Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 19

N U M E R  2 0  -   K W I E C I E Ń   2 0 0 6 r.

 

 

Wypędzenie ks. Jezuitów
Anhalt, Hessen, Sachsen
Nowa książka Andrzeja Kanclerza
Dzieje Bractwa Strzeleckiego w Tarnowskich Górach      cz. VII
Synowie Izraela                  w Tworogu cz.II
Głód i mór w roku 1737
Lekarz na wózku
Koniec legalnej opozycji
Jasne wzruszenia...
Ks. Jan Twardowski - tarnogórzanin
Kiedy myślimy o kimś, zostając bez niego
Doktorat Honoris Causa dla Profesora Jana Miodka
Ścieżka na wspólnej drodze
Zasługi hrabiego Fryderyka von Redena dla rozwoju Górnego Śląska i Tarnowskich Gór
Dawne dzieje kamienicy „Pod Lipami”
Powroty do  „Staszica”
Sesja specjalna Rady Miejskiej
Cenne dzieło tarnogórskiego Muzeum
Serdeczni dla niepełnosprawnych
Muzyczne portrety - rodzina Walisko
Miodowa danina
 

 

Lekarz na wózku

 


Doktor Józef Kowalczyk.
Fot.: ze zbiorów GCR

W drugiej połowie XX wieku przez cztery lata w szopienickim szpitalu pracował lek. med. Józef Kowalczyk. Wtenczas był niczym niewyróżniającym się człowiekiem. Jednak osobiste nieszczęście jakie go w tym okresie spotkało, przykuło go do wózka inwalidzkiego i odmieniło życie. Będąc sam niepełnosprawnym, udzielał się zawodowo niemal do końca swoich dni. W pamięci współpracowników zapisał się jako prawy i niezwykłej dobroci człowiek. Czy tak samo potoczyłoby się jego życie, gdyby nie przymusowy wyjazd z Katowic?


Nasz bohater urodził się 17 marca 1924 r. w Zdziłowicach, wsi położonej pomiędzy Kraśnikiem a Szczebrzeszynem na Roztoczu Zachodnim w województwie lubelskim. W 1953 r. ukończył studia na Wydziale Weterynarii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. W latach 1953 - 1955 pracował jako weterynarz w lecznicy zwierząt w Dąbrowie Tarnowskiej, a potem w okresie 1955 - 1957 w Ośrodku Szkolenia Weterynaryjnego w Puławach. Być może praca ta nie całkiem mu odpowiadała, skoro w 1956 r. podjął studia lekarskie na Akademii Medycznej w Lublinie. Dyplom lekarza medycyny uzyskał 14 marca 1961 r.

Jak wynika z zachowanego życiorysu, w latach 1960 - 1961, czyli już w trakcie studiów, Józef Kowalczyk pracował w szpitalu powiatowym w Jarosławiu. Spory rozrzut geograficzny kolejnych miejsc pracy nie powinien dziwić, gdyż w czasach Polski Ludowej istniał obowiązek pracy i organy administracji miały możliwość kierować pracownika do zakładu pracy nawet dosyć odległego od miejsca zamieszkania.

W 1961 r. Józef Kowalczyk przeniósł się do Prudnika. Miał wtedy 37 lat. W grodzie u stóp Gór Opawskich objął dwie funkcje. Został Powiatowym Państwowym Inspektorem Sanitarnym w Powiatowej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej oraz lekarzem w Szpitalu Powiatowym.

Prudnicki epizod młodego lekarza zakończył się wiosną 1962 r.

Józef Kowalczyk przeniósł się wtedy do Szpitala Miejskiego nr 7 im. Tytusa Chałubińskiego w Katowicach przy ul. Korczaka 15.

Wraz z wyprowadzką z Prudnika, skończył się w życiu naszego bohatera okres zajmowania innymi obowiązkami zawodowymi, niż tylko pracą lekarską. Wydawało się, że w Katowicach przyjdzie czas na życiową stabilizację. Jednak i tym razem był to tylko epizod. W 1966 r. Józef Kowalczyk musiał zrezygnować z pracy. Powodem były kłopoty zdrowotne. Wystąpiły powikłania chorobowe, spowodowane tętniakiem tętniczo - żylnym w odcinku piersiowym rdzenia oraz niedowład kończyn dolnych. Dla czterdziestodwuletniego mężczyzny utrata umiejętności chodzenia mogła oznaczać życiowy dramat. Pomogła jednak rehabilitacja, odbyta od 7 czerwca do 18 września 1967 r. w Stołecznym Centrum Rehabilitacji w Konstancinie Jeziornej na Mazowszu. Podczas pobytu w Konstancinie Józef Kowalczyk nie tylko korzystał z ćwiczeń, ale sam też czynnie włączył się do pracy lekarskiej na oddziale IV, na którym przebywał, pomagając tamtejszym lekarzom. Zapewne w trakcie pobytu w Stołecznym Centrum dojrzała w nim myśl, aby odtąd swoje życie zawodowe związać z którymś z ośrodków rehabilitacji. Wybór padł na górnośląskie Repty. Z Konstancina Jeziornej Kowalczyk napisał list z prośbą o przyjęcie do pracy w Reptach i przydzielenie tam choćby skromnego pokoiku do zamieszkania. Stołeczne Centrum Rehabilitacji pomogło mu, wysyłając w 1967 r. do Rept dwa pisma: jedno z prośbą o przyjęcie Kowalczyka do pracy w Reptach, a drugie z pozytywną opinią o nim.

W ten sposób od 1 lutego 1968 r. Józef Kowalczyk został asystentem na oddziele neurologii w Górniczym Centrum Rehabilitacji Leczniczej i Zawodowej w Reptach. Ordynatorem oddziału był wtedy Wincenty Mateja z Bytomia. GCRLiZ było młodym ośrodkiem rehabilitacyjnym, istniejącym dopiero od 1960 r. i rozbudowującym się. Stało się ono zarazem domem jak i miejscem pracy lekarza na wózku. Nie był on jedynym niepełnosprawnym pracownikiem Górniczego Centrum, ale chyba jednym z tych, którzy dawali najwięcej z siebie. Ponieważ nie miał rodziny, poprosił o dodatkowe zatrudnienie w wymiarze dwóch godzin dziennie jako zastępstwa za wszelkich nieobecnych lekarzy. Tak też się stało z początkiem kwietnia 1969 r. Swoją postawą i kompetencją zaskarbił sobie zaufanie ordynatora. Kiedy w 1972 r. postanowiono z oddziału neurologicznego wydzielić część łóżek i utworzyć nowy oddział paraplegii, właśnie Kowalczykowi powierzono pełnienie obowiązków ordynatora tego oddziału. Objął więc tę funkcję od 1 marca 1972 r. Sam będąc paraplegikiem, mógł dodawać otuchy i wsparcia paraplegikom, czyli pacjentom sparaliżowanym od pasa w dół.

Równocześnie z pracą zawodową podjął staranie, aby obronić pracę doktorską. Wymagało to od niego sporego trudu w związku ze stanem zdrowia i koniecznością żmudnych, osobistych ćwiczeń, które przecież pochłaniały sporą ilość czasu. Trud się opłacił, gdyż 19 maja 1977 r. uchwałą Rady Wydziału Lekarskiego Śląskiej Akademii Medycznej otrzymał tytuł doktora nauk medycznych na podstawie rozprawy „Wartość urecholiny, probantyny i liroesalu w usprawnieniu pęcherza moczowego w poprzecznym uszkodzeniu rdzenia kręgowego”.

Niebawem nadszedł okres poruszenia społecznego i utworzenia Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Dr Józef Kowalczyk był jednym z aktywnych uczestników tamtych wydarzeń na terenie GCRLiZ Repty. Z jego inicjatywy na terenie Centrum Rehabilitacji otwarta została we wrześniu 1980 r. kaplica rzymskokatolicka w pomieszczeniu po kręgielni. Wcześniej msze święte odprawiane były niejako nieoficjalnie na korytarzach oddziałów. Działania te wspierał dr Józef Kowalczyk jako człowiek głęboko wierzący. Swą prawością i łągodnością sprawiał, że pacjenci nabierali do niego zaufania, a współpracownicy szanowali go. Warto dodać, że Kowalczyk nigdy nie zapisał się do PZPR.

Jednak postępująca choroba oraz inne okoliczności sprawiły, że przestał być ordynatorem paraplegii. Z dniem 1 września 1981 r. został na własną prośbę zastępcą ordynatora na tym samym oddziale. Pracował tam jeszcze przez kilka lat, aż stan zdrowia mu to uniemożliwił. W końcu sam został pacjentem. Tu też zmarł 17 lipca 1991 r.

Emerytowani jak i czynni pracownicy reptowskiego ośrodka rehabilitacyjnego, którzy pamiętali dr Józefa Kowalczyka, wypowiadali się o nim w ciepłych słowach. Jego następca na stanowisku ordynatora umieścił w swoim pokoju służbowym na ścianie zdjęcie portretowe nieżyjącego poprzednika. To chyba może świadczyć o tym, jak duże uznanie zaskarbił sobie ten lekarz na wózku, który część swego życia spędził w tarnogórskim szpitalu.

Tomasz Rzeczycki

 

 

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ] Montes Nr 29 ] Montes Nr 30 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa