Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 6

N U M E R  7   -   7   W R Z E Ś N I A   2 0 0 1 r.

 Montes Nr 8

 

Święto miasta
500 lat temu
Ratunku! Pali się!
Dawne herby i pieczęcie
Przed stuleciem
To była zasługa Redena
50 lat Zespołu Szkół Ekonomicznych
Ksiądz Michał Lewek
III Powstanie Śląskie w Tarnowskich Górach
Odkrywanie pałacu
Ratując najcenniejsze - życie
Z dalekiej Hiszpanii
Rys historyczny  wodociągów cz.VI
Doniosła wizyta
Śląsk - ziemia poetów
Kolejarze tarnogórskiej kulturze
Parada monarchów
Na kruszcu zbudowane
Niezwykły pieniądz
Z paszportem do Częstochowy
Śląskie kamienie cz. VI
 

Sławni na tarnogórskiej ziemi cz. III

Doniosła wizyta

Johann Wolfgang Goethe, książę Karol August von Sachsen-Weimar, hrabia Fryderyk Wilhelm von Reden

We wrześniu 1790 roku Tarnowskie Góry i okolice stały się głównym celem podróży trzech osób, których nieprzeciętne talenty, każdy innego rodzaju, wywarły decydujący wpływ na dalsze losy tej części Europy. Pierwsza z nich reprezentowała Prusy wraz z ich armią, druga zaczynała już odgrywać znaczącą rolę w życiu umysłowym i kulturalnym ówczesnego świata, trzeciej zawdzięczamy gwałtowny rozwój przemysłu na Górnym Śląsku i, co za tym idzie, postęp cywilizacyjny.


Johann Wolfgang Goethe


Wizyta w takim składzie, powinna na stałe wejść do kalendarza najważniejszych wydarzeń, być żywą w świadomości Tarnogórzan. Tymczasem jej echa znaleźć można jedynie w naukowych dysertacjach i w ukazujących się nieśmiało pojedynczych artykułach. Każde inne miasto fakt pobytu takich gości wykorzystałoby na różne sposoby, korzystne dla jego promocji i stwarzające turystyczną atrakcję.

Książę Sasko-Weimarski Karol August - jednocześnie generał armii pruskiej, jego przyjaciel, zarazem szef finansów księstwa i sławny już poeta - Johann Wolfgang Goethe oraz dyrektor Śląskiego Wyższego Urzędu Górniczego - hrabia Fryderyk Wilhelm Reden wybrali się w podróż na trasie: Wrocław - Tarnowskie Góry - Kraków - Częstochowa - Wrocław. Głównym celem była inspekcja kopalń i hut w okręgu tarnogórskim. Goethe podróżował nie jako poeta, lecz jako kurator kopalń i hut w Illmenau i odpowiedzialny za finanse w rządzie weimarskim. Recepty na ich uzdrowienie szukał w kopalniach i hutach zarządzanych przez hrabiego von Redena, które wówczas uchodziły za najnowocześniejsze w Europie, sam zaś Reden był bezsprzecznie najwybitniejszym znawcą górnictwa i hutnictwa w owych czasach.

Wyruszono z Wrocławia w czwartek, 2 września. Niedaleko Strzelec Opolskich dołączył do nich hrabia Colonna. Był on przyjacielem hrabiego Redena i panem na zamku w Toszku, do którego zacne towarzystwo dotarło 3 września. Tam cała służba odśpiewała „Sto lat”, jako że w tym dniu przypadały 33 urodziny Księcia Karola Augusta. Po zwiedzeniu słynnego toszeckiego zwierzyńca rozpoczęto wspaniałą ucztę.

Do Tarnowskich Gór, już bez hrabiego Colonny, dotarli goście 4 września. Wzięli udział na hałdach w uroczystościach ku pomyślności nowootwartej kopalni srebra i ołowiu. Po śniadaniu w jednej z trzech świetlic kopalni „Fryderyk”, Goethe recytował swoje wiersze i odpowiadał na pytania swych wielbicieli, których w Tarnowskich Górach było bardzo wielu. Na zakończenie wręczono poecie dytyramb powitalny, którego autorem był miejscowy, tarnogórski poeta. Przede wszystkim jednak goście skupili się na inspekcji hut i kopalń, a szczególnie na obserwacji ówczesnego cudu techniki - maszyny parowej. Udano się następnie do pobliskiej huty (także „Fryderyk”- obecna Strzybnica), gdzie zapoznano się z nowoczesnym sposobem uszlachetniania rud. Pobyt w Tarnowskich Górach przeciągnął się do późnych godzin wieczornych. Zakończył się uroczystą kolacją, podczas której Goethe z zainteresowaniem słuchał legend górniczych, a także wielu pieśni gwareckich, dotąd mu nie znanych.

Jak wspomina Reden w swoich pamiętnikach, Goethe doskonale się bawił i zaprzyjaźnił się z tarnogórskimi górnikami. Pożegnany tradycyjnym „Szczęść Boże”, udał się wraz z towarzyszami, następnego dnia, do Orzegowa, gdzie krótko zatrzymano się przy szybach, z których dobywano węgiel do tarnogórskich „maszyn ogniowych”, a także do pieców wytapiających galman. Tego samego dnia, wieczorem, przez Bytom, Będzin, Olkusz, książę, poeta i przemysłowiec dotarli do Krakowa.

Jan Hahn

 

 

Zamki i pałace

Świerklaniec

Górnośląscy Piastowie

Ferdynand Ostatni

Herbarz Tarnogórski

Strachwitz
Bontani

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa