Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Wyd. Spec.

N U M E R  5   -   1 2   K W I E T N I A   2 0 0 1 r.

 Montes Nr 6

 

Witamy i Zapraszamy...
700 lat temu
Stanisław Poniatowski
Biały kruk
Za Odrą i Nysą
Dr Tadeusz Zgierski- Strumiłło („Dąb”)
Biskup tarnogórzanom
Rozwój techniki i przemysłu tarnogórskiego
Piast i Hohenzollern - założyciele miasta Gwarków
Śląska Wielkanoc
Człowiek
Chadecja na ziemi tarnogórskiej w latach 1922-1939 cz. III
Z dziejów hutnictwa nad Małą Panwią cz. II
Rys historyczny  wodociągów cz.IV
Kościół św. Jana Chrzciciela i św. Kamila
Kajzer Wiluś
Tajemnica zaginionej krypty
Skarby szkolnego muzeum
Papierowa historia Czarnej Huty
Tarnogórska prasa cz.II
Sztandar dla 7 Pułku
Poczet śląskich wojewodów
Tarn. Góry - miastem turystycznym. Koncepcja z lat 30- tych cz.II
Śląskie kamienie cz. IV
 

Województwo śląskie w II Rzeczypospolitej

Poczet śląskich wojewodów

Historia województwa śląskiego w ramach II Rzeczypospolitej była krótka, acz obfitowała w wiele burzliwych momentów. Górny Śląsk - a właściwie jego część - wszedł w skład odrodzonego w 1918r. państwa polskiego stosunkowo późno. O jego losach zdecydowały: konferencja paryska, plebiscyt, a wreszcie walka Ślązaków w trzech powstaniach śląskich. Pomimo, że już 12 października 1921r. Rada Ligi Narodów podjęła ostateczną decyzję o podziale Górnego Śląska, to Polska przejęła przyznane tereny w administrację dopiero po zawarciu z Niemcami 15 maja 1922r. w Genewie odrębnej umowy regulującej stosunki na tych terenach.
 

Józef RymerMichał Grażyński Tadeusz Koncki


Konwencja genewska regulowała kwestie obywatelstwa, zamieszkiwania, uprawnienia mniejszości narodowych (sprawa nadzwyczaj istotna biorąc pod uwagę fakt, iż wg ówczesnych szacunków, na polskim Śląsku w 1922r. znalazło się ok. 250 tys. Niemców, zaś po niemieckiej stronie ok. 530 tys. Polaków), sprawy socjalne, gospodarcze.
 

Oprócz tego, że region śląski przez swoje uprzemysłowienie i gęstość zaludnienia odbiegał nieco charakterem od innych ziem polskich, uzyskał także dodatkowo pewien szczególny status, który nadawała autonomia w ramach państwa.

Mieczysław BilskiAntoni Schultis


Oto jeszcze w czasie, gdy nie były zdecydowane ostatecznie losy tej ziemi, 15 lipca 1920r. Sejm Ustawodawczy uchwalił polską ustawę konstytucyjną o autonomii województwa śląskiego.

Wszelkie uprawnienia zostały spisane w specjalnym statucie organicznym podkreślającym, że województwo śląskie to nieodłączna część składowa państwa polskiego, posiadająca swoje samorządne prawa, zaś wszyscy mieszkańcy o polskim obywatelstwie mają równe prawa.

Śląska autonomia nie obejmowała: wojskowości, spraw wewnętrznych i polityki zagranicznej. Jednak najważniejszym potwierdzeniem autonomii było powstanie organu ustawodawczego - Sejmu Śląskiego - niezależnego w zamyśle, składającego się z 48 posłów wybieranych w 5-przymiotnikowych wyborach na pięcioletnia kadencję. W ramach jego uprawnień były sprawy społeczno-gospodarcze, oświatowe, kulturalne, w ograniczonym zakresie dotyczyły skarbowości, przemysłu, monopoli i spraw socjalnych.

Sejm Śląski odgrywał jeszcze jedną, niezwykle istotna rolę - wpływał na rozkwit życia politycznego w województwie na wielką skalę. To z tej trybuny wygłaszali płomienne mowy ludzie o przeciwnych poglądach politycznych, a równocześnie wielce zasłużeni dla rozwoju tego regionu: Wojciech Korfanty, Michał Grażyński, związany z Tarnowskimi Górami dr Bronisław Hager, itp. Politycy popierający sanacyjny rząd i przeciwnicy Piłsudskiego, BBWR i opozycyjna chadecja...

Formalnie Sejm Śląski został zniesiony przez KRN 6 maja 1945r. ustawą „O zniesieniu statutu organicznego województwa śląskiego”.

Uprawnienia Sejmu Śląskiego nie obejmowały pewnej bardzo istotnej sprawy - oto nie miał on żadnego wpływu na obsadzanie urzędu reprezentanta Państwa - wojewody stojącego na czele organu wykonawczego, tj. Rady Wojewódzkiej.

Wojewoda był powoływany oraz odwoływany przez Prezydenta Rzeczypospolitej na wniosek Rady Ministrów. W okresie istnienia województwa śląskiego w ramach II RP, tzn. 1922-1939 funkcje wojewody wypełniali kolejno:
- Józef Rymer - do grudnia 1922
- Antoni Schultis - do października 1923
- Tadeusz Koncki - do kwietnia 1924
- Mieczysław Bilski - do sierpnia 1926
- Michał Grażyński - 6 IX 1926 - 5 IX 1939
Spośród wymienionych tylko ten pierwszy pochodził ze Śląska.

Postać Józefa Rymera, jego droga życiowa to przykład wielkiej kariery owych czasów. Urodzony w 1882r. w bardzo skromnej rodzinie w Zabełkowie w powiecie raciborskim, syn chałupnika, przygotowywany był początkowo do zajmowania się kupiectwem. Losy jego potoczyły się jednak odmiennym torem. Oto będąc 16 letnim chłopcem, podobnie jak wielu Ślązaków, udał się w poszukiwaniu pracy w głąb Niemiec. Dotarł do Westfalii, gdzie pracował jako górnik. Lecz nie poprzestał na pracy. Chciał się rozwijać, kształcić. W tym celu podjął naukę w szkole handlowej w Essen, a także dokształcał się samodzielnie. Wówczas to zetknął się z organizacjami skupiającymi polskich robotników, m.in. Zjednoczeniem Zawodowym Polskim, w którym w krótkim czasie stał się znaną postacią. Wykazał wielkie talenty jako mówca wiecowy, publicysta, organizator. Jego siły wydawały się niespożyte. W rodzinne strony wrócił w 1913 roku będąc już prezesem ZZP, a równocześnie działaczem m.in. Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, Towarzystwa Czytelni Ludowych. Znany był także na arenie międzynarodowej, uczestnicząc jako przedstawiciel ZZP w kongresach robotniczych. Jego działalności nie przerwał nawet wybuch I wojny światowej, choć musiała ona przybrać nieco skromniejsze rozmiary. W 1918r. związał się z Narodowym Stronnictwem Robotników, którego został wiceprezesem.

W końcowych miesiącach I wojny światowej organizował Rady Ludowe na Górnym Śląsku, pracował dla odradzającej się Polski. W 1919r. był jednym z ekspertów do spraw górnośląskich na konferencji pokojowej w Paryżu. Zdecydowanie opowiedział się przeciwko przewidywanemu na tym terenie plebiscytowi ludności. Równocześnie jako poseł na Sejm Ustawodawczy RP pracował nad projektem przyszłej administracji ziemiami śląskimi (Statut organiczny województwa śląskiego). Od 1920r. wszedł w skład nowopowstałej - Narodowej Partii Robotniczej (od 30 lipca 1922r. był honorowym prezesem).

Gdy konferencja paryska zdecydowała jednak o przeprowadzeniu na Śląsku plebiscytu, Rymer wszedł w skład Polskiego Komisariatu Plebiscytowego, działającego pod przewodnictwem Wojciecha Korfantego. Był we władzach III powstania śląskiego.
Ukoronowaniem całej działalności na rzecz polskości Śląska okazała się jego nominacja na pierwszego wojewodę śląskiego
To właśnie on, 16 lipca 1922r. symbolicznie przekazał ziemię śląską, dla dobra której poświęcił swoje życie, przedstawicielom II Rzeczypospolitej.

Los zdecydował jednak, że odszedł w chwili, kiedy wydawało się, iż w pełni będzie mógł się poświęcić pracy dla swej ukochanej ziemi. Zmarł 5 grudnia 1922r. na udar mózgu.

Trzej następcy Rymera na stanowisku wojewody nie byli aż tak barwnymi postaciami. To raczej urzędnicy państwowi, starający się rzetelnie wypełniać swoje obowiązki, lecz pochodzący z innych regionów Polski, nie znający specyfiki górnośląskiej. Wszyscy sprawowali urzędy w niezwykle trudnej sytuacji międzynarodowej i wewnętrznej. Wojna gospodarcza prowadzona wobec państwa polskiego przez Niemcy miała wpływ na ciężką sytuację przemysłu śląskiego i pracujących w nim robotników.

Ofiarą burzliwych wystąpień robotników walczących o poprawę warunków socjalnych stał się wojewoda Antoni Schultis,
odwołany 13 października 1923r., za brak energii w likwidowaniu manifestacji robotników oraz brak zgody na strzelanie do tłumu pod Urzędem Wojewódzkim w Katowicach.

Silnym człowiekiem, który miał przywrócić spokój na Górnym Śląsku miał być, w zamierzeniu władz państwowych dr Tadeusz Koncki. Z wielką konsekwencją wykonywał ostre zalecenia rządu. Jego niekwestionowana energia mogła być wykorzystana lepiej dla województwa, jednak nie zdołano się o tym przekonać. Zmarł po kilku miesiącach po przejęciu uprawnień wojewody.

Mieczysław Bilski był kolejnym wojewodą przybyłym spoza Śląska. Od początku swojej pracy był ostro krytykowany przez wpływowe na tym terenie partie - chadecję i NPR - zarzucające mu np. małą operatywność, brak koncepcji zarządzania. Stosunek tych partii do osoby Bilskiego zmienił się podczas wydarzeń majowych 1926r., kiedy to zdecydowanie opowiedział się po stronie rządu przeciwko zwolennikom Józefa Piłsudskiego. Po przejęciu przez ugrupowania sanacyjne władzy w państwie został odwołany. Wówczas ChD i NPR bezskutecznie interweniowały w sprawie pozostawienia go na stanowisku.

6 września 1926r. zaczęła się na Górnym Śląsku„era Grażyńskiego”. Ten piłsudczyk, zwolennik rządów silnej ręki w ciągu swej trzynastoletniej działalności jako wojewoda, wykazał się ogromną energią, temperamentem (często zresztą zrażającym ludzi) i pracowitością. Starał się wcielać w życie wizję nowoczesnego, silnego Śląska, rozszerzonego o sąsiadujące powiaty: częstochowski, będziński, olkuski, oświęcimski, chrzanowski i bialski, czego jednak nie udało mu się przeforsować; oraz Śląska ściśle związanego z Polską, był wrogiem separatyzmu, ale rzecznikiem regionalizmu.

Mimo, że Michał Grażyński również nie miał śląskich korzeni, jego stosunek do tej ziemi był odmienny od poprzedników. Choć urodził się w Małopolsce, pokochał Śląsk. O swoich uczuciach mówił: „Urodzenie się na tym terenie nie jest - zdaniem moim - główną legitymacją tej przynależności (...) najważniejszym czynnikiem w tym względzie jest idea, przekonanie, czyn, poświęcenie i walka ofiarna o wolność i wielkość Ojczyzny. Tymi więzami czuję się związany z tą ziemią, a krew wspólna tu przelana jest dla mnie trwalszym i lepszym ogniwem łączności braterskiej niż urodzenie. Z tych motywów uważam się za szczerze oddanego syna ziemi śląskiej”. Sam tej ziemi poświęcił wiele - walcząc jako ochotnik w powstaniach śląskich, które nazywał zresztą „najbardziej ludowymi ruchami zbrojnymi w Polsce”.

Powstańczy epizod bardzo mu pomoże w przyszłej pracy wojewody. Pozyska sobie wpływowy Związek Powstańców Śląskich, z czasem wykorzystując go do umniejszania roli Wojciecha Korfantego (rozpowszechniał opinię, że to on - Grażyński - nakłonił Korfantego do ogłoszenia wybuchu III powstania). Przez cały okres jego działalności widoczny był zresztą narastający konflikt między tymi osobowościami. Korfanty - Ślązak, człowiek zaciekłej opozycji antysanacyjnej, więzień brzeski, przeciwko nowemu wojewodzie - „człowiekowi władzy” i mającemu za sobą władzę, reprezentującemu inne idee i wartości. To co ich łączyło, to fakt, iż obaj działali dla dobra Śląska
Po wielu latach mieszkańcy tego regionu uhonorują obydwu za bezsprzeczny wkład w rozwój tej ziemi.

Grażyński zdawał sobie doskonale sprawę ze specjalnej roli jaką odgrywało województwo śląskie w II Rzeczypospolitej. W związku z tym był żywo zainteresowany kwestiami gospodarczymi. Popierał koncepcje ekonomiczne Kwiatkowskiego. Podczas wielkiego kryzysu był zwolennikiem etatyzmu i interwencjonizmu państwowego. Rozwijał pomoc dla bezrobotnych i ich rodzin. W kwestiach społecznych był przeciwnikiem walki klas - uważał, że konflikty trzeba załatwiać polubownie.

Charakterystyczne dla niego było niechętne nastawienie do mniejszości niemieckiej, a trzeba pamiętać, że była to w województwie bardzo liczna i wpływowa grupa. Wiele jego działań to potwierdza, m.in. występował otwarcie przeciwko niemieckim grupom kapitałowym mając na celu polonizację przemysłu. Walczył ze szkolnictwem mniejszościowym - w 1936r. zakazał budowy niemieckich szkół prywatnych w województwie jako odpowiedź na niemiecki zakaz budowy polskich szkół na Śląsku Opolskim.

Jako człowiek gruntownie wykształcony (był doktorem filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego), o szerokich horyzontach zdawał sobie sprawę z wielkiego znaczenia oświaty na terenach będących od tak niedawna pod zarządem polskim. W tym celu, będąc jako wojewoda kuratorem szkolnym nadzorującym Wydział Oświecenia Publicznego, popierał budowę nowych gmachów szkolnych. Jego głównym celem było doprowadzenie do utworzenia na Górnym Śląsku uczelni wyższej, zwłaszcza politechnicznej, czego jednak nie udało mu się osiągnąć.

Wpłynął na utworzenie w województwie: Instytutu Pedagogicznego (w zamyśle kuźni kadr oświatowych, zalążka przyszłego uniwersytetu) z wykładowcami w większości pracownikami UJ; Wyższego Studium Nauk Społeczno-Gospodarczych oraz Śląskich Technicznych Zakładów Naukowych (ponad średniej uczelni technicznej).

Rozwój nauki i kultury, oświaty były ważne dla niego jako część konfrontacji polsko-niemieckiej. Miał ambicję udowodnić nie tylko równorzędność polskiej części Śląska, ale nawet jej wyższość wobec części „niemieckiej”.

W tym celu poparł inicjatywę utworzenia Muzeum Śląskiego, którego celem miało być udowodnienie i zilustrowanie związków kulturowych Śląska z resztą ziem polskich. Muzeum Śląskie to dobry przykład na to, jak wielką energię wkładał w pracę Michał Grażyński. Trudno sobie obecnie wyobrazić, że w tak skomplikowanej rzeczywistości lat 20-tych i 30-tych już w 1929r. Muzeum rozpoczęło działalność naukową (w pół roku od wydania decyzji o powołaniu), zajmując piąte piętro Urzędu Wojewódzkiego. Pięć lat później zapadła decyzja o wybudowaniu specjalnego gmachu dla tej instytucji. Początek budowy wg projektu inż. Karola Scheyera to 1936r. Uroczyste otwarcie zaplanowano na 1940r. Niestety, stojący już gmach został zburzony przez Niemców.

Warto wspomnieć, iż wojewoda wspierał instytucje kultury, np. Teatr Polski, teatry ludowe, Polskie Radio (w 1937r. otrzymało nową, nowoczesną siedzibę w Katowicach, przy obecnej ul. Ligonia), Towarzystwo Przyjaciół Nauk na Śląsku, wydawnictwa lokalne. Przyczynił się do powstania Archiwum Akt Dawnych Województwa Śląskiego. Trudno zliczyć wszystkie jego inicjatywy.
Miał także swoje słabostki.

Zabiegał o popularność, do czego wykorzystywał łamy „Polski Zachodniej”, odczuwał wielką satysfakcję gdy jego imię - przybysza z Małopolski - nadawano osiedlom, stadionom, czy ulicom.

Jego prace dla kraju i województwa zakończył wybuch II wojny światowej. Jeszcze 5 września 1939r. został mianowany ministrem propagandy, lecz wkrótce, dzieląc losy rządu, udał się na emigrację.

Zmarł tragicznie w Londynie 10 grudnia 1965r. ginąc w wypadku pod kołami samochodu.

Historia województwa śląskiego w II Rzeczypospolitej była krótka lecz obfitująca w barwne i burzliwe momenty. Ludzie, którzy w imieniu Państwa rządzili tym regionem reprezentowali różne ideologie, ugrupowania polityczne. Jedno co ich łączyło to fakt, iż każdy chciał wypełnić swą misję jak najlepiej i... pozostawić swój ślad na tej ziemi.

Marlena Karnówka

Fot. wg „Województwo śląskie (1922-1939)”,
pr.zb. Katowice 1996

 

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa