemiecką a niemczyznę jako język własny 77,81 procent. Władze niemieckie nie były jednak zadowolone z takich danych i wprowadziły Volkslistę. Na podstawie wypełnionych przez ludzi ankiet niemieccy urzędnicy tarnogórskiej landratury przyznawali obywatelstwo. W powiecie tarnogórskim mieszkało wtedy ponad 115 tys. ludzi. Na niemiecką listę narodowościową wpisano ponad 106 tysięcy mieszkańców. Tylko 10,5 proc. zaliczono do I grupy aktywnych Niemców, 16,6 proc. do II grupy niemieckiej krwi, ale nie działających w niemieckim duchu. Najliczniejsza III grupa 54,6 proc. otrzymała obywatelstwo na 10 lat, a IV grupa spolonizowanych Niemców liczyła 4,7 proc. Polaków rdzennych doliczono się 3,9 procent, czyli ok. 4,5 tysiąca. Dane te nie są w pełni wiarygodne, gdyż wielu Ślązaków deklarowało narodowość niemiecką, aby uniknąć szykan hitlerowców. Ówczesny burmistrz Victor Tschauder pisał w 1940 roku z zadowoleniem: „Wolne miasto Tarnowskie Góry ma już na zewnątrz charakter w pełni czysto niemiecki...

Język polski słyszy się już bardzo rzadko, najczęściej tylko od dzieci szkolnych, które w krótkim czasie niemieckiej władzy nie miały możliwości, by dobrze nauczyć się języka niemieckiego”.

Jak germanizacja ludności była powierzchowna, wyszło na jaw w miarę przybywania klęsk wojsk niemieckich na froncie. Im klęska Niemiec była bliższa, tym częściej polską mowę dało się słyszeć na ulicach miasta. Po polsku mówili nawet żołnierze, mimo grożących im za to kar. W czasach hitleryzmu pojawiło się także w mieście gwarków zjawisko nieznane w XIX wieku i międzywojniu, niechęć do Niemców.

„Swoisty tryumfalizm przedstawicieli tej grupy, niejednokrotna buta i pazerność jej reprezentantów przysłaniały nieraz to, że duża część nie uczestniczyła przecież w zadaniach eksterminacyjnych” – pisze Ryszard Kaczmarek.

Niestety nadzieje związane z końcem wojny i klęską Niemców nie spełniły się całkowicie.

W 1945 r. wywieziono wielu Górnoślązaków, bez oglądania się na faktyczną przynależność narodową - do przymusowej pracy w ZSRR. Zaczęły się prześladowania polityczne AK-owców. Tysiące mieszkańców poddano weryfikacji narodowościowej. Wielu nie tylko Niemców wysiedlono. W ciągu następnych lat powojennych tysiące tarnogórzan powołując się – o ironio - na Volkslistę, wyemigrowało do Niemiec w poszukiwaniu dobrobytu. W mieście osiedliła się ludność z terenów całej Polski oraz repatrianci z Kresów Wschodnich. Żywioł niemiecki został bezpowrotnie wyparty przez Polaków. Dziś można odnieść nawet wrażenie, że więcej mieszkańców Tarnowskich Gór deklaruje przynależność do nieuznawanej narodowości śląskiej niż niemieckiej.
 

RYSZARD BEDNARCZYK

 

 

 

Był tu...

  CZĘŚĆ I
CZĘŚĆ II

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ] Montes Nr 29 ] Montes Nr 30 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa