Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 20

N U M E R  2 1  -   C Z E R W I E C   2 0 0 6 r.

 Montes Nr 22

 

Fryderyk Wilhelm II Hohenzollern, Girolamo Lucchesini
Sądownictwo w dawnych czasach
Imprezy u Strzelców
Nabożeństwa górnicze
Ksiądz bibliofil
O doktorze, co do pracy chodził piechotą
O utopcu Frycku, Skarbniku i czarnych pstrągach w tarnogórskiej sztolni
Maibaum
Bonifacy Wyciszczok (1876-1938)
Europejski Piknik Rodzin Kolejarskich 2006
Młodzi piłkarze z Bernburga w Tarnowskich Górach
160 tysięcy na Akcję       Lato 2006
Garnizon Tarnogórski 1913-1920
Zasługi hrabiego Fryderyka von Redena dla rozwoju Górnego Śląska i Tarnowskich Gór
Profesor Florian Śmieja
Tarnogórskie Muzeum wyróżnione
Triumfalny pochód czerwonych autobusów
Trzy Rozalie i Ewa
Śląski humor
Jezus o upominaniu
Święto u Serdecznych
Orkiestra mandolinowa Rodziny Kolejowej
 

 

Ksiądz bibliofil

O księdzu Franciszku Kokocie, znanym duszpasterzu tarnogórskim, zasłużonym i światłym przewodniku po meandrach tarnogórskiego życia kulturalnego i społecznego na przełomie XIX i XX wieku, nie pisze się wiele. Skromne przekazy nie pozwalają naświetlić obiektywnie tej szlachetnej postaci w sposób w jaki byśmy chcieli oddać pełnię jej pracowitego i oddanego ludziom życia.

O szlachetnym pochodzeniu księdza Kokota już wiemy, jego exlibris eksponowany w książkach będących jego własnością ukazuje nam co czytał i co kupował do swojej biblioteki. Kupował nie tylko dzieła pisane łaciną, dotyczące życia religijnego, nabywał też wszelkie nowości, a poezje, które często czytał parafianom, jego samego fascynowały. Uwielbiał Goethego, posiadał dużo jego dzieł.

 
Książki z biblioteki ks. Kokota

Wypożyczał też każdemu, kto o to prosił książki, tak, że musiał założyć specjalny katalog i rejestr wypożyczających. Powstała więc prawdziwa biblioteka. Zamawiał też książki dla dzieci i młodzieży, na półkach znalazło się dużo klasyki. Przeważały książki niemieckich pisarzy, ale było też wiele polskich autorów.

Z Niemiec, gdzie często jeździł, przywoził ogromne paczki, co parafian szczególnie cieszyło, bo „będzie co czytać” mawiali.

Katoliccy Polacy mogli liczyć na księdza, który otaczał ich opieką szczególną, próbował integrować środowiska.

Sam wydał zeszyt z pieśniami ślubnej procesji do Piekar, oraz książeczkę modlitewną dla Bractwa św. Barbary.

Ksiądz nie dbał o dobra doczesne dla siebie, aczkolwiek otaczał się przedmiotami wyjątkowej urody. Piękne meble, srebrna zastawa, kryształy, mógł to mieć, bo w spadku rodzinnym otrzymał tyle, że mógł sobie pozwolić na pewien luksus. Wybrał życie skromne. Kiedy cały swój majątek przeznaczył zakonowi O.O.Kamilianów, ludzie, którzy często wytykali mu posiadanie jakichś dóbr, zrozumieli, że był księdzem z powołania. Oddał więc oprócz pieniędzy ze spadku, piękne meble, srebrną zastawę, obrazy i ukochaną swoją bibliotekę - a było tego wieleset tomów.
Dzięki przekazanemu majątkowi i składkom śląskich sponsorów, hrabiów, właścicieli kopalń i zapisowi ks. Nerlicha, udało się wybudować zakład dla uzdrowienia nałogowych pijaków.

Naużerał się schorowany ksiądz z ludźmi przeciwnymi budowie tego zakładu. Ale kiedy w czerwcu 1907 roku zakład uroczyście poświęcono, był szczęśliwy. Pochód, który wtedy wyruszył z miasta, nie miał sobie równych do dnia dzisiejszego. Zablokował wtedy plac Wolności, aż po nowo wybudowany Zakład. Z przekazów wynika, że księdza Kokota siłą wpakowano do powozu hrabiego Donnersmarcka, był już bardzo chory, źle się poruszał.

Był duszpasterzem od 1896 roku do chwili swojej śmierci 26 lutego 1908r. Przez wiele godzin ludzie stali na mrozie, by dowiadywać się o stanie zdrowia ukochanego księdza.

Kiedy ogłoszono jego śmierć, zaszlochało miasto na placach i ulicach.

Na cmentarz św.Anny gdzie został pochowany odprowadzało go tylu parafian, że trzeba było regulować ruch. Pielgrzymki wędrowały na cmentarz przez wiele dni.Paliły się świece, rozmodleni parafianie żegnali swego pasterza.

Ksiądz Kokot zasłynął z jednej ludzkiej cechy, której niestety pozbawieni są niektórzy nasi duchowi przywódcy. Był otwarty w rozmowach z ludźmi, nie odmówił spotkania z biedakami, i słuchał co mają do powiedzenia. I pomagał. Dożywiał biedaków, biednym dzieciom kupował tabliczki i rysiki do szkoły, często też buty.

Jeszcze w latach 50-tych XX wieku żyło wielu parafian, którzy pamiętali księdza, słyszeli też opowieści swoich rodziców i dziadków.

Popularny „Kokotek” lub „Hahn” przetrwał w pamięci.

Ojciec Alfred Karch, znany Kamilianin urodzony w Świerklańcu,wiele lat później zainteresował się życiem księdza Kokota. To Ojciec Karch uratował kilka pamiątek po księdzu, wspaniały secesyjny kredens z witrażykami, zastawę, trochę książek, porcelanę, dokumenty.

Pokazywał te pamiątki w refektarzu w Parafii w Taciszowie.

Mówił wtedy: „Takim księdzem chciałem zawsze być”.

Książka z numerem katalogowym 242 ma przepiękną okładkę. Wydana w 1872 ma tytuł :”de lutte Pudel” Hanne Nute. Wydana jest bodaj w gwarze westfalskiej. Z tego wynika, że ksiądz Kokot znał tę gwarę, inaczej nie kupiłby tej pięknej książki tylko dla samej okładki.

A znalazłam ją w stercie zakurzonych niemieckich książek w antykwariacie. Kupiłam ją by oddać hołd tarnogórskiemu księdzu, skromnemu, dobremu człowiekowi, który zmarł blisko 100 lat temu.

Gabriela Horzela - Szubińska

 

 

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ] Montes Nr 29 ] Montes Nr 30 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa