Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 20

N U M E R  2 1  -   C Z E R W I E C   2 0 0 6 r.

 Montes Nr 22

 

Fryderyk Wilhelm II Hohenzollern, Girolamo Lucchesini
Sądownictwo w dawnych czasach
Imprezy u Strzelców
Nabożeństwa górnicze
Ksiądz bibliofil
O doktorze, co do pracy chodził piechotą
O utopcu Frycku, Skarbniku i czarnych pstrągach w tarnogórskiej sztolni
Maibaum
Bonifacy Wyciszczok (1876-1938)
Europejski Piknik Rodzin Kolejarskich 2006
Młodzi piłkarze z Bernburga w Tarnowskich Górach
160 tysięcy na Akcję      Lato 2006
Garnizon Tarnogórski 1913-1920
Zasługi hrabiego Fryderyka von Redena dla rozwoju Górnego Śląska i Tarnowskich Gór
Profesor Florian Śmieja
Tarnogórskie Muzeum wyróżnione
Triumfalny pochód czerwonych autobusów
Trzy Rozalie i Ewa
Śląski humor
Jezus o upominaniu
Święto u Serdecznych
Orkiestra mandolinowa Rodziny Kolejowej
 

 

Europejski Piknik Rodzin Kolejarskich 2006

W dniu 3 czerwca na terenie Kolejowego Ośrodka Rekreacji i Sportu w Tarnowskich Górach, pod patronatem honorowym prof. Genowefy Grabowskiej odbył się już po raz trzeci, Europejski Piknik Rodzin Kolejarskich 2006. Łącząc go z obchodami Dnia Dziecka, organizatorzy stworzyli klimat dla wspólnej zabawy dla całych rodzin. Babć i dziadków nie wyłączając.

Prowadziła ją z mikrofonem w ręku i na wszystko miała oko, uśmiechnięta jak zwykle, pani Henryka Borkowska-Szmatloch. Nie dając zbyt wiele czasu na uroczyste mowy dostojnikom – bo tacy na każdej imprezie być muszą, choćby tylko z tego powodu, że bez ich woli mogłaby się wcale nie odbyć – ogłosiła początek i program zabawy. Tak, by każdy mógł sobie zaplanować udział w jednym z licznych konkursów.


W kolejce do następnych zawodów

W rodzinnych konkursach wyróżniły się rodziny Ciemięgów i Bednarków. Żadnych oporów nie miały oczywiście dzieci, dla których organizatorki: Teresa, Klaudia, Ewa, Małgosia, Basia i Beata, przygotowały wiele zabaw zręcznościowych z nagrodami. W żaden widoczny sposób nie naruszyły one dziecięcych zapasów energii.

I blanki dmuchanego zamku nie miały żadnych szans w starciu ze zdobywającymi go maluchami. Pełnię sił zachowało również czterech ochroniarzy, bo walka o nagrody na wszystkich frontach odbywała się w atmosferze fair play. Musiał to przyznać poseł na Sejm RP, Tomasz Głogowski, który „sejmowych gier klimaty ” zna z autopsji.


W konkursach najmłodszym pomagały mamy

Każdemu wedle jego zasług i stanu – mówi się czasami. I dostał za swoje, prawdziwy – jak podkreślały dzieci – mustang z pobliskiej stadniny. Ale i jego znajomy kucyk, wytrwale dreptał z dosiadającymi go maluchami. Rozbawił mnie przy tej okazji podsłuchany dialog między ojcem i synem. Bo na pytanie; czy to prawdziwy, i skąd się biorą takie małe koniki, tata z całą powagą objaśnił, że to koń najprawdziwszy. A mały: dlatego, bo już kilka razy był na Dniu Dziecka i się... schodził. No cóż, jak zabawa, to zabawa.


Wśród gości burmistrz Kazimierz Szczerba
i poseł Tomasz Głogowski

I trwała ona na estradzie, na którą zaproszono wodzirejów z Radia Piekary. W ramach zabawy w rolę konferansjera zapowiadającego ich występ, wcielił się Burmistrz Miasta Gwarków Kazimierz Szczerba. Wybierano też tradycyjnie Miss Pikniku. Została nią 3 – letnia Oliwia. Wybór był trudny, ale chyba nieodwołalnie przesądził o nieodległym zmierzchu kariery Klaudii Schiffer. Oczywiście ani ona, ani Naomi Campbell, nie oderwałaby od Skata uczestników rozgrywek. Mistrzem wśród mistrzów, okazał się być kolega Ryszard Zajączkowski z Zarządu ZZKŚl.


Na zwycięzców czekały nagrody

W piknikowej loterii, główna nagroda, rower górski, wpadła w szczęśliwe ręce Mirosława Lacha. Nie pozwolono mu jednak wypróbować go zjazdem z wysokiej estrady i doradzono zachowanie sił na Tour de Tarnowskie Góry. Pozostałe nagrody też trafiły w ręce szczęśliwców, którym sprzyjał ślepy los.

Zawiodło nieco słońce, któremu należałoby pokazać czerwoną kartkę. Ale i bez niego warto było spędzić kilka godzin, wśród uprzejmych, uśmiechniętych ludzi. Z dala od lustracji, weryfikacji i teczek. Tym bardziej, że każdy mógł zlustrować stan pieczonych na rożnie kiełbasek i sam zweryfikować jakość wojskowej grochówki, której nie gotował żaden cienias, tylko as, kucharz. Wyjątkową czujność wykazała straż pożarna, którą podobno tylko sam cień dymu z rożna sprowadził na teren pikniku. Ale, że dała pokaz sprawności i działania, należy sądzić, że akcja była z góry „ukartowana” przez Dyrektora Zakładu pana Antoniego Witkowskiego i przewodniczących związków: Jarka, Ryśka i Mirka. Nazwisk nie wymieniam, bo raz, że wszyscy je znają, dwa; bo opracowują podobno wspólnie program następnego pikniku. Na razie w konspiracji.

A potem były tańce. Różne rytmy, figury i kroki.

ORGANIZATORZY

 

 

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ] Montes Nr 29 ] Montes Nr 30 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa