Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

N U M E R  3   -   9   W R Z E Ś N I A   2 0 0 0 r.

 Montes Nr 4

 

Gwarki, Gwarki
Na biurku hrabiego
Rynek w Tarnowskich Górach
Wspomnienie o ks. Józefie Tischnerze
Prof. Władysław Babirecki - tarnogórska legenda
Maria Pańczyk
Ostatnia wizyta                 polskiego króla
Ela, Władek, Benek...
Pierwszy na Górnym Śląsku
Mistrzowie rzeźnicy i wędliniarze
Idziemy jak Ojce
Pałac w Rybnej
Rys historyczny  wodociągów cz.II
Tarnogórskie Bractwo Strzeleckie
Gmina Krupski Młyn
Gmina Tworóg
Tradycja sięga                     ponad 80 lat
Chemia w mieście
Patron Lasowic
 

O Nich zapomnieć nie można

Profesor - tarnogórska legenda

Żałuję, iż nie zdążyłem poznać osobiście profesora Władysława Babireckiego z Tarnowskich Gór. Pisząc o tej świetlanej postaci nauczyciela i wychowawcy, będę więc dopuszczał do głosu jego uczniów i wychowanków zazdroszcząc im, że wiele ich generacji znalazło się w orbicie jego magicznego oddziaływania dydaktyczno-pedagogicznego. Chociaż przez całe 50-lecie swej wzorowej pracy zawodowej Władysław Babirecki pracował jako nauczyciel wychowania fizycznego w szkołach średnich, tytuł profesora - jak się do niego powszechnie zwracano i o nim mówiono -był zwrotem znaczącym i niekwestionowanym.


Uczniowie Seminarium Nauczycielskiego
w towarzystwie prof. Wł. Babireckiego.
Okres międzywojenny.

Wojewoda Śląski w latach 1926-1939 dr Michał Grażyński przyznawał urzędowo tytuł "PROFESORA" szczególnie zasłużonym nauczycielom. Wśród nich znalazł się także W. Babirecki. (Przypis redakcji).

Zewsząd słyszę liczne a zgodne głosy, że zasługi Władysława Babireckiego dla rozwoju wychowania fizycznego, masowego sportu w Tarnowskich Górach, na Śląsku i w Polsce są nie do przecenienia. Uważany jest za nestora śląskiej piłki ręcznej. „Szczęśliwemu losowi zawdzięczam, że najpiękniejsze lata (...) spędziłem u jego boku i pod troskliwym ojcowskim okiem. Jego wiedza zawodowa i bogata wewnętrzna osobowość nie mogła pozostać bez wpływu na kształtowanie charakteru ludzi, z którymi się spotkał. Pozostanie dla mnie na zawsze wzorem Polaka i wielkiego pedagoga.”

Nie zdołam w krótkim tekście w pełni przywołać wyrażanego podziwu dla zdumiewającego wkładu prof. W. Babireckiego w rozwój powszechnej kultury fizycznej młodzieży w Tarnowskich Górach i na Śląsku, która to działalność nie miała nic wspólnego z pieniącą się obecnie rekordomanią. Sportowe dzieło życia Profesora opisały bądź jeszcze opisują publikacje i wydawnictwa przede wszystkim z dziedziny kultury fizycznej.

Na kształtowanie niezwykłej osobowości Władysława Babireckiego miał niewątpliwy wpływ głęboko i daleko sięgający patriotyzm rodziny kresowej Babireckich (województwo tarnopolskie). Czy dzisiejsi 18-latkowie stanęliby ochotniczo w obronie ojczyzny za przykładem swego rówieśnika - tak jak on stanął, gdy bolszewicka nawała runęła na Polskę w 1920 r.?
- Tarnowskie Góry wybrałem sam... I to na tak wiele lat... Teraz już bym stąd nigdzie nie odszedł... - wspominał prof. W. Babirecki. - Posadę objąłem w Państwowym Seminarium Nauczycielskim męskim w roku 1925. Miałem wtedy 23 lata - i niektórzy uczniowie byli nawet ode mnie starsi. Badawczo mierzyli mnie wzrokiem, uważając zapewne za zbyt młodego, abym był ich wychowawcą.

W latach okupacji hitlerowskiej musiał opuścić z wyboru swoje miasto i wraz z rodziną znalazł się Krakowie tracąc w Tarnowskich Górach całe mienie. Patriota takiego formatu winien należeć i należał do AK. Tę wierność Polsce trzeba było gorzko opłacać, gdy po okupacji hitlerowskiej, jak tylko zaczęły kursować pociągi po przetoczeniu się działań wojennych, natychmiast powrócił do Tarnowskich Gór i umiłowanego zawodu. Za tzw. władzy ludowej przeżył wszystko, co na ogół określa się eufemistycznie - szykany, relegowanie ze szkoły i tzw. rehabilitacja. Na uzasadnienie karnego przeniesienia Władysława Babireckiego do Liceum Ogólnokształcącego w Chorzowie-Batorym ówczesny (rok 1955) kierownik Wojewódzkiego Wydziału Oświaty stwierdził: „Powodem jest wasza religijność. My chcemy wychować nowych nauczycieli o światopoglądzie nowym, a wasza religijność w tym przeszkadza”.

Były to przecież czasy, kiedy w szkołach programowo wbijano w umysły dzieci i młodzieży kłamstwo i zakłamanie, a „Profesor nie znosił kłamstwa i zakłamania - wspominała była uczennica - Uczył nas prawdy - nawet w tych czasach, kiedy to było niezwykle trudne. Wiedzieliśmy, że nie zapisał się do partii, że jest szykanowany... Powtarzał nam nie raz: "Lepsza gorzka prawda niż słodkie kłamstwo". Tę zasadę wszczepiał (...). W internacie liceum był wówczas & surowy zakaz wychodzenia do kościoła, a drzwi wejściowe były zamykane na klucz. Prócz tego ZMS-owcy sprawdzali rano, czy wszyscy są. Straszne to były czasy! Wtedy to wiedzieliśmy, do kogo możemy się zwrócić o pomoc - do Profesora Babireckiego. Kiedy bowiem wszystko było pozamykane, a nawet okna na parterze zakratowano, kiedy dyrekcja dowiedziała się, że wychodzimy przez okno do kościoła, Profesor przychodził wcześnie rano, otwierał drzwi sali gimnastycznej od strony boiska, wypuszczał nas tamtędy i razem z nami szedł do kościoła. Wiedzieliśmy dobrze, że w ten sposób naraża się na utratę pracy, ale On już inaczej nie potrafił...”.

We wspomnieniach wychowanków Profesora powtarza się stwierdzenie, iż był dla nich nie tylko znakomitym nauczycielem, ale i przyjacielem, a nawet ojcem. Gdy prof. W. Babirecki odchodził na emeryturę, otrzymał od nich na pożegnanie ręcznie wykonany dyplom uznania „za zajęcie pierwszego miejsca w sercach młodzieży”. Było to dla niego najcenniejsze trofeum całego półwiekowego posłannictwa nauczycielskiego. Krótko mówiąc, prof. W. Babirecki stał się tarnogórską legendą.

Pani Barbara Babirecka - godna córka swego niezwykłego ojca - harcerka podziemia antyhitlerowskiego, działaczka podziemia antykomunistycznego, nieprzeciętna patriotka, ceniona w Tarnowskich Górach publicystka i animatorka kulturalna - na podarowanym mi egzemplarzu swej publikacji o ojcu raczyła napisać w dedykacji: "...od córki Tego, o Którym powiedziano, że "tacy, jak On - kształtują serca i dusze młodych ludzi - tworzą naród...". Pani Barbaro, serdecznie dziękuję za piękne słowa, które odczytuję jak przesłanie i zobowiązanie. Dla wielu trudno było się więc pogodzić z ostatecznym odejściem prof. W. Babireckiego. W dniu pogrzebu jeden z uczestników wyraził myśl, aby tarnogórską sportową Szkołę Podstawową nr 2 nazwać imieniem Zmarłego Profesora. Myśl tę natychmiast podchwycił i zapalił się do jej realizacji ówczesny dyrektor szkoły. Trud dyrektora i zespołu osób został uwieńczony sukcesem. 19 listopada 1993 roku Szkole Podstawowej w Tarnowskich Górach przy ulicy Wyspiańskiego na jej jubileusz 60-lecia nadano imię prof. Władysława Babireckiego.

Z tej niecodziennej okazji arcybiskup Giovanni B. Re przesłał w imieniu Jana Pawła - znającego rodzinę Babireckich z czasów krakowskich - na ręce córki p. Barbary m.in. następujące słowa: „W związku z nadaniem Szkole nr 2 w Tarnowskich Górach imienia prof. Babireckiego, wybitnego pedagoga i człowieka głębokiej wiary, Ojciec Święty w swych modlitwach poleca Bogu grono nauczycielskie oraz uczniów, udzielając im swego błogosławieństwa. Oby szkoła ta była zawsze miejscem przekazywania rzetelnej wiedzy, kształtowania prawych charakterów - wychowania młodzieży wiernej autentycznym wartościom ludzkim i chrześcijańskim”.

I znów kolejne generacje uczniów i nauczycieli będą myśleć według strawestowanego zawołania łacińskiego „Non omnis moriar” - Profesorze, dobro i piękno Twego życia nas zobowiązuje...

JAN PLUTA
Gość Niedzielny nr 14/94.
Za zezwoleniem autora
pominięto fragmenty zdezaktualizowane

 

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa