Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

N U M E R  1   -   2 1   K W I E T N I A   2 0 0 0 r.

 Montes Nr 2

 

Zapraszamy
Kościół Jubileuszowy
Rok Katyński
Jan Nowak
Jak to z wodociągami bywało
Uwag kilka do herbu "naszego"...
Początki Górnego Śląska
Na skrzyżowaniu
europejskich szlaków
Tarnogórskie jarmarki
Tarnowskie Góry
w oczach podróżnych
Wieloma językami mówili
Sedlaczkowe wino
Napoleoński epizod
O tym jak w Tarnowskich Górach pieniądze fałszowano
Porcelanowe obrazki
Zachwyt w sercu Europy
Semper fidelis
I Powstanie Śląskie
w Powiecie Tarnogórskim
Pamiątki powstańcze
w zbiorach Muzeum
w Tarnowskich Górach
Internetowy Górny Śląsk
Śląskie kamienie cz. I
Pierwsze stulecia
tarnogórskich chrześcijan

 

 

 

KRONIKI LOKALNE

Książęcy Tworóg

Pałac w Tworogu został wybudowany w II połowie XVIII w. Na początku XIX w. był własnością Christiny Szarlotty von Osten-Sacken. Należały do niej także dobra wokół Gorzowa Śląskiego. W 1801 r. jej syn Fryderyk ożenił się z Marianną von Hoym. Była rozwódką. Dwa lata wcześniej rozeszła się z księciem Fryderykiem Ludwikiem zu Hohenlohe-Öhringen.

Pałac w Tworogu

W tym samym okresie rezydencja w Tworogu została przebudowana wg projektu architekta Fryderyka Wilhelma Wegnera. Możliwe, iż czyniono to z myślą o nowej małżonce Fryderyka von Osten-Sacken. Spadkobiercą Christiny Szarlotty i nowym właścicielem pałacu został w 1826r. pasierb Fryderyka książę Adolf zu Hohenlohe-Ingelfingen.

Kilka lat wcześniej Adolf zakupił dobra Koszęcin i Boronów o powierzchni ok. 25,5 tys. ha. Książę zmarł wiosną 1873 r. w swoim pałacu w Koszęcinie. Został tamże pochowany w krypcie kaplicy obok pałacu.

Po Adolfie majątek przejął nie najstarszy jego syn Karol - zrzekł się swych praw w 1849 r. - ale młodszy Fryderyk Wilhelm. Urodził się w 1826 r. W roku śmierci ojca miał już prawie 50 lat. Odziedziczone dobra obejmowały lasy, łąki, pola uprawne i rezydencje w Koszęcinie i Tworogu.

Po Fryderyku Wilhelmie w 1895 r. - ostatnim jak się później okazało - właścicielem został jego jedyny syn Karol Gotfryd. Na początku XX w. jego majątek oszacowano na 40 mln marek.

Pod koniec walk III powstania śląskiego w pałacu przez pewien czas stacjonował sztab Grupy "Północ" Wojsk Powstańczych. Granica po I wojnie światowej podzieliła dobra księcia. Koszęcin znalazł się po stronie polskiej. Tworóg po stronie niemieckiej. Pałac przebudowano po raz ostatni w 1923 r.

W 1945 r. jak i wiele innych śląskich rezydencji został opuszczony przez dotychczasowych właścicieli. Książę Karol Gotfryd zmarł latem 1960 r. w Graz w Austrii.

W pałacu w Tworogu mieści się dzisiaj Urząd Gminy.

DaT

 KRONIKI LOKALNE

Z Żyglina do Nakła

Hrabia Hugo I Henckel von Donnersmarck mieszkał albo w głównej rezydencji swej rodziny w Siemianowicach, albo w kupionym co dopiero zamku w dalekim Wolfsbergu w Austrii. Każdy z jego synów osiadł w innym majątku. Łazarz IV wybudował sobie pałac w Nakle.

Miała to być letnia rezydencja. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie brak kościoła. Najbliższy znajdował się w Żyglinku, albo w Tarnowskich Górach. I tu i tam daleko. Hrabia jako przykładny katolik do kościoła chodzić chciał. Od pomysłu do realizacji droga niedługa. Pod koniec stulecia wybudowano we wsi oryginalną świątynię - na planie ośmioboku - w modnym wówczas stylu neoromańskim.

Pałac w Nakle

 W 1892 r. erygowano tutaj parafię, a jesienią dwa lata później dokonano poświęcenia świątyni. Podobno uczynił to osobiście biskup wrocławski kardynał Georg Kopp. W 1898 r. obok kościoła wybudowano mauzoleum rodowe, wyglądające jak pomniejszona kopia świątyni.

Hrabia jako, że pomagał w budowie miał prawo do osobnej ławki tzw. kolatora w kościele tuż przed ołtarzem. Miał także osobne wejście do świątyni od strony pałacu. Mieszkańcy wsi wchodzili drzwiami od strony pola.

Nie była to jedyna budowla w Nakle jaka pozostała po rodzinie hrabiego. Żona Łazarza, hrabina Maria była inicjatorką powstania Domu Sierot. Prowadziły go sprowadzone do tego zadania zakonnice SS. Boromeuszki.

Na początku nowego stulecia Łazarz wspomógł budowę kościoła i klasztoru OO. Kamilianów. Przekazał im teren pod budowę koło tzw. szubienicy pod Tarnowskimi Górami. Jesienią 1905 r. zostało założone towarzystwo pod nazwą "Zakład dla uzdrowienia nałogowych pijaków T. z o.p. w Tarnowskich Górach". Hrabia wszedł do rady nadzorczej. Nadal też łożył na przedsięwzięcie.

Hrabina Maria zmarła w marcu 1914 r. Latem tego roku wybuchła I wojna światowa. Europa pogrążyła się w tragedii walk. Hrabia Łazarz zmarł niedługo potem w grudniu. On i jego żona spoczęli w ufundowanym przez siebie mauzoleum. Ich groby - jak i pałac, kościół, klasztor i szpital OO. Kamilianów - istnieją do dziś.

Andrzej Ku-cki

 KRONIKI LOKALNE

Rezydencje Baildonów

Łubie koło Zbrosławic - najważniejsze

John Baildon uznawany - chyba nie bez racji - za pioniera nowoczesnego hutnictwa na Górnym Śląsku pochodził ze Szkocji. Początkowo mieszkał albo w Tarnowskich Górach, gdzie miał blisko do Urzędu Górniczego, albo w Gliwicach, gdzie była odlewnia, której rozbudowę nadzorował. Po poślubieniu Heleny Galli prawdopodobnie zamieszkał w domu teściów w Gliwicach przy tamtejszym rynku pod nr 17.

Pałac w Łubiu

John lubił przebywać w Bełku (w połowie drogi między Mikołowem i Rybnikiem) odziedziczonym po teściach w 1823 r. Miał stąd niedaleko do Dąbia. Kilka lat później nabył majątek koło Zbrosławic - Łubie. Podobno namówił go do tego Karol von Stein. Dobra te miały się stać najważniejszym majątkiem ziemskim Baildonów.

Artur - syn Johna - początkowo najprawdopodobniej mieszkał
w zbudowanym w 1844r. przez architekta von Wrochema dworze
w Kopienicach (przysiółek Łubia). Główną i największą rezydencją miał się stać okazały pałac w Łubiu. Został zbudowany w 1860r. Przeniesieniu tam siedziby rodziny możliwe, że sprzyjała niewielka odległość zarówno do Gliwic jak i do Dąbia. W 1882 r. zakupił jeszcze majątek Pogrzebień koło Raciborza. Tamtejszy pałac stał się domem dla jego jedynego syna Aleksandra (zm. bezpotomnie w 1887 r.).

Kolejnym właścicielem Łubia po śmierci Artura w 1909 r. był Erwin Aleksander Bergtwelt, syn jego najstarszej córki Alicji Heleny.

Po wojnie pałac jak i cały majątek jako dobra poniemieckie został znacjonalizowany. Dziś w pałacu mieści się ośrodek zdrowia dla nieuleczalnie chorych.

Andrzej Ku-cki

 KRONIKI LOKALNE

Z dziejów Tąpkowic i Niezdary

Ambitna podkomorzyna

Szlachecki ród Piegłowskich herbu Nałęcz pochodził z województwa krakowskiego. W księstwie siewierskim należały do nich Tąpkowice, Niezdara i część Dobieszowic. Pod koniec XVIII w. stało się głośno o tej rodzinie,
a to za sprawą kłótni o... pieniądze.

W województwie krakowskim Piegłowscy doszli do wysokich godności kasztelanów oświęcimskich: chorąży zatorski i starosta ujski Stanisław był nim w latach 1694-1700, a po nim skarbnik krakowski Jan w latach 1700-1714.

Herb Nałęcz

Jako kasztelanowie zasiadali w drugim rzędzie w senacie Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Była to jedna z najważniejszych instytucji politycznych i ustrojowych polsko-litewskiego państwa.

W księstwie siewierskim Stefan Piegłowski był podkomorzym. Uchodził za człowieka bogatego, np. niebagatelną sumę 5000 złp. pożyczył Zalaszowskiemu z Żelisławic. Stefan był dwukrotnie żonaty. Po raz pierwszy z Wichauzerówną, a po raz wtóry z Franciszką Waligórską. Ta ostatnia miała stać się przyczyną nie małego zamieszania po jego śmierci.

Piegłowski zmarł w 1773 r. Żonie zapisał jako wdowią oprawę 2000 złp. Nad osieroconymi dziećmi opiekę miał sprawować starosta siewierski Jan Zakrzewski. Nie był to najlepszy wybór. Zmieniony po kilku miesiącach nigdy nie rozliczył się z dzierżawy dóbr. Jego miejsce zajęli krewniacy żon Stefana: brat pierwszej i ojciec drugiej. Otrzymali oni na trzy lata dzierżawę dóbr Piegłowskich. Swoję pretensje wniosła wówczas Franciszka.

Działania wdowy były chyba dosyć nieprzyjemne i natrętne bo wkrótce i Wichauzer, i Waligórski - obrażony zresztą na swoją córkę - zrezygnowali z opieki nad powierzonym majątkiem.

Fakt rezygnacji Franciszki nie zadowalał. Wniosła sprawę do sądu. Wyrok przyznawał sporne dobra wdowie. Sprawa musiała być już głośna. Zainterweniować postanowił sam książę siewierski, biskup krakowski Kajetan Sołtyk. Wyznaczył nowych opiekunów: majora Franciszka Badeniego i starostę siewierskiego Jana Krzysztofa Miroszewskiego z Małobądzia. Opiekunowie oddali majątek w dzierżawę oberstleutnantowi de Straube.

Przejęcie dóbr przez dzierżawcę okazało się niewykonalne. Gdy Badeni i de Straube pojawili się w Dobieszowicach zastali zbuntowanych chłopów. Podobno wcześniej podkomorzyna uraczyła ich wódką. Podobnie było w Tąpkowicach i Niezdarze. Franciszka oskarżyła Badeniego, iż "jest bez posesji i będzie okradał". Skarga wygnanych - Badeniego i de Straube - do kanclerza Goszyńskiego nie na wiele się zdała.

Zadowolona podkomorzyna zebrała kilku szlachciców i trochę chłopów. Wtargnęła do Tąpkowic zabierając proventa. Takie poczynania nie podobały się władzom księstwa. Kanclerz nakazał staroście ukaranie winnych bezprawia. Ekonomowi wydał polecenie odzyskania skradzionych dóbr. Starosta choć uznał winę oskarżonych wypuścił ich. Dopiero ponowna interwencja kanclerza doprowadziła do ukarania i chłopów i szlachty.

Wojna o majątek dobiegała końca. Ambitna podkomorzyna ostatecznie przegrała sprawę w sądzie. Aby zapewnić sobie jakąś egzystencję wyszła powtórnie za mąż za Michała Bontaniego. Ten ostatni był człowiekiem nowym w księstwie. Niewiele wcześniej został przez biskupa Sołtyka nobilitowany. Małżeństwo ze szlachcianką - choć nie bogatą - było dla niego dodatkowym atutem.

Nie wiadomo kiedy zmarła podkomorzyna, ale można sądzić, że przy drugim mężu nie cierpiała niedostatku. Było to dla niej ważne, zwłaszcza, że na pomoc ze strony pokłóconych z nią synów nie mogła liczyć.

Dariusz Woźnicki

 

 

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa