Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

N U M E R  2   -   2 1   C Z E R W C A   2 0 0 0 r.

 Montes Nr 3

 

Dziękujemy
Studnia
Józef Piernikarczyk
Chadecja na terenie powiatu tarnogórskiego w latach 1922 - 1939
Szkoła Raciborzanek
Rys historyczny  wodociągów cz.I
Drugie powstanie śląskie na ziemi tarnogórskiej
Gmina Tworóg
Tarnogórscy mieszczanie
O wieżach, pamięci i spełnianiu się marzeń
Wędrówki płyt nagrobnych
Zapiski z dziejów miasta
Piwo Tarnogórskie
Tarnogórskie Orkiestry
Źródło młodości
Banknoty zastępcze Tarnowskich Gór
Ulica Krakowska
Śląskie kamienie cz. II
 

O Nich zapomnieć nie można

Józef Piernikarczyk

Czytelnikowi "Księgi pamiątkowej" natychmiast rzuca się w oczy bijące z jej kart ogromne umiłowanie ojczyzny i ludu śląskiego - jakie cechowały Autora. Dla tych dwu miłości zdolny był do każdego wysiłku, do każdej ofiary. Posiadał on jeszcze wiele innych cech godnych podziwu, uznania i szacunku: wyjątkową siłę ducha, głód wiedzy, pracowitość, wytrwałość, prawość. Dzięki nim osiągnął i dokonał wiele. Ale przejdźmy do życiorysu, który uwidoczni te właściwości jego charakteru.

15 lutego 1885 roku we wsi Wieszowej małżonkom Franciszkowi i Rozalii (z Szeligów) Piernikarczykom urodził się syn, któremu na chrzcie św. nadano imię Józef. Ojciec - górnik sam utrzymywał liczną rodzinę, zatem nie mogło to być lekkie życie. Dlatego Józef już jako dziecko musiał pomagać w domu. Krótko po ukończeniu 7-klasowej szkoły poszedł do pracy w kopalni. Codziennie wraz z ojcem przemierzał pieszo dwa razy po 8 kilometrów, bowiem o tyle oddalona była kopalnia "Ludwik". Przez 10 godzin trwała ciężka praca, w niewyobrażalnych obecnie warunkach. (Na głębokość 300 m schodzono po drabinach; w szybie kapała woda, górnicy zmęczeni po 10-godzinnej pracy, nie mając łaźni ani środków transportu, brudni i przemoczeni przemierzali pieszo kilkukilometrową często odległość do domu.)

Józef Piernikarczyk jako młodociany - choć bardzo pracowity - zarabiał mało. Oddawał to matce, pozostawiając sobie nieco na zakup książek i nafty do lampy, przy której świetle mógł czytać i marzyć o zdobyciu wykształcenia... Ileż nocy spędził na strychu, gdzie czytał i czytał... W ten sposób zdobytą wiedzę nie chował dla siebie, lecz dzielił się nią z kolegami. Z czasem zaczął z nimi organizować spotkania, na których czytano polskie książki i śpiewano polskie pieśni. W 1905 r. zawiązane zostało w Wieszowej "Kółko Samokształceniowe Młodzieży Polskiej". Również przy współudziale J.Piernikarczyka założono tam tajne kółko dramatyczne oraz koło śpiewacze "Halka".

Mimo, że na kopalni przepracował już kilkanaście lat, nie opuszczała go myśl o ukończeniu szkół. Decydującym momentem miał być dla niego wyjazd do Krakowa na uroczyste obchody 500-lecia bitwy pod Grunwaldem. Ślązacy regularnie urządzali wycieczki do Krakowa, ale na ten jubileusz w 1910 roku ściągnęły ich całe tysiące! Józef wybrał się tam z dwoma kolegami górnikami. Odsłonięcie pomnika zwycięstwa pod Grunwaldem było dla wszystkich Polaków przeżyciem ogromnym. Podniosłemu nastrojowi patriotycznemu poddała się dogłębnie wrażliwa natura Józefa. Zarazem ugruntowało się wówczas jego niezłomne postanowienie zdobycia wykształcenia i podzielenia się nim z ludem, z którego wyszedł. Ileż trudu, hartu, zaparcia się wymagało od 29-letniego samouka, aby zdać eksternistyczną maturę w znanym z wysokiego poziomu gimnazjum św. Jacka w Krakowie! Był to rok 1914. Zaraz po maturze wyjechał do Fryburga (Szwajcaria), by tam studiować teologię, co przerywa wybuch wojny. Józef Piernikarczyk zostaje powołany do wojska i skierowany na front we Francji. Tam przebywał do 1918 r. Po powrocie z wojny kontynuuje początkowo studia teologiczne, ale już na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Wkrótce przenosi się na Wydział Filozoficzno-Historyczny, lecz studia przerywa, kiedy w 1919 roku czuje się potrzebny na rodzinnym Śląsku. Był to okres działań plebiscytowych i powstań śląskich, kiedy wielka aktywność społeczna i organizacyjna wyzwoliła się u ludu śląskiego.

Józef Piernikarczyk po powrocie na Śląsk wciąga się natychmiast w nurt działań narodowych i szereg akcji, mających na celu budzenie ducha polskiego. Stał się jednym z tych, którzy jeździli po Śląsku dla wygłaszania odczytów, pogadanek, prowadzenia dyskusji. Założył - bardzo zasłużony w akcji plebiscytowej - objazdowy amatorski zespół teatralny, pod mylącą Niemców nazwą "Wesołość". Zespół występował w wielu miastach i dziesiątkach wsi śląskich, wystawiając przeważnie "Betlejem polskie" Lucjana Rydla. Obejrzały to również i Tarnowskie Góry. Sztuka ta była wybitnie skuteczną agitacją na rzecz Polski. J.Piernikarczyk zakładał także koła śpiewacze, odgrywające na Śląsku wielką rolę w krzewieniu ducha polskiego. Prócz tego organizował ogniska nauki języka polskiego. W okresie powstań śląskich utrzymywał ścisły kontakt z ludźmi szczególnie w nich zaangażowanymi (Sz. Kocybik, F.Zając, J.Walisko i in.).

Z początkiem 1922 r. zaczął w Katowicach (gdzie na pewien czas zamieszkał) wydawać czasopismo "Katowicki Tygodnik Ilustrowany", nakładem którego wydrukowana została "Księga pamiątkowa", w lutym 1923 r. Była to pierwsza publikacja J.Piernikarczyka. Odnosi się wrażenie, że chciał nią jakby spłacić dług tym, co życie oddali dla tej ziemi, a także upamiętnić wszystko to, co dla niego było najdroższe...

Rodzinna miejscowość - Wieszowa pozostała, decyzją Rady Ambasadorów, poza granicami Polski, zatem J.Piernikarczyk nie powrócił już do niej. Praca niepodległościowa zakończyła się.
Teraz dopiero mógł pomyśleć o swym życiu osobistym. Jeszcze w 1923 roku uzyskał na Uniwersytecie im. A.Mickiewicza w Poznaniu dyplom nauczyciela szkół średnich z zakresu historii i geografii i otrzymał pracę w Lublińcu. Wkrótce jednak przenosi się do gimnazjum męskiego w Tarnowskich Górach oraz uczy w szkole górniczej. Postanawia wtedy założyć rodzinę. Żeni się z Pomorzanką, Heleną Kminkowską, z którą miał później 7 dzieci.

Rodzina i praca zawodowa nie przeszkodziły mu w naukowych pracach badawczych oraz społecznych. Prowadził żmudne badania nad dziejami Górnego Śląska, górnictwa i hutnictwa, szczególnie uwzględniając w nich Tarnowskie Góry. Wykorzystując jubileusz 400-lecia miasta Tarnowskich Gór wydał następną publikację w 1926 roku, pt.: "Historia miasta Tarnowskie Góry 1526 - 1926". Część egzemplarzy nosiła tytuł: "Tarnowskie Góry - kolebka przemysłu śląskiego").

Ważnym momentem było odkrycie przez J.Piernikarczyka w archiwum wrocławskim "Ordunku gornego", tj. pierwszej ustawy górniczej księcia Jana Opolskiego, z 1528 roku. Opublikował ją w 1928 r. Badaniom nad historią górnictwa poświęcił jeszcze wiele lat, które uwieńczone zostały wydaniem 2-tomowego dzieła (początkowo wychodzącego w zeszytach pt.: "Historia górnictwa i hutnictwa na Górnym Śląsku" Liczyło 970 stron. W wydaniu tej pracy dopomógł dr Bronisław Hager, który będąc wiceprezesem Śląskiego Związku Akademickiego sprawił, że książka wyszła w 1938 r. nakładem tegoż związku. Dzieło to wymieniane jest przez wielu naukowców w ich publikacjach.

Wspomnieć należy, że 31 X 1932 r. wojewoda śląski, dr M. Grażyński przyznał mu tytuł profesora.

Wiele czasu poświęcił J.Piernikarczyk penetracji podziemi tarnogórskich. Był inicjatorem stworzenia kopalni zabytkowej i dla spopularyzowania tej idei wydał broszurę pt "Podziemia tarnogórskie" (1934 r.). Warto przytoczyć opinię o J.Piernikarczyku wypowiedzianą przez dr B.Hagera: "...Znałem go osobiście w pracy publicznej nie raz drogi nasze się schodziły, gdy jeszcze miastu naszemu wiceburmistrzowałem On zwracał nam uwagę na podziemia tarnogórskie. On nas inspirował, by te podziemia przekształcić na - pierwszorzędnej jakości - atrakcję. On przede wszystkim sprawił, że byliśmy w magistracie ze sobą zgodni, iż - po wielkich ówczesnych inwestycjach miejskich, świeżego nabrawszy tchu - ściągniemy do naszego miasta z całego kraju turystów (...) On był jednym z pierwszych, którzy rzucili myśl o muzeum, względnie o archiwum tarnogórskim.(...)". Czynna natura J.Piernikarczyka i zdolności organizatorskie pozwoliły mu na rozwijanie szerokiej działalności społeczno-kulturalnej. Pisał artykuły do gazet. Był członkiem Towarzystwa Przyjaciół Nauk na Śląsku. Współorganizował szereg imprez. M.in. wspólnie z innymi tarnogórskimi działaczami społecznymi odnowił starą tradycję i zorganizował z wielkim rozmachem dwudniowe obchody święta górniczego z okazji dnia św. Barbary w 1938r., które były transmitowane przez radio na całą Polskę.

W latach 1937-1939 nie pracował już w tarnogórskim gimnazjum, lecz pełnił obowiązki dyrektora Wojewódzkiego Archiwum w Katowicach, skąd w chwili wybuchu wojny wraz z całym personelem został ewakuowany, by następnie trafić do obozu dla internowanych na Węgrzech. Przebywał tam do 1941r.W tym też roku powrócił schorowany do Tarnowskich Gór. Tu umożliwiono mu pracę w firmie "J.Swienty i Spółka" (potocznie nazywanej "Józef Święty"), która była schronieniem dla wielu Polaków.

Po wojnie, w 1945 r. podjał pracę w Państwowym Liceum Żeńskim w Tarnowskich Górach, jego zdrowie było już mocno nadwyrężone, ale jeszcze pisał pracę pt.: "Historia związków zawodowych na Górnym Śląsku", którą złożył na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, czyniąc starania o uzyskanie doktoratu. Nagła śmierć przerwała wszystko Zmarł niespodzianie, na dworcu kolejowym w Chorzowie, w dniu 10 sierpnia 1946r., przeżywszy 61 lat.

"Prawdziwa wielkość to ma do siebie, że rośnie w miarę oddalania się w czasie. (...) Teraz lepiej wiemy, kogośmy w Nim stracili..." powiedział, jakże trafnie, dr Bronisław Hager

Barbara Babirecka

Aneks w: Józef Piernikarczyk, Ilustrowana Księga Pamiątkowa Górnego Śląska.
Przedruk wydania z 1923r. Tarnowskie Góry 1992r.

 

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa