Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 26

N U M E R  2 7  -   G R U D Z I E Ń   2 0 0 7 r.

 

 

 

 

Był tu Niemiec Polakowi bratem?

Rozwijane początkowo przez ludność polską, niemiecką i czeską Tarnowskie Góry dopiero w XX wieku stały się miastem jednorodnym narodowościowo, najpierw niemieckim, potem polskim.

Nie wiemy, kto i jakiej narodowości w 1519 roku zbudował pierwsze domy na terenie przyszłego miasta Tarnowskie Góry, pomiędzy wsiami Tarnowice, Repty i Sowice. Według wszelkiego prawdopodobieństwa właścicielami zabudowań byli osadnicy złożeni głównie z miejscowej ludności. Wiadomo za to, że budowniczymi w latach 1523-25 pierwszej katolickiej kaplicy na terenie miasta byli zapewne polscy katolicy, których wspierał biskup krakowski Piotr Tomicki. Ale już drewniany kościół w miejscu przejętej od katolików kaplicy zbudowali w 1529 roku protestanci sprowadzeni z Turyngii. Dwa lata później ci sami niemieccy osadnicy postawili murowaną świątynię ewangelicką. Sprowadzeni przez protestanta margrabiego Jerzego Hohenzolerna z Saksonii i Turyngii osadnicy byli górniczymi fachowcami i katolicki piastowski książę opolski Jan Dobry z chęci zysku, jakie przynosiło rozwijające się w mieście wydobycie srebra, nie sprzeciwiał się osiedlaniu niemieckich ewangelików.


Sowice, gospoda i restauracja „Waldesruh” (Zacisze Leśne). Pocztówka z 1912 roku. W tym okresie przeszło 70% mieszkańców miasta podaje język niemiecki jako ojczysty. Widokówka ze zbiorów Beaty i Jacka Kalke w: Krzysztof Gwóźdź, Zofia Krzykowska, Tarnowskie Góry na dawnej pocztówce, 2004r


Zresztą przybysze z Turyngii szybko asymilowali się z miejscową polskojęzyczną ludnością. Większość pierwszych mieszkańców Tarnowskich Gór, miasta w 1526 roku obdarowanego przywilejami osady górniczej, pochodziła z okolicznych miejscowości Bytomia, Raciborza, Głubczyc oraz ziem Rzeczypospolitej m.in. Krakowa. Choć nie brakowało osadników z Wrocławia, Karniowa oraz terenu Frankonii i Czech. Mimo to w 1534 roku doszło w Tarnowskich Górach do pierwszego konfliktu narodowościowego. Słabo opłacani w większości polscy górnicy zbuntowali się przeciwko lepiej wynagradzanym i pochodzącym z Turyngii i Saksonii zarządcom szybów. Zbuntowane pospólstwo niszczyło urządzenia szybów. Podłożem tego buntu były jednak bardziej nierówności społeczne niż problem narodowościowy czy religijny. Buntowników uwięziono i powrócił spokój.

Jednak rozróżnienie i konflikt między narodowościami istniały, o czym świadczą akta miejskie. W sierpniu 1597 roku przed sądem wójtowskim Jakub Łaziebnik oskarżył Balcera Postrzigacza o obrazę. Podczas kłótni żona Łaziebnika nazwała Postrzigacza „psem niemieckim”. Sam Postrzigacz nie pozostał dłużny i nazwał małżeństwo Łaziebników „bękarckim narodem”.

Nie ulega wątpliwości, że przez pierwsze trzy wieki od lokacji Tarnowskich Gór większość ludności była pochodzenia polskiego. O przewadze polskiej ludności świadczy to, że od początku istnienia miasta gwarków 80% ludności miała polsko brzmiące nazwiska. A na przełomie wieków XVI i XVII, w okresie największego rozkwitu miasta i górnictwa srebra, w Tarnowskich Górach mieszkało prawie trzy tysiące osób. W 1603 roku w mieście odnotowano 334 właścicieli domów, podczas gdy w Bytomiu zaledwie 188, a w Miasteczku Śląskim 177. Choć po wojnie trzydziestoletniej ludność Tarnowskich Gór zmalała do 800 mieszkańców, nadal w powszechnym użyciu był język polski. Większość dokumentów miejskich pisana była po polsku, o czym świadczą rękopisy zachowanych akt miejskich z XVI, XVII i początku XVIII wieku. Wprawdzie zgodnie z prawem zawartym m.in. w Ordunku Gornym z 1528 roku językami urzędowymi były czeski, niemiecki i polski. Zarówno burmistrz jak i rajcy miejscy musieli znać te trzy języki. Jednak w sądach ziemskich obowiązywał język polski. Jedynie pisma kierowane do kancelarii Hohenzollernów i później Donnersmarcków pisane musiały być po niemiecku. I zdarzało się jak w 1665 roku, że radnym w mieście trudno było znaleźć niemieckiego pisarza, żeby spisać relację i wysłać na dwór Donnersmarckowi.

Przewaga polskiej ludności sprawiła, że niemieccy osadnicy uczyli się polskiego i z biegiem lat polonizowali się. Przykładem przejmowania polskiej mowy może być ustanowienie w 1561 roku drugiego obok niemieckiego urzędu polskiego kaznodziei w ewangelickim kościele w Tarnowskich Górach. Aż do 1742 roku tarnogórscy protestanci wysłuchiwali bez przeszkód kazań wygłaszanych przez niemieckiego i polskiego duchownego.

Na rzecz polskości działali także przybyli w 1675 roku z Opola jezuici Jerzy Pośpiech i Tomasz Witkowicz. Od 1714 roku jezuici prowadzili szkołę katolicką przy ulicy Zamkowej. Do tego gimnazjum uczęszczali po naukę synowie polskich szlachciców z terenów Rzeczypospolitej, co sprzyjało podtrzymywaniu polskości.
Sytuacja zmieniła się pod koniec XVIII wieku, kiedy to zaprzestano używać w pismach urzędowych języka czeskiego. Związane to było z podbojem Śląska przez państwo pruskie. Nowa administracja ustanawiała swoich urzędników, którzy władali językiem niemieckim i większość pism urzędowych pisana była po niemiecku. Jedynie pisma cechowe pisane były jeszcze w XVIII stuleciu w języku polskim. Napływ z Dolnego Śląska, Prus i Niemiec głównie niemieckich urzędników i przedsiębiorców sprawił, że polscy mieszczanie starali się, jak również swoje dzieci, nauczyć języka niemieckiego, co ułatwiało kształcenie zawodowe i kontakty handlowe z mieszkańcami innych prowincji pruskich. Co ciekawe powiększająca się ilość niemieckich urzędników, kupców, rzemieślników, pracowników nadzoru technicznego, wykwalifikowanych robotników i żołnierzy garnizonu pruskiego zmuszona była także do poznawania języka polskiego. Wierni językowi polskiemu pozostawali drobni kupcy, rzemieślnicy i robotnicy, którym znajomość niemieckiego nie była potrzebna do załatwiania spraw, a w razie konieczności korzystali z tłumacza.

Niemczyźnie sprzyjały też zarządzenia króla pruskiego. Od 1764 ślubów udzielano jedynie poddanym, którzy znali niemiecki. Od 1811 roku wprowadzono w kościele katolickim kazania po niemiecku. Co ciekawe, osiedlanie się od 1812 roku w mieście Żydów sprzyjało rozwojowi języka niemieckiego, bo musieli oni przyjmować niemieckie nazwiska i posługiwać się urzędowym językiem, zbliżonym zresztą do jidisz.

Cały wiek XIX to stopniowe niemczenie się ludności. Przy czym najbogatsze mieszczaństwo, kupcy, przedstawiciele wolnych zawodów i urzędnicy to byli Niemcy i Żydzi. Zaś robotnicy, służba domowa, drobni kupcy i rzemieślnicy pozostali wierni językowi polskiemu. W 1828 roku na 2760 mieszkańców Tarnowskich Gór po polsku mówiło 1976 osób, a po niemiecku 784 mieszkańców. Nie ma już ludności posługującej się językiem czeskim. Po trzydziestu latach na 5429 mieszkańców już 3352 mówi po niemiecku, a po polsku jedynie 2072 osób. Niemczenie się ludności Tarnowskich Gór było w pierwszej połowie XIX wieku jedynie efektem zmian społecznych i ekonomicznych oraz napływu przybyszy z Niemiec. Po 1872 roku i rozpoczęciu w okresie Kulturkampfu przymusowej germanizacji, czyli wprowadzeniu szkolnictwa niemieckojęzycznego, niemieckich kazań w kościołach i masowego osiedlania w mieście urzędników z zachodu Rzeszy, liczba ludności niemieckiej zwiększyła się głównie z powodu urzędowych szykan i nakazów. W 1910 roku 10376 osób, czyli 76,4% mieszkańców miasta, podaje niemiecki jako język ojczysty. Wyłącznie po polsku mówi jedynie 2276 osób, a 934 mieszkańców deklaruje znajomość obu języków. Tak to w ciągu jednego stulecia Tarnowskie Góry stały się miastem niemieckim.
 

RYSZARD BEDNARCZYK
Dokończenie w następnym numerze

 

 

 

Był tu...

  CZĘŚĆ I
CZĘŚĆ II

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ] Montes Nr 29 ] Montes Nr 30 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa