Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 20

N U M E R  2 1  -   C Z E R W I E C   2 0 0 6 r.

 Montes Nr 22

 

Fryderyk Wilhelm II Hohenzollern, Girolamo Lucchesini
Sądownictwo w dawnych czasach
Imprezy u Strzelców
Nabożeństwa górnicze
Ksiądz bibliofil
O doktorze, co do pracy chodził piechotą
O utopcu Frycku, Skarbniku i czarnych pstrągach w tarnogórskiej sztolni
Maibaum
Bonifacy Wyciszczok (1876-1938)
Europejski Piknik Rodzin Kolejarskich 2006
Młodzi piłkarze z Bernburga w Tarnowskich Górach
160 tysięcy na Akcję      Lato 2006
Garnizon Tarnogórski 1913-1920
Zasługi hrabiego Fryderyka von Redena dla rozwoju Górnego Śląska i Tarnowskich Gór
Profesor Florian Śmieja
Tarnogórskie Muzeum wyróżnione
Triumfalny pochód czerwonych autobusów
Trzy Rozalie i Ewa
Śląski humor
Jezus o upominaniu
Święto u Serdecznych
Orkiestra mandolinowa Rodziny Kolejowej
 

 

Maibaum

Zwyczaj stawiania „Maibaumów” (drzew majowych, na Śląsku nazywanych mojami) datuje się co najmniej na XVI w.

Zachował się obraz namalowany w 1585r. przez artystę malarza o nazwisku Donauer. Tam właśnie jest przedstawiony po raz pierwszy moj. Na szerszą skalę zaczęto stawiać moje po wojnie 30 - letniej, tj. po 1648r.


Moj w Tworogu

Początkowo stawiano je właścicielom dóbr, wysokim urzędnikom gminnym, a w wojsku wyższym rangą oficerom. Do połowy XVIII w. drąg był goły, później zaczęto go umajać (przyozdabiać) świerkowym wieńcem; na czubku umieszczano choinkę. W zasadzie wieniec i czubek moja powinien być wykonany z gałązek brzozy, ale w tej części Europy nie zawsze o tej porze roku brzózki są zielone, a w dodatku szybko więdną.

Jeżeli moj był przez cały rok narażony na działania atmosferyczne, to musiał być wymieniany co pięć lat. Było to miejsce wiejskich spotkań, gdzie odbywały się zabawy i różnego rodzaju zawody sprawnościowe. Stawianiu moja towarzyszył cały ceremoniał; trzeba było go kolektywnie wyciąć, przytransportować z lasu, postawić, udekorować i nie pozwolić go ukraść przez konkurencyjną wieś lub gminę.

Co ciekawe, specjalnie opracowany był 10 - punktowy regulamin kradzieży moja. Była w nim między innymi mowa, iż nie wolno odbierać drąga siłą.

Wolno było go demontować wtedy, gdy nie był pilnowany, lub gdy pilnujący byli zmorzeni przez Bachusa i nie są w stanie go bronić, lub śpią.

Konkurencyjna wieś, która ukradnie moj, podaje to z dumą do publicznej wiadomości. Żeby go odzyskać trzeba było zapłacić okup w postaci 1 beczki piwa.

Jeżeli maszt nie został wykupiony, wówczas można było go postawić w swojej wsi, jeżeli był wyższy, lub postawić go obok swojego, ale już nie przystrojony. Nazywało się to wtedy „Schandbaum” - drzewo hańby.

Pilnowanie miało miejsce od momentu postawienia, do 1 maja rano. Po tym terminie nie wolno było już moja kraść.

Kradzież nie podlegała zaskarżeniu sądowemu. Sąd i tak by sprawę umorzył, nakazując jednocześnie poszkodowanym, żeby na przyszłość lepiej moj pilnować.

Starano się wyszukać najwyższe proste drzewo, które czasami miało ponad 30m. wysokości. Między gminami odbywała się swoista konkurencja, kto ma wyższy maszt i czyj jest ładniej przystrojony.

Zwyczaj ten był odprawiany na Śląsku, Górnych Węgrach, Morawach, Bohemii i Bawarii, później też w innych krajach ościennych.

Na czas majówek stawiano umajony moj, w śląskich barwach, tj. żółto - niebieskich. Wedle śląskiego zwyczaju umajony moj stawiał młodzieniec przed domem swojej wybranki z którą miał zamiar się ożenić. Jeżeli zaloty zostały odrzucone, wówczas desperat stawiał nagie nieumajone żerdzie. Najdłużej ten zwyczaj w rejonie Tworoga był obchodzony w Wojsce.

Z niecierpliwością czekały wiejskie dziewoje na pierwszomajowe oświadczyny. Jeżeli niektóre nie miały wzięcia, to ich zawstydzeni ojcowie sami w tajemnicy stawiali nocą moje.

Na Słowacji obrzędy mają do dzisiaj podobny charakter z tą różnicą, że moj stawia się najsympatyczniejszej i najładniejszej dziewczynie we wsi.Tradycja znana jest również w Czechach pod nazwą Majka bądź Majstrom.

Z czasem publiczne oświadczyny powoli zanikły, a stawianie moja nabrało charakteru ogólnego, stawiano tylko 1 maszt we wsi, zazwyczaj w dogodnym miejscu.

Starsi ludzie z Tworoga pamiętają, iż moj stawiano przed gospodą Iwanowskiego (dzisiaj Bank Spółdzielczy) ponieważ było tam dużo miejsca. W Tworogu było więcej gospód z wolnym placem, to wyróżnienie kosztowało Iwanowskiego jednorazowe darmowe piwo dla wszystkich zgromadzonych gości.

W późniejszym czasie moj był stawiany na końcu Donnersmarckstrasse (obecnie ulica Słowackiego), gdzie znajdowało się boisko, tam odprawiano też wszystkie festyny. Organizowanie uroczystości odbywało się pod egidą Szkoły Podstawowej; dzieci brały czynny udział w konkursach i zabawach, były też śpiewane okolicznościowe piosenki. Jeden z zabawnych konkursów, który się odbywał pod mojem, miał następujący przebieg: chłopcu zawiązywano oczy, następnie dostawał do ręki cep, a na ziemi, zazwyczaj za jego plecami stawiano stary gliniany garnek.

Młodzieniec miał za zadanie stłuc go cepem. Problem polegał na tym, że nie widział gdzie ten garnek stoi.

Ku uciesze rozbawionej publiczności, wymachiwał cepem we wszystkie strony aż go trafił. Po zakończeniu zawodów dziewczęta obdarowywały młodzieńców wianuszkami i rozpoczynały się tańce.

Wraz z nadejściem zmroku zabawa przenosiła się do gospody.

Po zakończeniu działań wojennych w 1945r. postanowiono w Tworogu ponownie postawić moj. Jednakże ówczesne, nowe władze, zabroniły świętowania bliżej jej nieznanego święta. Ponieważ drąg majowy był robiony zazwyczaj z najbardziej dorodnego, wyszukanego pnia, zabroniono wycinać w przejętych „Lasach Państwowych” drzewa z powodu - jak tłumaczono - dewastacji drzewostanu.

Ciekawe, parę tygodni wcześniej las ten należał do ks. Karla Gottfrieda zu Hohenlohe Ingelfingen, a on i jego przodkowie nie widzieli takiego zagrożenia.

Fryderyk Zgodzaj
Fot.: Autor

 

 

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ] Montes Nr 29 ] Montes Nr 30 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa