Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

N U M E R  4   -   2 1   G R U D N I A   2 0 0 0 r.

 Montes Wyd. Spec.

 

Święta końca wieku
Przebywał tu Józef Wybicki
Książęcy nagrobek - odnaleziony
800 lat temu
Kolęda w magistracie
Dr Bronisław Hager
Do czytania i oglądania
Huta Sowicka
Dom Pod Lipami
Saskie wizyty i tarnogórskie rachunki
Alfred Karch - kamilianin niezwykły
Dworzec kolejowy
Robert Kurpiun - zapomniany pisarz
Chadecja na ziemi tarnogórskiej w latach 1922-39 cz. II
Tarnowskie Góry - miastem turystycznym. Koncepcja z lat 30- tych
Mistrzowie chleba i ciastek
Rys historyczny  wodociągów cz.III
Hotel z górniczą przeszłością
Bractwo Św. Barbary
Tarnogórska prasa
Plebiscyt 1921r. w Tarnowskich Górach
Kuźnica nauczycielskich kadr
Wojciech Korfanty
Między Polakami a Niemcami
Repty Norbertanów
Pytanie o przyszłość
Gmina Ożarowice
Śląskie kamienie cz. III
 

Co pisała prasa tarnogórska przed 80 laty

Dworzec kolejowy

Kiedy w 1888 roku oddano do użytku nowy dworzec kolejowy stanowiący ze względu na nowoczesny, funkcjonalny i piękny kształt prawdziwą wizytówkę miasta, trasa kolejowa już istniała i istniał od 1858 roku budynek starego dworca. Zbudowany był on z surowej cegły według prymitywnego konceptu i prostego cechunku podobnie jak inne dworce na trasie Tarnowskie Góry - Opole, ot chociażby ten w pobliskiej Friedrichshütte (Strzybnicy).


Tarnogórski dworzec dzisiaj

Stary dworzec, ta "kastla z czerwonej cegły" niedługo po wybudowaniu stał się niewystarczający. Nikt nie przewidywał bowiem, że miejscowość o 4800 mieszkańcach, których liczba po Wojnie Francuskiej wzrosła gwałtownie do 10 000 , stanie się nagle ośrodkiem prężnego przemysłu górniczego, rzemiosła, szkolnictwa, jak i miastem rozmaitych urzędów dla całego powiatu. Przy okienku biletowym starego dworca, w ciasnej poczekalni dziennie tłoczyły się gromady podróżnych utyskując na niewygody. Po roku 1880 ruch prywatnych podróżnych, do którego dołożyły się codzienne przejazdy służbowe górników i hutników podążających do Kopalni Buchacz (Kopalnia Radzionków), Lazyhütte, i licznych kopalń i fabryk Bytomia, Chorzowa, tak przybrał, że gdy do tego jeszcze dodać ruch na północ w kierunku Lublińca i Kluczborka pociągów z dobrami śląskiej ziemi i śląskiego przemysłu, to samo się rozumie, że trakcja wymagała ciągłej rozbudowy.

Tak też z roku na rok szlak na Kluczbork nabierał coraz większego znaczenia, bo po nim bez przerwy niekończące się pociągi z węglem i żelazem toczyły swoje koła. By bardziej jeszcze "rozkręcić" przewozy kolej otrzymała z dóbr grafowskich duży kompleks leśny Lasowic na wschód od Hugohütte (Czarna Huta) z przeznaczeniem na wielotorową bazę przeładunku towarów. Tu popis swych umiejętności budowlanych i organizacyjnych dał tarnogórzanin, Inspektor Kolejowy nazwiskiem Stimm. Dzisiaj widząc z okna pociągu jak na kilku górkach rozrządowych, tuzinach torów poprzetykanych mnogością semaforów, weich, kranów wodnych i zasypów węgla do parowozów, wież świetlnych i innych budowli kolejowych, dniem i nocą, wagon po wagonie, składane są pociągi w różne kierunki przeznaczone, a pośród których jak mrówki uwijają się kolejarze ze swymi gwizdkami, długimi młotkami i latarkami, to zdumiewamy się nad potęgą umysłu ludzi - twórców tego dzieła!

Nic więc dziwnego, że w uznaniu zasług zbudowania jednego z największych węzłów kolejowych Europy nasz ziomek Stimm został powołany na stanowisko dyrektora naczelnego wielkiej stacji kolejowej miasta Hanover.

Kolej żelazna żywi i utrzymuje dziś dużą część Wolnego Miasta Górniczego. Liczny jest u nas ludek kolejarski, na ulicach łatwo rozpoznawalny po charakterystycznym uniformie. Wielu młodych chce zostać kolejarzem, bo wiadomo, że to dobrze płatna profesja, a w wielu domach nawet tradycja rodzinna. Kolejarze w Tarnowskich Górach żyją prawie na wszystkich ulicach miasta, gdzie pobudowali domki z niemałych przecież pensji, a ci mniej zamożni mieszkają w familokach kolejowych za symboliczne "Mite" (czynsz).

Nowy piękny dworzec to zatem nie tylko wizytówka miasta ale i dumny symbol wielkiej przyszłości koleji żelaznej i zawodu kolejarza.

Teksty prasowe P. Klose
opracował Walenty Mosch

 

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa