Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

N U M E R  1   -   2 1   K W I E T N I A   2 0 0 0 r.

 Montes Nr 2

 

Zapraszamy
Kościół Jubileuszowy
Rok Katyński
Jan Nowak
Jak to z wodociągami bywało
Uwag kilka do herbu "naszego"...
Początki Górnego Śląska
Na skrzyżowaniu
europejskich szlaków
Tarnogórskie jarmarki
Tarnowskie Góry
w oczach podróżnych
Wieloma językami mówili
Sedlaczkowe wino
Napoleoński epizod
O tym jak w Tarnowskich Górach pieniądze fałszowano
Porcelanowe obrazki
Zachwyt w sercu Europy
Semper fidelis
I Powstanie Śląskie
w Powiecie Tarnogórskim
Pamiątki powstańcze
w zbiorach Muzeum
w Tarnowskich Górach
Internetowy Górny Śląsk
Śląskie kamienie cz. I
Pierwsze stulecia
tarnogórskich chrześcijan
 

O NICH ZAPOMNIEĆ NIE MOŻNA

Jan Nowak

O Janie Nowaku mówi się przeważnie tak, jak sam siebie określał: księgarz, kronikarz tamogórski. Mało kto wspomina go jako jednego z współtwórców historii tamtych wielkich dni walki o polskość tej ziemi, a należał przecież do grupy czołowych tarnogórskich działaczy narodowych.

Urodził się 11 kwietnia 1887r. w Wodzisławiu Śląskim jako syn szewca Jana i Antoniny z Chrószczów. Naukę - jak wszyscy wówczas - rozpoczął w szkołach niemieckich.


Duże zdolności, zwłaszcza lingwistyczne, pomogły mu w ukończeniu gimnazjum klasycznego w Raciborzu, po czym uczył się jeszcze w Wodzisławiu miernictwa.

Ciągły głód wiedzy i to wielokierunkowej sprawia, że udaje się do Krakowa, aby tam, jako wolny słuchacz studiować na Uniwersytecie Jagiellońskim. W latach 1908 -1909 słucha wykładów z filozofii, literatury, historii, łaciny, greki i języka francuskiego. Te humanistyczne zainteresowania potrafił połączyć z praktycznymi, ucząc się równocześnie introligatorstwa i oprawiania obrazów.

Po powrocie na Śląsk w połowie 1909r. objął pracę w urzędzie katastralnym w Raciborzu, włączając się równocześnie w działalność narodową Towarzystwa Polsko - Górnośląskiego w tym mieście.

Celem Towarzystwa była działalność polityczna poprzez pracę kulturalną, jak doskonalenie języka polskiego, organizowanie wycieczek do Krakowa, krzewienie polskich pieśni i teatru; założono również gazetę "Nowiny Raciborskie" i ośrodek życia polskiego ziemi raciborskiej -"Strzecha".

Żywy udział bierze Jan Nowak w organizowaniu kółek śpiewaczych, teatru amatorskiego, Towarzystwa "Sokół" oraz w rozprowadzaniu na Śląsku polskich elementarzy. Nic dziwnego, że działalność ta zwróciła uwagę władz pruskich.

Aby uniknąć represji, opuszcza Śląsk i podejmuje pracę mierniczego w przedsiębiorstwie budującym kolej bagdadzką. Wyjeżdża do Konstantynopola na okres 1913 - 1914r.

W 1914r. został powołany do pruskiego wojska, ale zły stan zdrowia spowodował jego rychłe zwolnienie i powrót do pracy w zawodzie mierniczego w rodzinnym Wodzisławiu.

Pracę zawodową łączy wówczas z dodatkowym popołudniowym zatrudnieniem w księgarni, co tak mu odpowiada, że postanawia założyć własną księgarnię, mogącą w pełni służyć sprawie polskiej.

Pragnienie spełnia się w kwietniu 1919r. Wtedy właśnie przyjeżdża do Tarnowskich Gór i otwiera "Księgarnię Polską" wraz z introligatornią i warsztatem oprawy obrazów.

Jan Nowak przyjechał do Tarnowskich Gór w czasie, kiedy Jan Bondkowski organizował pierwszy tajny polski komitet. Włączył się w jego prace także Nowak. Zebrania komitetu odbywały się na przemian raz w księgarni Nowaka a następnym razem u Bondkowskiego. (Z tego komitetu wyłoni się później komitet plebiscytowy na miasto i powiat tamogórski).

W ramach podziału pracy, Nowak zajął się działalnością oświatową. Zabrał się do niej z ogromnym zapałem, nie szczędząc sił, czasu i własnych pieniędzy.

Rozwoził po wioskach polskie książki, rozdawał bezpłatnie polskie elementarze, nawiązywał kontakty, dzięki którym przyjeżdżano później do jego księgarni by nabyć polskie książki. Po kilku miesiącach od swego przybycia do Tarnowskich Gór, Jan Nowak zorganizował dla dorosłych bezpłatny kurs języka polskiego oraz literatury i historii Polski.

Warto przytoczyć tu wspomnienia jednej z uczestniczek tego kursu - tarnogórzanki Rozalii Musioł - która miała zostać później jego żoną.

"...owych 12 obywateli z tajnego komitetu można nazwać pierwszymi budowniczymi Polski w naszym wolnym mieście górniczym. Na zebraniach układano plany odbudowy Polski. Na pierwszy plan przypadło założenie Towarzystwa Czytelni Ludowych. Dobrze to obmyślono, gdyż zaznajomienie obywateli z polską literaturą, to ważny początek. Bibliotekarzem wybrany został księgarz Jan Nowak.

Na drugi punkt planu przypadło założenie kółka śpiewackiego pod przewodnictwem Wincentego Zubra. Kasyno Obywatelskie, któremu przewodniczył Jan Bondkowski, urządzało swoje spotkania w hotelu "Pod Ulem", któremu ówczesnym właścicielem był Karol Majowski.

Jan Talaga ćwiczył młodych zuchów w Towarzystwie Gimnastycznym "SOKÓŁ". Po utworzeniu tych kółek oświatowych rozpoczęła się praca dla przyszłej Polski. A pracowano z wielkim zapałem. Bibliotekę ludową odwiedzało wielu obywateli chętnych do zapoznania się z literaturą polską, a Jan Nowak nie szczędził sił i nawet po wioskach jeździł i rozdawał bezpłatnie elementarze polskie. Kobiety wiejskie potem same odwiedzały księgarnię i chętnie nabywały książki polskie i zapoznawały się z historią Polski, o której przecież w szkołach niemieckich były źle poinformowane.(...)

W tych latach pracowałam u księcia na Świerklańcu, mieszkając w pałacyku pod nr. 11. Docierały do nas gazety plebiscytowe. Czytając (...), pragnęłam nauczyć się gramatyki polskiej.

I przyszło mi z pomocą ogłoszenie w Gazecie Tarnogórskiej, w którym J. Nowak zapowiadał kurs języka polskiego. Zaraz też skorzystałam, zgłaszając się osobiście w Księgarni Polskiej.

Był to mój pierwszy kontakt nawiązany z tą polską placówką kulturalną.
Dojeżdżając dwa razy tygodniowo z Świerklańca, pilnie się uczyłam, a Jan Nowak przeważnie mnie wywoływał do tablicy. (...) Było nas na tym kursie 60 osób, przeważnie urzędnicy z Spółki Brackiej.

Jan Nowak był więc pierwszym nauczycielem języka polskiego. (...)" Dzięki tym kursom, przeprowadzanym przez Nowaka, przybyło sporo osób władających językiem polskim w piśmie, tak bardzo potem potrzebnych w pracy plebiscytowej a jeszcze później w urzędach polskich. Podkreślić należy wybitną rolę, jaką odegrała "Księgarnia Polska". Stworzył z niej Nowak prawdziwy ośrodek polskości. W swym mieszkaniu przy księgami założył wypożyczalnię książek, zaopatrując ją w czołowe pozycje literatury polskiej. Tutaj też odbywały się próby do sztuk teatralnych, napisanych przez Nowaka, m.in. "Polski las", szopka betlejemska. Same występy odbywały się w sali "Domu Ludowego" - zawsze zapełnionej przez publiczność podziwiającą polskie przedstawienia. Utwory muzyczne i tłumaczone na język polski piosenki górnicze wykonywane były w kółku śpiewaczym działającym w Kasynie. Na Barbórkę był wielki ruch w "Księgarni Polskiej" - pisała R. Nowakowa - Gwarkowie po nabożeństwie, świątecznie ubrani, wstępowali do księgami. Na ten dzień musiały już leżeć na ladzie nowe kalendarze, mianowicie "Kalendarz Katolika" z Bytomia oraz "Kalendarz Mariański" z Mikołowa.(...)

Gdy w lutym 1920r. przybyło do naszego miasta wojsko francuskie, przywitał je na Rynku Jan Nowak, wręczając przy tym jednemu z oficerów swoją wizytówkę. Na drugi dzień odwiedziło go dwóch oficerów z prośbą o informacje dotyczące narodowości w mieście. Otrzymali adresy członków naszego tajnego związku. Tak to zrodziła się łączność Polaków tamogórskich z Francuzami.

Najbardziej intensywnie pracowano w zimowych miesiącach 1920r. gdyż było już wiadomo, że w marcu 1921r. odbędzie się plebiscyt" - wspominała R. Nowakowa.


Jan Nowak był członkiem powiatowego Polskiego Komitetu Plebiscytowego. W czasie protestu ludu śląskiego, okazanego w III Powstaniu Śląskim, brał udział w walkach na froncie północnym, w kompanii repeckiej (w niej znajdowali się także tacy działacze narodowi, jak Wincenty Walisko, Maciej Janus i Augustyn Kaczmarek). Kompania ta wkroczyła do Tarnowskich Gór 7 czerwca 1921r., kiedy wojska francuskie opuściły miasto, a bojówki niemieckie zagrażały polskim mieszkańcom. R. Nowakowa pisze: "....O godz 14 wojska repeckie powst. wkroczyły wraz z orkiestrą do miasta. Odtąd zapanował spokój, gdyż władza policyjna przeszła w ręce polskie, której komendantem został Józef Cebula. Bojówkę niemiecką - 500 osób odtransportowano do Olesna." W tym okresie księgarnia Nowaka była powstańczym magazynem broni i amunicji.

Po powstaniu, w tejże księgami znajdowali wsparcie i pomoc ci, którzy po to zgłaszali. "Byli bardzo biedni i zwracali się do księgami o pomoc, ażeby się dla nich postarać o zaległe żołdy oraz o wsparcie dla wdów i sierot. Często chodziłam za tym żołdem do Komendy w Nakle" - wspominała pani Rozalia-Niebawem też Jan Nowak został wybrany prezesem nowo powstałego Związku Powstańców.

Przez szereg miesięcy trwała niepewność, jaka będzie decyzja Rady Ambasadorów dotycząca podziału Śląska. R. Nowakowa tak o tym pisała: "...Losy Polski ważyły się. Niemcy zaczęli już Polakom wygrażać. Nareszcie w sobotę dnia 22 października 1921r. zawitała do nas ta radosna, z wielkim niepokojem oczekiwana wieść o przydzieleniu Tarnowskich Gór Polsce".

Skończyła się walka o przyłączenie Śląska do Polski i Jan Nowak dalszą służbę dla tej ziemi będzie już pełnił wraz ze swą wierną towarzyszką życia. Ożenił się ze swą byłą uczennicą z kursu, który prowadził -Rozalią (Różą) Musioł, tarnogórzanką, urodzoną 2 września 1896r. Ślub odbył się 8 listopada 1921r. w Starych Tarnowicach. Nasuwa się pytanie, dlaczego nie w Tarnowskich Górach?

Prawdopodobnie dlatego, że w tarnogórskiej parafii proboszczem był jeszcze wówczas jeden z największych germanizatorów na Śląsku. W tym wypadku ślub odbyłby się w języku niemieckim.

Polacy zatem woleli brać ślub w innej parafii, w języku polskim, bowiem nie był to jedyny wypadek, że tarnogórzanie zawierali w tym okresie związek małżeński w Tarnowicach.

Po przyłączeniu Tarnowskich Gór do Polski, znajdują one w Janie Nowaku całym sercem oddanego działacza na polu kulturalnym i społecznym. Wiele pisze. Są to utwory poetycko - muzyczne, wiersze, sztuki teatralne, pieśni, artykuły do miejscowej prasy. Tworzył wiele, ale nie wszystko zostało wydrukowane. Zbierał również materiały do bardzo cennej "Kroniki miasta i powiatu Tarnowskie Góry", którą wydał w 1927r.

Wybuch wojny 1939r zmusił go do opuszczenia Śląska i zatrzymania się w Krakowie pod przybranym nazwiskiem Wodzisławski. Prowadził tu tajne nauczanie.

Po wojnie zamieszkał w Zabrzu, gdzie podjął pracę mierniczego. W lipcu 1952r. przeszedł na emeryturę, a 7 lat później, 9 września 1959 zmarł. Pochowany został w Tarnowskich Górach.

Przy mężu pochowano także panią Rozalię, która zmarła 4 marca 1967r.

Barbara Babirecka

Aneks w: Józef Piernikarczyk,
Ilustrowana Księga Pamiątkowa Górnego Śląska.
Przedruk wydania z 1923r. Tarnowskie Góry 1992r.

 

 

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa