Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 22

N U M E R  2 4  -   K W I E C I E Ń   2 0 0 7 r.

 

 

Eugeniusz von Württemberg
Maria Adelajda
Miejsca  magiczne
60 lat minęło czyli wczoraj i dziś MBP
Wyciąg krzesełkowy w reptowskim parku?
O sejmowych kuluarach parę słów
Górnictwo koło Tarn. Gór na początku 20  wieku
Jak obchodzono jubileusz 50-lecia Bractwa Strzeleckiego...?
Rabsik
Triumfalny pochód czerwonych autobusów
Jubileusz PTTK
Nepomuki Ziemi Tarnogórskiej
Ksiądz Franciszek Blachnicki
Ostatni lot Bestii
Kim jest Ślązak? – kwestia śląskiej tożsamości
Szpitale (przytuliska)
Żydzi w Tarnowskich Górach
 

CZĘŚĆ I

Kim jest Ślązak? - kwestia śląskiej tożsamości

„To ziemia, na której rodzą się diamenty”
Jan Paweł II

Zdaję sobie dobrze sprawę z tego, z czym chcę się zmierzyć, co zamierzam zgłębić. To – jak się potocznie mówi – temat rzeka. Jak rzeka w ciągłej zmianie, pełen mielizn i zawirowań. Do niedawna temat tabu, a i teraz „sztich do bitwy” dla wielu. Jak można bowiem określić przymioty kogoś, kto jeszcze niedawno żadnych szczególnych cech posiadać nie powinien, boć przecie (jako mieszaniec) brał je automatycznie albo od Polaka, albo od Niemca, o Czechach nie wspominając. Ślązak jako osobna ludzka kategoria, występował jedynie w kawałach i wyzwiskach. To, że był „charakterny” na swój sposób, nie ulegało wątpliwości, wszelkie jednak ogólniejsze próby jego określenia zbytnio sugerowałyby istnienie jakiejś odrębnej nacji, czy grupy etnicznej co najmniej, a to było i jest bardzo źle widziane.


Ewald Gawlik: Ciepło rodzinne

Temat niesie ryzyko także z innej strony. Jako próba zamknięcia w pewne ramy czegoś z istoty nieuchwytnego, musi się on, chcąc, nie chcąc ocierać o oczywistość, tak bliską banałowi i o dowolność interpretacji, tak bliską zmyślaniu. Żeby ograniczyć to zagrożenie, opierać się będę na cytatach z dzieł ten temat już poruszających, lub na wypowiedziach osób powszechnie uznanych za autorytety. Oczywistą jest rzeczą, że trafność spostrzeżeń, sposób podejścia i stopień wyczerpania tematu oceniać będą czytelnicy. Wszak temat jest żywy i żywo ich dotyczy. Jest także bardzo ważny. Udowadnia, że wciąż pozostajemy sobą, wyraziści (jakkolwiek byśmy to słowo nie interpretowali). Łatwo rozpoznawalni w świecie „społeczeństw bez właściwości” – sztucznie ujednoliconych, a jednocześnie zatomizowanych, wyzbytych z korzeni, pozbawionych więzi, bez celu działania.

Tadeusz Kijonka śląskość widzi w „intensywnym stopie rodzimych pierwiastków: natury, kultury i historii tej ziemi”. Naturę rozumieć należy jako konglomerat natury miejsca i natury ludzi, którzy to miejsce zasiedlają. Miejsce – Śląsk, to obszar najdotkliwiej poddany przemianom. Równie często, co wozy kupieckie i grupy artystów i rzemieślników, przemierzały go bandy łupieżców i żołdaków. Ślązak zawsze żył „w ciekawych czasach” – mam na myśli także pejoratywne znaczenie tego określenia. Vitae magistra – historia, naprawdę nie ma już czego Ślązaka nauczyć. Odrobił on już wszystkie lekcje. Z wyjątkiem jednej – we własnej szkole. Jego „ciekawość świata” została zaspokojona w stopniu najwyższym z możliwych. Nie wyłączając „poznawania świata” w szeregach obcych armii i w konwojach jenieckich. Miejsce, w którym żyjemy to także niespotykany gdzie indziej melanż nacji i kultur (słowiańskiej i germańskiej; polskiej, żydowskiej, czeskiej, morawskiej, niemieckiej).

Wyjątkowość miejsca stwarza wyjątkowych ludzi. Ksiądz profesor Tischner pisał: „Pogranicze może człowieka albo zawężać albo poszerzać. Żyjąc na granicy, można stać się człowiekiem ciasnym, zapatrzonym tylko w siebie samego. Ale będąc człowiekiem pogranicza, można się także poszerzyć, można mieć szerokie horyzonty. Można powiedzieć tak: kto głupi, a postawi się go blisko granicy, to zostanie jeszcze głupszy, a kto mądry i stanie blisko granicy – ten zobaczy wielkie horyzonty i wielki świat”.

Na Górnym Śląsku problem ten miał wymiar potrójny. I został rozwiązany z wielkim pożytkiem, jak zaświadcza nie byle kto – lecz sam Wojciech Kilar: „Przyjęto mnie tutaj jako swojego, jako Ślązaka! Od chwili otrzymania tej nagrody („Lux ex Silesia” – Metropolity Katowickiego – J.H.), mogę o sobie powiedzieć, że jestem Ślązakiem urodzonym we Lwowie, ale Ślązakiem. Myślę, że w tej łatwości przyjmowania przybyszów z innych kręgów kulturowych przejawia się także europejskość Śląska”. Tę właściwość Ślązaków, polegającą na łatwości uczenia się, otwartości, dostrzegł już w XVI wieku Julius Ruggieri, wysłannik papieski, który zauważył: „Mają oni (Ślązacy) niewypowiedzianą łatwość uczenia się języków i przyjmowania zwyczajów innych narodów. Mimo to jednak wysoko cenią, co tylko jest narodowym, są po większej części wielkimi miłośnikami samych siebie”.

Oskar Kolberg dodaje: „Charakter ogólny Ślązaka odznacza się otwartością, ufnością i serdecznością. Jest wytrwały i skłonny do nauki”. Na wskroś oryginalną wizję śląskości, „możliwą do zaistnienia w tej formie tylko w tym miejscu Europy, dzięki dziejom, stykowi narodów i kultur, jakiejś też tajemnicy ukrytej za śląskim człowiekiem i czasem”, głoszą dwaj księża (biskup – filozof, teolog – poeta) o umysłach dorównujących największym – Alfons Nossol i Jerzy Szymik.

XVI wieczny śląski poeta Andreas Gryphius napisał: „Przebudź się serce moje i pomyśl”. Harmonię serca i myśli – jako oryginalnie śląską syntezę śląskości, rozumność serca i serdeczność rozumu, opisał i wprowadza w życie ksiądz biskup Nossol. Jego uczeń, ksiądz profesor Jerzy Szymik, tak ten ewenement wyjaśnia na przykładzie: „Myśleć sercem jest specyficznie śląskie. Patrząc z Zachodu jesteśmy jeszcze racjonalni, a już emocjonalni. A patrząc ze Wschodu, to jesteśmy jeszcze serdeczni, a już racjonalni. Widzę to nieraz w Lublinie, jak głęboko moi lubelscy przyjaciele są bliscy „słowiańskiej” części mojej duszy i jak mi do nich daleko, kiedy się w niej odzywa jej strona zachodnia”.

Jan Hahn
Ciąg dalszy w następnym numerze

 

 

 

Kim jest ...

  CZĘŚĆ I
CZĘŚĆ II
CZĘŚĆ III
CZĘŚĆ IV

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ] Montes Nr 29 ] Montes Nr 30 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa