Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 20

N U M E R  2 1  -   C Z E R W I E C   2 0 0 6 r.

 Montes Nr 22

 

Fryderyk Wilhelm II Hohenzollern, Girolamo Lucchesini
Sądownictwo w dawnych czasach
Imprezy u Strzelców
Nabożeństwa górnicze
Ksiądz bibliofil
O doktorze, co do pracy chodził piechotą
O utopcu Frycku, Skarbniku i czarnych pstrągach w tarnogórskiej sztolni
Maibaum
Bonifacy Wyciszczok (1876-1938)
Europejski Piknik Rodzin Kolejarskich 2006
Młodzi piłkarze z Bernburga w Tarnowskich Górach
160 tysięcy na Akcję        Lato 2006
Garnizon Tarnogórski 1913-1920
Zasługi hrabiego Fryderyka von Redena dla rozwoju Górnego Śląska i Tarnowskich Gór
Profesor Florian Śmieja
Tarnogórskie Muzeum wyróżnione
Triumfalny pochód czerwonych autobusów
Trzy Rozalie i Ewa
Śląski humor
Jezus o upominaniu
Święto u Serdecznych
Orkiestra mandolinowa Rodziny Kolejowej
 

 

Jezus o upominaniu

Homilia wygłoszona na XXIII niedzielę zwykłą
w roku 1975 w kościele św. Józefa w Tarnowskich Górach

Słowa Jezusa o upominaniu dotyczą jednostki we wspólnocie.

Wspólnota określona jest tutaj jako „Kościół - ecclesia”. Słowo „Kościół” oznacza tutaj wspólnotę wierzących, która się zbiera i działa w określonym miejscu.

Słowo „brat” użyte jest w odniesieniu do członka tej wspólnoty.

 


Słowa o upominaniu skierowane są do wszystkich członków tej wspólnoty. Przedmiotem upomnienia ma być zło, grzech. Dodajmy: nie błahe przewinienie, ale zło poważne, które faktycznie stawia poza wspólnotą, wyklucza z niej.

Co należy czynić, ażeby usunąć zło, a uratować człowieka, którego zło stało się udziałem? Ten właśnie problem Jezus omawia w słowach o upominaniu.


3 marca br. Jan Miodek i ks. Gustaw Klapuch
podpisują egzemplarze książki

„Jeżeli brat twój zgrzeszył, idź i upomnij go w cztery oczy...”. Człowiek, który zauważył zło - dodajmy raz jeszcze: zło poważne, wykluczające ze wspólnoty - ma obowiązek przejąć inicjatywę.

Ma obowiązek upomnieć „w cztery oczy”, a więc bez nadawania sprawie rozgłosu. Jest to zrozumiałe z perspektywy godności człowieka. Oczywiście, wymaga to odwagi. Wymaga także „czystych rąk”. Jest zatem wychowawcze dla obydwu: upominającego i upominanego.

Przy szczęśliwym rozwoju wydarzeń sprawa może zakończyć się pomyślnie już na tym etapie.

Ewangelia:

„Jeżeli brat twój zgrzeszył, idź i upomnij go w cztery oczy.
Gdy cię usłucha, pozyskałeś swego brata.
Jeżeli cię nie usłucha: weź ze sobą jeszcze jedną lub dwie osoby, żeby na podstawie zeznania dwóch lub trzech świadków cała sprawa została rozstrzygnięta.
Jeżeli ich także nie chce usłuchać: powiedz to Kościołowi.
A jeśli nawet Kościoła usłuchać nie chce, Niech będzie ci jako poganin i celnik”.

(Mt 18, 15-17)

Jeżeli nie - upominający „powinien wziąć ze sobą jedną lub dwie osoby...”. Najpierw musi sam swoją ocenę drugiego członka wspólnoty skontrolować, czy aby nie była błędna. Na tym drugim etapie już nie jedna, ale przynajmniej dwie osoby muszą być przekonane, że zaistniało ciężkie uchybienie.

I znowu: muszą one mieć odwagę powiedzenia o tym błądzącemu.

Jeżeli sprawa nie zakończy się na tym etapie, upominający mają obowiązek przedstawienia sprawy wspólnocie - a więc doniesienia jej o zaistniałym uchybieniu.

Na tym, trzecim już etapie sprawę prowadzi cała wspólnota. Najpierw rozstrzyga, czy istotnie upominający mieli rację. Następnie - jeżeli stwierdza, że istotnie zaszło uchybienie, które stawia poza wspólnotę - upomina.

Wtedy upominanemu nie pozostaje już nic innego, jak albo „nawrócenie”, albo jawne postawienie się poza wspólnotą.

Słowa Jezusa o upominaniu po mistrzowsku wyważają problem z jednej strony dobra wspólnoty, jej jedności, z drugiej zaś godności jednostki.

Stawiają wymagania nie tylko błądzącemu, ale także napominającemu.

Zaiste: nie sposób lepiej zapewnić zdrową atmosferę we wspólnocie, a równocześnie także dobro jednostki. Nie sposób lepiej uchronić wspólnotę przed trującą atmosferą donosicielstwa, która paraliżuje ducha wolności i inicjatywy we wspólnocie.

Zastanówmy się teraz nad donosicielstwem.

Słowa Chrystusa mówią nie tylko o upominaniu. Równie wyraźnie mówią o przyjmowaniu donosów we wspólnocie. Oczywiście, tych donosów, za którymi otwarcie stoi konkretna, określona osoba.

Przyjmowanie donosów anonimowych już w dawnych czasach, także poza chrześcijaństwem, uchodziło za sprawę „niegodnq naszych czasów” - jak z początkiem drugiego wieku rzymski cesarz Trajan odpowiadał namiestnikowi Pliniuszowi na pytanie o przyjmowanie donosów składanych na chrześcijan.

Niepoważne byłoby zatem roztrząsanie pytania, w jakim stopniu przyjmowanie donosów anonimowych zgodne lub niezgodne jest z zasadami ewangelii, którą głosił Jezus.

Pozostaje jednak pytanie: kiedy wolno we wspólnocie przyjmować i uwzględniać donosy, składane przez jej konkretnych, znanych członków?

Ze słów Chrystusa o upominaniu wynika jednoznacznie, że dopiero wtedy, kiedy donoszący miał odwagę już upomnieć błądzącego. A zatem w społecznościach powinno się donoszącym przed przyjęciem donosu zawsze zadawać pytanie o uprzednie osobiste upomnienie błądzącego.

Z doświadczeń przeszłości, a także własnych, wiemy, że w systemach totalitarnych nieodłącznym składnikiem atmosfery strachu i terroru jest donosicielstwo.

Nie trzeba wielu słów, by dowieść, jak wiele zła donosicielstwo oraz jego pozornie mniej niebezpieczna forma, jaką jest plotkarstwo, wyrządzało społecznościom oraz w jakim stopniu zdolne było do wytworzenia w nich warunków życia niegodnych człowieka.

Donosicielstwo zatruło i zniszczyło niejedną ludzką wspólnotę. Zbędne byłoby wyliczanie szkód, które wyrządziło także Kościołowi.

Wystarczy wspomnieć niechlubną rolę, jaką odegrało przyjmowanie donosów, także anonimowych, w procesach inkwizycyjnych. Po dziś dzień donosicielstwo, a także plotkarstwo, zatruwa atmosferę w niejednej wspólnocie parafialnej.

Słowa Jezusa o upominaniu ważne są dla każdej ludzkiej wspólnoty. Szczególne znaczenie mają dla tych społeczności - także świeckich, które z ducha chcą być wspólnotami chrześcijańskimi. Ich wewnętrzna atmosfera powinna być bowiem kształtowana wskazaniami Jezusa.

Słowa Jezusa o upominaniu winny natomiast być wręcz obowiązujące w Kościołach, które na Jezusa się powołują.

Skutecznie stosować się do wskazań Jezusa możemy w tych wspólnotach, które sami tworzymy i w których swoim postępowaniem lub podejmowanymi przez nas decyzjami posiadamy wpływ na panującą w nich atmosferę.

Taką wspólnotą jest rodzina - twoja rodzina.

Jeżeli chcesz budować ją na słowach Jezusa - na zasadach chrześcijańskich, jeśli chcesz, aby była rodziną chrześcijańską z ducha, a widzisz:
- że grzeszy twoje dziecko, twój mąż, twoja żona,

- że przychodzi do ciebie dziecko, skarżąc się na to, co zrobiło inne, to przypomnij sobie wskazania Jezusa i postąp zgodnie z nimi!

Jeżeli tak postąpisz, przynajmniej w najbliższym twoim otoczeniu, w twojej rodzinie, atmosfera będzie czystsza, bardziej ludzka, bardziej chrześcijańska.

Taką wspólnotą jest parafia, nasza parafia.

Jeżeli chcemy, aby była chrześcijańską z ducha wspólnotą kościelną:

- to ja, duszpasterz w tej parafii, nie powinienem nigdy kierować się plotkami i anonimowymi donosami, a donoszących ludzi pytać zawsze: czy osobiście, a potem razem z innymi mieli już odwagę upomnieć tych, na których donoszą;

- Ty zaś, drogi Słuchaczu, należący do tej parafii, unikaj plotkarstwa, a kiedy dostrzegasz popełnione zło:

- najpierw sam upomnij,

- potem upomnij z drugim,

- a na końcu dopiero donieś!

Jeżeli tak będziemy postępować - Ty i ja - to przynajmniej w naszej wspólnocie, w tej mierze, w jakiej to od nas zależy, zapanuje zdrowa, chrześcijańska atmosfera - niezależnie od tego, jak sytuacja kształtuje się w sąsiednich parafiach, w diecezji, w Kościele.

Posłowie:

Przytoczony fragment jest częścią wielkiej mowy o godności i braterstwie. Zawiera ją rozdział osiemnasty ewangelii wg Mateusza. Jest to czwarta wielka mowa tejże ewangelii.

Zaczyna się pytaniem o wielkość w Królestwie Bożym (18, 1), prowadzi poprzez podkreślenie godności także najmniejszych (18, 2-11), do małej, a pięknej przypowieści o zagubionej owcy (18, 12-14).

Ta przypowieść jest wyjściem do słów o upomnieniu i w jej kontekście te słowa należy rozumieć. Wydźwiękiem słów o upomnieniu stanowi reguła przebaczenia (18,21-22), zamknięta przypowieścią o niemiłosiernym dłużniku (18,25-35). Odczytanie całości mowy pozwala lepiej i pełniej wniknąć w słowa Jezusa o upomnieniu.

Jeżeli zatem znajdziesz czas, weź do ręki Pismo św. i przeczytaj uważnie 18. rozdział ewangelii według św. Mateusza, a potem powracaj do odpowiednich fragmentów w czasie dziennej lub wieczornej modlitwy.

Ks. Gustaw Klapuch,
Ścieżka na wspólnej drodze, Tarnowskie Góry 2005

 

 

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ] Montes Nr 29 ] Montes Nr 30 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa