Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 22

N U M E R  2 4  -   K W I E C I E Ń   2 0 0 7 r.

 

 

Eugeniusz von Württemberg
Maria Adelajda
Miejsca  magiczne
60 lat minęło czyli wczoraj i dziś MBP
Wyciąg krzesełkowy w reptowskim parku?
O sejmowych kuluarach parę słów
Górnictwo koło Tarn. Gór na początku 20  wieku
Jak obchodzono jubileusz 50-lecia Bractwa Strzeleckiego...?
Rabsik
Triumfalny pochód czerwonych autobusów
Jubileusz PTTK
Nepomuki Ziemi Tarnogórskiej
Ksiądz Franciszek Blachnicki
Ostatni lot Bestii
Kim jest Ślązak? – kwestia śląskiej tożsamości
Szpitale (przytuliska)
Żydzi w Tarnowskich Górach
 

Sługa Boży z Tarnowskich Gór cz.II

Ksiądz Franciszek Blachnicki

W dniach 18-20 września 1939 roku Franciszek Blachnicki uczestniczył w ostatniej walce zdziesiątkowanych oddziałów śląskich na przeprawie pod Tomaszowem Lubelskim.


Franciszek Blachnicki - więzień Oświęcimia

Po kapitulacji podpisanej przez dowódcę armii „Lublin” gen. Piskora, 20 września dostał się do niemieckiej niewoli.

Ucieka w październiku i wraca na Śląsk. Od razu szuka kontaktu z organizacjami konspiracyjnymi, które w przeciwieństwie do innych regionów charakteryzowały się tutaj dużym rozdrobnieniem.

Najwcześniej założoną organizacją (5.11.1939) była Polska Organizacja Partyzancka.

Jej członkiem - twierdzą żyjący panowie Henryk Jaksik i Teodor Kuna - od początku stał się Franciszek Blachnicki.

Założyli ją według profesora Rechowicza, Wilibald Pietrek, Władysław Kurek (zgilotynowani w katowickim więzieniu) i stryj Henryka Jaksika - Jan Jaksik (zamordowany w Oświęcimiu).

Juliusz Niekrasz w książce „Z dziejów AK na Śląsku” i ks. Adam Wodarczyk - biograf Blachnickiego, podają informację, że była to Polska Organizacja Powstańcza, której założycielami w Tarnowskich Górach byli: Blachnicki, Władysław Kurek i Władysław Wolko.

Obecnie trudno ustalić stan faktyczny, wiemy tylko, że skrót obu organizacji był POP i że jesienią 1939 roku obydwie wchodziły w skład Służby Zwycięstwu Polski (do komendy w Krakowie jeździł Blachnicki), później ZWZ i AK.

Możliwe, że Franciszek i Kurek byli członkami obydwu tych grup podziemnych.

Wiosną 1940 roku gestapo zaczyna poszukiwać Blachnickiego.
27 kwietnia aresztuje go w Zawichoście. W maju po aresztowaniu ponad 30 osób, rozbita zostaje POP.

Po dwóch miesiącach aresztu śledczego w Tarnowskich Górach, Blachnicki zostaje wysłany do obozu w Oświęcimiu.
Przebywał tam od 24 czerwca 1940 do 22 września 1941r. pod numerem 1201.

Jak zawsze niepokorny i dumny, że jest Polakiem i harcerzem, z 14-miesięcznego pobytu, 9 miesięcy spędził w kompanii karnej, a prawie miesiąc w bunkrze śmierci, tym samym co Maksymilian Kolbe. SS-mann, który prowadził go do bunkra, zapewniał, że z niego już nie wyjdzie. Pomylił się, tak jak wielu innych, życzących mu najgorszej przyszłości.

We wrześniu 1941 r. został przeniesiony do aresztu śledczego w Zabrzu, a potem w Katowicach. 30 marca 1942 roku oskarżono go o przynależność do Związku Walki Zbrojnej.

Z Blachnickim na ławie oskarżonych zasiedli Władysław Kurek i Władysław Wolko.

Blachnicki i Kurek zostali skazani na śmierć przez ścięcie gilotyną, a Wolko na 12 lat ciężkiego więzienia. Oskarżono ich o zdradę stanu oraz pomocnictwo i podżeganie do zamachu na całość państwa i jego granice.

Na wykonanie kary przyszły ksiądz oczekiwał w katowickim więzieniu do 6 sierpnia 1942 roku. W tym dniu został ułaskawiony przez Ministerstwo Sprawiedliwości Rzeszy (był to jedyny przypadek ułaskawienia harcerza - konspiratora na Śląsku). Karę śmierci zamieniono mu na 10 lat ciężkiego więzienia do odbycia po wojnie, ale do czasu jej zakończenia miał przebywać w obozie koncentracyjnym.

Już w Oświęcimiu rozpoczął intensywną naukę języka niemieckiego, by osobiście móc pisać listy. W korespondencji obowiązywał wyłącznie niemiecki.

Do naszych czasów w Archiwum Głównym Ruchu Światło-Życie w Lublinie, zachowało się sporo listów pisanych do rodziny w okresie okupacji.

Początkowo, krótkie listy wysyłane z Oświęcimia, pokazują słabą znajomość niemieckiego. Ponadto są chłodne i widać w nich, że nie wyzbył się pewności i nonszalancji, która cechowała go przed wojną.

Dopiero oczekiwanie na śmierć na oddziale B-1 skłoniło go do refleksji nad życiem, które wcześniej wcale nie nosiło znamion gorliwości religijnej.

Korespondencja z lat 1940-1945 jest świadectwem młodego człowieka, wchodzącego w życie ze swoimi myślami, pragnieniami, decyzjami i czynami.

W bezinteresownej miłości do Ojczyzny i bliskich nie widział nic nadzwyczajnego, realizował tylko ślubowanie harcerskie, które pozwoliło mu zachować godność i przeżyć martyrologię obozów i więzień z podniesioną głową.

17 czerwca 1942 roku siedząc na krześle w celi śmierci poczuł dar głębokiej wiary w Boga, jako wewnętrzne nagłe olśnienie - wstał i w duchu zaczął krzyczeć: Wierzę! Wierzę!

W liście z 14 sierpnia 1942 roku powiadamiając rodzinę o ułaskawieniu, nawiązując do tego dnia zawarł taką refleksję: „...nieocenione życiowe doświadczenie i mój wewnętrzny rozwój. To obficie wynagradza mi doznane cierpienia i jest wprost bezcenne”.

Listy pisane po 17 czerwca 1942 roku pokazują już dojrzałość dwudziestodwulatka, który stwierdza: „Moje życie nie należy już do mnie, więc je ofiaruję Bogu”.

Bóg przyjął ofiarę skazańca - swojego sługi - i pozwolił mu doczekać wolności.

Zapewne 3 lata przebywania w przedsionku ziemskiego piekła potraktował jako terminowanie przed wstąpieniem na drogę kapłaństwa.

Stanisław Obcowski
Ciąg dalszy w następnym numerze
Fot. ze zbiorów autora

 

 

 

Sługa...

  CZĘŚĆ I
CZĘŚĆ II
CZĘŚĆ III
CZĘŚĆ IV
CZĘŚĆ V

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ] Montes Nr 29 ] Montes Nr 30 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa