Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 22

N U M E R  2 4  -   K W I E C I E Ń   2 0 0 7 r.

 

 

Eugeniusz von Württemberg
Maria Adelajda
Miejsca  magiczne
60 lat minęło czyli wczoraj i dziś MBP
Wyciąg krzesełkowy w reptowskim parku?
O sejmowych kuluarach parę słów
Górnictwo koło Tarn. Gór na początku 20  wieku
Jak obchodzono jubileusz 50-lecia Bractwa Strzeleckiego...?
Rabsik
Triumfalny pochód czerwonych autobusów
Jubileusz PTTK
Nepomuki Ziemi Tarnogórskiej
Ksiądz Franciszek Blachnicki
Ostatni lot Bestii
Kim jest Ślązak? – kwestia śląskiej tożsamości
Szpitale (przytuliska)
Żydzi w Tarnowskich Górach
 

 

O sejmowych kuluarach
parę słów

Minęła już druga zima podczas bieżącej kadencji Sejmu. Zmiany pór roku w parlamencie najłatwiej dostrzec po tym, jak posłowie z hotelu poselskiego przestają przechodzić do głównych budynków przejściem podziemnym, wybierając krótką przechadzkę na świeżym powietrzu. Właśnie w sejmowych kuluarach – korytarzach, pomieszczeniach zajmowanych przez poszczególne kluby, nawet sejmowej restauracji toczą się ważne rozmowy i zapadają decyzje, których skutki wszyscy odczuwamy.

Jednym z najczęściej zadawanych mi pytań, są dociekania dotyczące charakteru codziennych relacji pomiędzy posłami zwaśnionych ugrupowań (równie często moich rozmówców interesują pustki na sali obrad, kiedyś było jeszcze pytanie o zarobki, jednak ostatnio wszyscy zainteresowani chyba już wiedzą, że można je bez problemu odnaleźć w Internecie). Odpowiadając na to zainteresowanie chciałbym przekazać także czytelnikom „Montesa” trochę informacji o kształcie codziennych kontaktów parlamentarzystów różnych opcji. Każdy obserwator życia politycznego dostrzega olbrzymi konflikt pomiędzy dwiema największymi partiami politycznymi. Wbrew dość często wyrażanym apelom o jedność, uważam, że to nic złego – opozycja uważnie patrząca na ręce rządzącym jest niezbędna we właściwie funkcjonującej demokracji. Sam aktywnie uczestniczę w politycznym sporze, nieraz piętnując z sejmowej mównicy bardzo szkodliwe decyzje PiS-u i jego koalicjantów (szczególnie te zmierzające do centralizacji państwa). Na co dzień, podobnie jak w przypadku innych parlamentarzystów, moje relacje z koleżankami i kolegami z przeciwstawnych partii są bardzo poprawne.

Wielu osobom wydaje się to trudne do uwierzenia, ale jeździmy do Warszawy pociągiem w tych samych przedziałach, bezkonfliktowo mieszkamy obok siebie w hotelu poselskim, rozmawiamy normalnie zarówno o sprawach ważnych, jak też o piłce nożnej i premierach filmowych. Często szczęśliwie z takich nieformalnych kontaktów wynika coś dobrego.

Minione półtora roku w dużej mierze spędziłem na kuluarowych rozmowach na temat likwidacji wysypisk po Zakładach Chemicznych „Tarnowskie Góry”. Nie chcę zapeszyć, ale wydaje się, że efekty tej mrówczej pracy są już bardzo blisko, a inwestycja powinna zostać zakończona w tej kadencji Sejmu. Nawet podczas najbardziej gorących sporów politycznych pomiędzy PiS-em i Platformą nie było żadnych zgrzytów w mojej współpracy z zaangażowanymi w rozwiązywanie tego problemu parlamentarzystami Prawa i Sprawiedliwości. Zazwyczaj wystarczał sms, czy też krótka rozmowa na korytarzu w przerwie pomiędzy głosowaniami. Wymienialiśmy informację o ostatnich rozmowach i działaliśmy dalej. Jedną z bardziej efektywnych rozmów dotyczących Zakładów Chemicznych przeprowadziłem w przerwie koncertu legendarnego zespołu bluesrockowego Ten Years After. Oprócz mnie do klubu na obrzeżach Warszawy trafiło dwóch posłów PiS-u z naszego województwa. Ponieważ już wcześniej trafialiśmy się na koncertach bluesowych na Śląsku, a takiej muzyki nie słucha się tylko przy herbacie, łatwo znaleźliśmy wspólny język.

Efekty takich mniej i bardziej standardowych działań musiały w końcu nadejść. W grudniu Ministerstwo Skarbu spłaciło zaległe 17 mln za prace wykonane w Tarnowskich Górach w 2001 roku, a w styczniu Rada Ministrów przyjęła listę zadań Programu Operacyjnego „Infrastruktura i Środowisko”, na której znalazło się również dokończenie likwidacji tarnogórskich wysypisk.
Aby tak dobrze przetarte ścieżki współpracy nie zarosły chwastami, teraz staram się je wykorzystać do wpisania do wojewódzkiego programu operacyjnego zadania pt. „Ochrona dorzecza Małej Panwi”, w ramach którego zostanie m.in. wykonana kanalizacja Tworoga, Kalet i Miasteczka Śląskiego.

***
Na zakończenie w ramach sejmowych anegdot opowiem jedno zdarzenie. Podczas jednego z marcowych posiedzeń Sejmu, wróciłem do hotelu późno wieczorem po spotkaniu z warszawskimi znajomymi. W hotelowej restauracji natknąłem się na grupkę posłów – kilku z PO i jednego bardzo znanego parlamentarzystę PiS-u. Trochę jeszcze pogawędziliśmy. Bardzo znany poseł PiS (nazwiska nie wymienię, gdyż patrząc znad okularów w moją stronę wyraził nadzieję, że rozmawiamy prywatnie; zapewne zagląda czasem na mojego internetowego bloga) wygłosił zdanie, które wiele mówi o głównej przyczynie zaciekłości polityków: Drodzy koledzy, bo nie będę chrzanił o przyjaciołach, nie czarujmy się: polityka jest w bardzo dużej mierze teatrem.

Pewnie tak musi być, dobrze byłoby aby z tego teatru wynikało jednak więcej pożytku niż szkód. Czego mieszkańcom mojego drogiego miasta życzę, dziękując redakcji za gościnne zaproszenie na łamy. Przy okazji zapraszam do moich Biur Poselskich, m.in. na bezpłatne porady prawne oraz dotyczące wypełniania zeznań podatkowych. Informacje w Biurze Poselskim w Tarnowskich Górach, przy ul. Opolskiej 1 – telefon 032/ 768 86 11.

Jednocześnie z okazji Świąt Wielkiej Nocy, chciałbym wszystkim mieszkańcom Tarnowskich Gór i powiatu tarnogórskiego życzyć spokojnych i wesołych świąt, spędzonych w rodzinnym gronie.

Tomasz Głogowski
Poseł na Sejm RP

 

 

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ] Montes Nr 29 ] Montes Nr 30 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa