Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 6

N U M E R  7   -   7   W R Z E Ś N I A   2 0 0 1 r.

 Montes Nr 8

 

Święto miasta
500 lat temu
Ratunku! Pali się!
Dawne herby i pieczęcie
Przed stuleciem
To była zasługa Redena
50 lat Zespołu Szkół Ekonomicznych
Ksiądz Michał Lewek
III Powstanie Śląskie w Tarnowskich Górach
Odkrywanie pałacu
Ratując najcenniejsze - życie
Z dalekiej Hiszpanii
Rys historyczny  wodociągów cz.VI
Doniosła wizyta
Śląsk - ziemia poetów
Kolejarze tarnogórskiej kulturze
Parada monarchów
Na kruszcu zbudowane
Niezwykły pieniądz
Z paszportem do Częstochowy
Śląskie kamienie cz. VI
 

O Nich zapomnieć nie można

Ksiądz Michał Lewek

Wśród tych, którzy tarnogórzanami stali się z własnego wyboru i których nazwiska szczególnie zapisały się w dziejach tego miasta, był wieloletni proboszcz a zarazem działacz plebiscytowy, narodowy i społeczny - ks. Michał Lewek.


Stanisław Korzeniowski,
Portret ks. Michała Lewka, ok. 1925r.
(wł. Parafia śś. Apostołów Piotra i Pawła w Tarnowskich
Górach). "Historia Tarnowskich Gór", 2000

Urodził się 21 września 1878r. w Bralinie, na Śląsku. Później miejscowość tę dołączono do województwa poznańskiego. Rodzice jego Jan i Franciszka z Grosków Lewkowie - prowadzili gospodarstwo rolne. Oprócz syna Michała mieli jeszcze dwie córki - Marię i Franciszkę. Syn postanowił się kształcić, gdyż był zdolnym chłopcem. Poszedł więc do gimnazjum w niedalekim Kępnie i żeby ulżyć rodzicom, zarabiał korepetycjami. Z czasem przeniósł się do Katolickiego Gimnazjum św. Macieja we Wrocławiu i tam zdał maturę, po której rozpoczął uniwersyteckie studia teologiczne.
 

 

O tym okresie pisał ks. Lewek w swej pracy pt.: Górnośląski Plebiscyt z roku 1921 oraz udział w nim duchowieństwa katolickiego” (Wydawnictwo Głosu Śląsko-Dąbrowskiego 1991): Niestety, wnet każdy na studia udający się Górnoślązak padał ofiarą germanizacji. Górny Śląsk, prawie aż do plebiscytu, nie posiadał dlatego własnej inteligencji, a ci którzy dzięki szczęśliwemu przypadkowi uniknęli germanizacji, musieli swą polskość zdobywać trudem i poświęceniem, gdyż często nad nimi zawisła groźba tzw. »wilczego paszportu«, czyli zakazu studiów na pruskich uczelniach. (...)

Tablica na kościele parafialnym

 


Jeśli jednak ktoś chciał zostać w pełni uświadomionym Polakiem, musiał sam pilnie szukać sposobności dalszego dokształcenia się. Dla mnie taką sposobnością było istnienie seminarium slawistycznego Uniwersytetu Wrocławskiego, prowadzonego przez znanego polonistę Władysława Nehringa, a później, już za czasów mej działalności w Berlinie, prelekcje znanego na cały świat slawisty Berlińskiego Uniwersytetu, Aleksandra Brücknera. Prócz tego był jeszcze słuchaczem ekonomii. Należał wówczas do Koła Polskiego przy konwikcie biskupim, a w latach 1903-4 był jego prezesem.

Święcenia kapłańskie przyjął ks. M.Lewek 21 czerwca 1904r. we Wrocławiu, a następnie objął pracę wikarego w Pławniowicach. Równocześnie był kapelanem zamkowym u hrabiego Ballestrema. Po 4 latach przeniesiony został do parafii św. Jadwigi w Królewskiej Hucie (obecnie Chorzów) gdzie nawiązał kontakty z robotnikami, których umacniał w duchu polskim. To spowodowało jego przeniesienie w 1911r. do Berlina. Tam pełnił funkcję polskiego, tzw. „pierwszego wikarego” przy kościele św. Jadwigi. W 1913r. został mianowany proboszczem państwowego zakładu leczniczego katolicko-protestanckiego „CHARITE” w Berlinie. Kierował także całym ruchem charytatywnym w tym mieście i okolicy. Był również opiekunem polskich robotników sezonowych w Brandenburgii i na Pomorzu Zachodnim. Polonii berlińskiej dał się poznać jako działacz narodowy. Był tam członkiem Polskiej Rady Ludowej i Komitetu Narodowego. Wydawał w Berlinie organ prasowy Polskich Placówek Plebiscytowych pt.: Tygodnik Górnośląski”. Dokształca się równocześnie kontynuując w latach 1918-1920 studia ekonomiczne i socjologiczne. Wówczas też nawiązał kontakt osobisty z Wojciechem Korfantym.

W sierpniu 1920r. w następstwie tej znajomości zostaje wezwany przez polskiego komisarza plebiscytowego, Wojciecha Korfantego. Likwiduje więc wszystko w Berlinie i przybywa do Bytomia w dniu 1 października 1920r. by objąć natychmiast funkcję naczelnika Wydziału Kościelnego przy Polskim Komisariacie Plebiscytowym. Został także sekretarzem tzw. Sekcji Teologicznej specjalnego oddziału Śląskiego Związku Akademickiego, która to organizacja stworzona została głównie dla pracy plebiscytowej. Celem obu instytucji było pozyskanie dla Polski możliwie największej ilości głosów. Zadanie ogromnie - pisze ks. Lewek w swej pracy o plebiscycie śląskim - wobec nieuświadomienia narodowego oraz obojętności szerokich mas ludu i wobec szalonej, nie przebierającej w środkach agitacji niemieckiej. Dodać jeszcze trzeba, że na ok. 650 duchownych śląskich, tylko ok. 120 przyznawało się do narodowości polskiej. Ks. M.Lewek wiedział dobrze, że dla Górnoślązaka Niemcy przedstawiały się, mimo przegranej wojny, jako kraj nie dotknięty skutkami wojny. Polska natomiast, jak pisał zmartwychwstając w 1918 roku (...) zniszczona i całkowicie wyczerpana stawiała pierwsze kroki i borykała się z niesłychanymi trudnościami. Dla człowieka nie znającego jej lub znającego tylko z fałszywie przedstawionej i złej strony, nie posiadała nic, co by do niej pociągało. Wielu (...) nie znało polskiej historii, literatury, kultury, obyczajów i piękna języka polskiego. Czegoś nieznanego nie można pokochać, tym bardziej, gdy przedstawione było w świetle najgorszym. (...) Dlatego najważniejsze było uświadamianie, poznawanie własnych korzeni, uczenie się wzajemne. I tej pracy podjęli się księża zorganizowani w Sekcji Teologicznej. Wymagała ona wielkiego zmysłu organizacyjnego, mądrości, delikatności, czujności - a jej kierownictwo wziął na swe barki ks. Michał Lewek. Jak niezmiernie trudna, skomplikowana a nawet niebezpieczna była to praca, wykazał dopiero po latach w swej cennej publikacji ówczesny naczelnik Wydziału Kościelnego. Nie będzie to szerzej omawiane, ponieważ książka ks. Lewka jest obecnie dostępna i do niej odsyłamy zainteresowanych. Krótko tylko nadmienić wypada, że w związku z niesamowitą propagandą niemiecką, w którą włączyli się proniemieccy księża, z chwilą, gdy agitacja dotyczyć zaczęła spraw życia religijnego i osób kościelnych, polski kler włączył się do odpierania zaciekłych ataków. Wysyłano sprostowania do prasy, oddziaływano własnym przykładem, głoszono misje w języku polskim, uspokajano lud śląski, że ze strony polskiej nic nie zagrozi ich religijności. To zapewnienie swobody wyznawania wiary katolickiej miało duże znaczenie, bowiem wielu jeszcze wtedy pamiętało bismarckowski „Kulturkampf” i prześladowanie katolików.

Po plebiscycie przeprowadzonym 20 marca 1921r. w warunkach bezprawia i często terroru, zawód ludu śląskiego doprowadził do wybuchu za kilka tygodni trzeciego powstania. Wpłynęło ono na korzystniejszy dla Polski podział Górnego Śląska. Tarnowskie Góry znalazły się dzięki temu w granicach Rzeczypospolitej. Dzięki swej funkcji, pełnionej przy Polskim Komisariacie Plebiscytowym, ks. M.Lewek wiedział, że parafia tarnogórska była przez swego ostatniego proboszcza bardzo zgermanizowana. Postanowił więc objąć tę parafię. W tym celu załatwia konieczne formalności urzędowe. Pierwszy wojewoda śląski Józef Rymer wysyła 18 września 1922r. tzw. prezentę, na podstawie której kard. Bertram w październiku 1922r. zamianował ks. Michała Lewka proboszczem w Tarnowskich Górach. Nie mógł on jednak od razu objąć parafii, ponieważ miał jeszcze ważne sprawy do wykończenia w urzędzie wojewódzkim. Był przecież w latach 1921-1922 kierownikiem Wydziału Kościelnego Naczelnej Rady Ludowej a potem tzw. Wydziału Kościelnego Urzędu Wojewódzkiego Śląskiego, gdzie stworzył drugi (obok delegatury biskupiej) ośrodek władzy kościelnej na Śląsku. Ośrodek ten utworzony został z myślą m.in. o księżach uchodźcach ze strony niemieckiej. Ks. Lewek przygotował również uroczysty ingres nowego Administratora Apostolskiego diecezji katowickiej - księdza Augusta Hlonda, a od 5 I 1923 do 10 XI 1925r. był konsultorem Administracji Apostolskiej dla Śląska Polskiego.

Dopiero po uporządkowaniu wszystkich spraw w Katowicach, ks. Michał Lewek został w dniu 11 lutego 1923r. uroczyście wprowadzony do parafii śś. Piotra i Pawła w Tarnowskich Górach, przy czym obecni byli m.in. ks. Administrator Apostolski A.Hlond oraz wicewojewoda śląski Żurawski (wojewoda J.Rymer w międzyczasie umarł). Parafia liczyła wówczas ok. 12000 wiernych a stan jej - wg proboszcza - był „pod każdym względem opłakany i gwałtownie wymagał poprawy”. Już w pierwszych miesiącach nowy proboszcz dał się poznać jako wybitny organizator i duszpasterz, pozostając przy tym nadal konsultantem diecezjalnym. Wnet założył Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej, Stowarzyszenie Mężów Katolickich, Bractwo Matek Chrześcijańskich, Sodalicję Mariańską, Stowarzyszenie Pań Miłosierdzia. W tym też roku czyni u władz miejskich starania, celem wydzierżawienia pusto stojącego sierocińca miejskiego (ul. Powstańców) na konwikt dla niezamożnych gimnazjalistów spoza miasta. We wrześniu tegoż roku dokonuje się już jego poświęcenie. Na wprowadzenie polskich nabożeństw (kosztem zmniejszenia niemieckich) i polskiej katechezy, prasa niemiecka zareagowała licznymi atakami, które i później będą wznawiane wraz z oszczerstwami, na co ks. Lewek, aby oczyścić swą opinię, musiał zareagować oddaniem sprawy do sądu, wygrywając ją.

Mimo trudnych czasów i wielkiej inflacji w kraju, udało się ks. Lewkowi przeprowadzić gruntowny remont kościoła, probostwa, rozbudować konwikt. Szukał ofiarodawców - i udawało mu się zdobywać fundusze na zamierzone przedsięwzięcia. Szczególnie rozwinął akcję charytatywną w parafii. Brał czynny udział w życiu miasta, ale i wciągał mieszkańców w różne uroczyste obchody organizowane przez parafię.

W lutym 1926r. zostaje mianowany dziekanem tarnogórskim, a 15 czerwca - kanonikiem kapituły katedralnej w Katowicach. W dniu 5 listopada 1929r. otrzymuje nominację na prałata Jego Świątobliwości Ojca św. Piusa XI (którego znał osobiście z czasów plebiscytowych, gdy tenże - jako nuncjusz w Polsce - był zarazem przez Watykan mianowany wysokim komisarzem do spraw plebiscytowych na Śląsku).

Rok 1927 ks. Lewek w swych zapiskach określił jako rok wielkiej nędzy społeczeństwa, wielkiego bezrobocia i - co z tym związane - bardzo rozpowszechnionych kradzieży, nawet w kościołach i na cmentarzach. Bp Lisiecki powołał wówczas „Komitet Ratunkowy”, nawołując parafie do tworzenia podkomitetów, co ks. Lewek natychmiast spełnił w swej parafii tarnogórskiej. m.in. rozdano wtedy bezrobotnym w Tarn.Górach kilka wagonów węgla i ziemniaków.

Długo nurtuje ks. Lewka myśl, aby stworzyć dla parafii ośrodek życia kulturalno-religijnego. W 1933r. udaje mu się uzyskać budynek po byłej szkole żeńskiej, który po rozbudowaniu stał się późniejszym parafialnym „Domem Związkowym” (ul. Zamkowa). Poświęcenia dokonał 29 czerwca 1934r. zaproszony biskup, na którego cześć wystawiono 3 bramy powitalne, a przy każdej z nich witał biskupa przedstawiciel danej władzy: przy powiatowej - starosta Józef Korol, przy miejskiej - burmistrz Fryderyk Antes, przy kościelnej - ks. prob. Lewek. Wojsko reprezentowali pułkownicy obu pułków, tj. 11 Pułku Piechoty i 3 Pułku Ułanów oraz delegacje oficerów. Tak to potrafił ks. Lewek wykorzystywać wszelkie okazje, aby stawały się powszechnymi uroczystościami możliwie wszystkich mieszkańców, aby tworzyła się wspólnota - niemal rodzinna.

Zmysł organizacyjny i czynna natura ks. Lewka sprawiały, że w parafii tarnogórskiej często działo się coś ważnego. Nie sposób jednak wszystkiego wymieniać, a to, co tu podano, niech rzuci nieco światła na duszpasterską działalność ks. Lewka, którą pragnął objąć różne grupy społeczne swych parafian. Zakładał dla nich nowe stowarzyszenia, rozsyłał ankiety dla zorientowania się w ustosunkowaniu np. bezrobotnych, kolejarzy i in. - do religii i Kościoła, wysyłał imienne zaproszenia na wykłady dla inteligencji, organizował spotkania ze znanymi przedstawicielami nauki i kultury, rozwinął szeroką działalność charytatywną, redagował gazetkę parafialną. W „Gościu Niedzielnym” z 16 lutego 1936 roku tak scharakteryzowano osobę ks. Lewka:

...W nowo utworzonej diecezji katowickiej powołany został ks. prałat Michał lewek na dziekana, kanonika kapituły katedralnej i do licznych innych urzędów. Parafianie cenią wysoko energię, sprawiedliwość i gorliwość pasterską swego proboszcza. Przed niedawnym czasem ks. prałat urządził gruntowną misję, która przyniosła obfity owoc(...)

Przez kilka lat był ks. Lewek prezesem kapłańskiego dwumiesięcznika „UNITAS”, gdzie publikował swoje artykuły.

Urlopy spędzał przeważnie za granicą, zwiedzając wiele krajów. Kolekcjonował cenne obrazy i wschodnie dywany, które w lecie 1939r. w przeczuciu wojny wysłał do Miechowa. Wybuch wojny zastaje go w Tarnowskich Górach. Wojska niemieckie wkroczyły tu 2 września. W niedzielę 3 września ks. proboszcz Lewek w kazaniu pocieszał polskich parafian, zaś do niemieckich zwrócił się z prośbą, by pamiętali, iż polscy parafianie są ich bliźnimi, braćmi... Niektórzy pamiętają jego zdanie do Niemców: Wasza radość jest wielka, ale ona nie będzie długo trwała. Wszyscy (nawet niemieccy parafianie) podziwiali wówczas jego odwagę. Podobnie przemawiał 10 września, a następnego dnia przyszła po niego policja, aresztując go na kilka godzin. 10 listopada zostaje ponownie aresztowany na 7 dni. W dniu 9 grudnia został mu wręczony dekret banicyjny, nakazujący opuszczenie Śląska do dnia 1 lutego 1940r. W pozostawionym mu czasie czyni starania, by parafię oddać w odpowiednie ręce, porządkując wszystkie sprawy i przed wyznaczonym terminem, tj. 29 stycznia 1940r. opuszcza Tarnowskie Góry, udając się najpierw na kilka miesięcy do Krakowa, następnie do Wieliczki aż w końcu, w październiku przyjeżdża do swego przyjaciela, biskupa częstochowskiego, ks. Kubiny. Tu przebywa do 11 lutego 1945r. Po wojnie, równo w 22 rocznicę objęcia parafii tarnogórskiej tj. 11 lutego 1945r. ks. prałat Lewek powrócił do niej.

Początkowo ówczesne władze zabiegały nawet o współpracę z duchowieństwem, zaproszono więc ks. prał. Lewka, by przyjął członkostwo w Miejskiej i Powiatowej Radzie Narodowej. Po otrzymaniu zezwolenia bpa Adamskiego, ks. Lewek wyraził zgodę.
27 maja 1947r. ks. M.Lewek otrzymał tytuł doktorski, na podstawie obszernej pracy naukowej pt.: „Zagadnienie robotników przemysłowych z punktu widzenia duszpasterskiego ze szczególnym uwzględnieniem enuncjacji społecznych ostatnich papieży”, złożonej na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Warszawskiego.

W parafii swej stwierdził ks. Lewek, że jej stan moralny w czasie wojny bardzo podupadł i że konieczne jest ożywienie życia religijnego. Wznowił więc wieczory dyskusyjne dla inteligencji, rozwinął ruch charytatywny i zaczął przygotowywać parafię do misji św., które odbyły się, po długich staraniach o odpowiednich kapłanów, w dniach 26 XI - 14 XIII 1947r.

W 1948 roku rozpoczął się remont kościoła, który trwał do końca roku 1949. W roku 1950 zniesiono kościelne organizacje charytatywne, upaństwowiono grunty kościelne i usunięto religię ze szkół przejętych przez RTPD. W tym czasie ks. Lewek zaczął gwałtownie tracić wzrok i kończył już 73 lata. Do pomocy otrzymał wtedy wikarego-adiutora, który przejął wszystkie sprawy duszpasterskie, zaś ks. prałatowi pozostał ogólny nadzór i decyzja w ważniejszych sprawach. Zachował też urząd dziekana tarnogórskiego.

8 listopada 1952 roku wezwani zostali do starostwa wszyscy księża z powiatu tarnogórskiego, gdzie im odczytano dekret wysiedlający księży biskupów. Okres ten opisał ks. prał. Lewek na 37 stronach maszynopisu - i zatytułował: „JAK W ROKU 1952 DIECEZJA KATOWICKA POZBAWIONA ZOSTAŁA SWYCH TRZECH BISKUPÓW I JAK OTRZYMAŁA WIKARIUSZA KAPITULNEGO? Wspomnienia ks. dr Michała Lewka kanonika katedralnego, dziekana i proboszcza w Tarnowskich Górach”. (Podpisany maszynopis nosi datę 21 stycznia 1954r. i został w aneksie dołączony do publikacji B.Babireckiej, pt. „Tarnowskie Góry i ich długoletni proboszcz ks. Michał Lewek działacz narodowy i społeczny” - wyd. 1994r.). Za swą nieugiętą postawę w okresie wygnania biskupów, jest w latach pięćdziesiątych szczególnie szykanowany przez władze komunistyczne, natomiast powiadomiona o tym Stolica Apostolska mianuje go 8 stycznia 1956r. - infułatem. Było to zapewne wskazówka dla śląskiego duchowieństwa, jak winno się w tej sytuacji zachowywać.
Biskupi powrócili 5 listopada 1956r. i ks. infułat M.Lewek witał ich w Piekarach. Od ich powrotu mógł już ks. Lewek spokojnie zabrać się do dawno zaplanowanego opracowania na temat udziału duchowieństwa w plebiscycie śląskim. Będąc prawie niewidomym, musiał dyktować swą książkę. Trwało to wiele miesięcy i zakończone zostało w lecie 1958r. Oddane do druku, przeleżało długi czas, nim cenzura państwowa orzekła... brak zgody na wydrukowanie. Było to ciężkim doświadczeniem dla przeszło 80-letniego starca. Upływają jeszcze dwa lata i prace publikuje w Rzymie wydawnictwo „Sacrum Poloniae Millennium”. Ks. infułat nie jest jednak w pełni szczęśliwy - tak przecież pragnął, aby ta jego książka wyszła w Polsce... (stało się to dopiero w 1991 roku i opublikowało ją Wydawnictwo Głosu Śląsko-Dąbrowskiego).
W 1959r. postanowił przekazać swoją ukochaną kolekcję cennych obrazów do tarnogórskiego muzeum (sfinalizowane to zostało parę lat później).

Dnia 7 lipca 1967 roku ks. infułat Michał Lewek zmarł. Miał 89 lat i przez 44 lata był duszpasterzem tarnogórskim. Pogrzeb odbył się 12 lipca o godz. 10.00 na starym cmentarzu w Tarn.Górach, a obecni byli biskupi ks. Herbert Bednorz i ks. Juliusz Bieniek, Kapituła Diecezji katowickiej, 121 księży i tłumy wiernych, żegnających swego wieloletniego Pasterza.

Barbara Babirecka

 

 

Zamki i pałace

Świerklaniec

Górnośląscy Piastowie

Ferdynand Ostatni

Herbarz Tarnogórski

Strachwitz
Bontani

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa