Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

N U M E R  4   -   2 1   G R U D N I A   2 0 0 0 r.

 Montes Wyd. Spec.

 

Święta końca wieku
Przebywał tu Józef Wybicki
Książęcy nagrobek - odnaleziony
800 lat temu
Kolęda w magistracie
Dr Bronisław Hager
Do czytania i oglądania
Huta Sowicka
Dom Pod Lipami
Saskie wizyty i tarnogórskie rachunki
Alfred Karch - kamilianin niezwykły
Dworzec kolejowy
Robert Kurpiun - zapomniany pisarz
Chadecja na ziemi tarnogórskiej w latach 1922-39 cz. II
Tarnowskie Góry - miastem turystycznym. Koncepcja z lat 30- tych
Mistrzowie chleba i ciastek
Rys historyczny  wodociągów cz.III
Hotel z górniczą przeszłością
Bractwo Św. Barbary
Tarnogórska prasa
Plebiscyt 1921r. w Tarnowskich Górach
Kuźnica nauczycielskich kadr
Wojciech Korfanty
Między Polakami a Niemcami
Repty Norbertanów
Pytanie o przyszłość
Gmina Ożarowice
Śląskie kamienie cz. III
 

 

Dom Pod Lipami

Budynek ten został prawdopodobnie wzniesiony w 1517 roku. Możliwe jest również, że dom powstał z połączenia dwóch pierwotnie istniejących w tym miejscu budynków. Nie ma jednak całkowitej pewności co do tych faktów. W znacznym stopniu został przebudowany i nadbudowany w 1930 roku.


„Lipy” charakterystyczny budynek miasta

Na parterze i w piwnicach zachowały się sklepienia krzyżowe. Na progu sieni w posadzce wypisana jest data 1517 co może być też potwierdzeniem jego powstania w tym okresie. W podwórzu budynku znajduje się szyb, który został zasypany w 1936 roku.

"Dom Bernharda", bo tak nazywano ten dom, ma dość ciekawą przeszłość. Około roku 1562 rajcowie miejscy urządzili w tym budynku ratusz. Odbywały się w nim między innymi uroczystości zaprzysiężenia górmistrzów. W roku 1608 Rada Miejska sprzedała część, w której był ratusz za 120 florenów Szymonowi Maldrzykowi, a sama przeniosła się do nabytego budynku nr 14. Dlaczego to zrobiono, tego nie wiemy. Przypuszcza się, że zadecydowały o tym względy gospodarcze.

W roku 1610 dom nabył urzędnik książęcy, Piotr Bernhard - "klucznik piekielny". Był on urzędnikiem margrabiego. Z uwagi na liczne zasługi Bernharda w książęcej służbie, margrabia Jan Jerzy 29 września 1617 roku nadał temu domowi liczne przywileje. Jeden z nich dawał gwarancję, że dom ten na wieczne czasy ma być wolny od wszelkich podatków, procentów i innych świadczeń obywatelskich, jednak pod pewnym warunkiem. Jego właściciel, tak długo jak będzie istnieć tu górnictwo, będzie musiał posiadać współudział w kopalnictwie. Innym przywilejem było to, że właściciel miał prawo założyć browar, sprzedawać obce piwo i wino za zwykłą opłatą. Mógł również w domu utrzymywać otwarty wyszynk. Ze sprzedaży musiał jednak dawać "trzeci grosz" dziedzicowi w Tarnowicach Starych. Dzięki nadanym przywilejom w budynku tym założono w XVII wieku wyszynk i browar. W trakcie wojny trzydziestoletniej (1618-1648) umieszczono tu załogi wojskowe, które były utrzymywane przez miasto. Stąd też dom pod numerem 13 nazwano wówczas "ordynacją". W XIX wieku stara gospoda na długie dziesięciolecia otrzymała nazwę "Pod Lipami".

Po śmierci Piotra Bernharda gospodarzem był Luis Boehm (1830). Jeszcze w tym czasie w jego posiadaniu były oryginały dawnych przywilejów nadanych temu domowi. Następnie od 1922 roku właścicielem był Karol Majowski. W tym samym czasie dzierżawcą "Hotelu Pod Lipami", był Juliusz Kapuściok z żoną Amalią, z Majowskich.

Charakter tego domu oddaje w doskonały sposób wiersz Jana Nowaka, dawnego księgarza Tarnowskich Gór.

Sebastian Dziechciarzyk

 

POD LIPAMI

Wieki temu - pod lipami
Zgromadził się wódz i lud,
Aby radzić nad sprawami.
Jak ozdobić własny gród.
Wódz głos zabrał: Dobrze radzić
W cieniu lip w pobliżu chat,
Ale gdzie się to zgromadzić
Gdy deszcz pada, bije grad?
Wprzód więc dla wiekowej chwały
Wybudujmy w lipy cień:
Kamienicę - dom wspaniały -
Gdzieby radzić w noc i dzień.
Według wodza rad i mowy,
Kiedy minął ledwie rok -
Ratusz miejski był gotowy,
Który zajął rynku bok.
W nim przodkowie wiek radzili,
Tam siedzieli w dzień i noc,
A do domu nie chodzili,
Boć też pracy mieli moc.
Pilni byli w pracy żmudnej,
Aż im z czoła płynął pot,
Lecz nie pili wody z studni,
Pono do niej wleciał kot.
Za to znali pewien trunek,
Co pokrzepił, dodał sił.
Sok jęczmienny, wód gatunek,
Jaki każdy chętnie pił.
Ale był to drogi towar.
Mądry wódz znów radził tak:
Ufundujmy własny browar,
Z własnej beczki lepszy smak.
Zamieniono więc radnicę:
Szynk otwarto wszerz i wzdłuż,
I nazwano kamienicę
"Hotel pod Lipami" już.
Tam po znojach dziennej pracy
Pokrzepili ciało, duch
Radni, gwarki i prostacy,
Każdy równy brat i druh.
A minęły wieki całe
I niejeden minął grom,
Lecz na przodków naszych chwałę
Jeszcze dzisiaj stoi dom.
Tam do dziś dnia w pogadance
Siedzi miłych gości moc
"Pod Lipami" i przy szklance
Radzą, piją całą noc.

 

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa