Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 19

N U M E R  2 0  -   K W I E C I E Ń   2 0 0 6 r.

 

 

Wypędzenie ks. Jezuitów
Anhalt, Hessen, Sachsen
Nowa książka Andrzeja Kanclerza
Dzieje Bractwa Strzeleckiego w Tarnowskich Górach      cz. VII
Synowie Izraela                  w Tworogu cz.II
Głód i mór w roku 1737
Lekarz na wózku
Koniec legalnej opozycji
Jasne wzruszenia...
Ks. Jan Twardowski - tarnogórzanin
Kiedy myślimy o kimś, zostając bez niego
Doktorat Honoris Causa dla Profesora Jana Miodka
Ścieżka na wspólnej drodze
Zasługi hrabiego Fryderyka von Redena dla rozwoju Górnego Śląska i Tarnowskich Gór
Dawne dzieje kamienicy „Pod Lipami”
Powroty do  „Staszica”
Sesja specjalna Rady Miejskiej
Cenne dzieło tarnogórskiego Muzeum
Serdeczni dla niepełnosprawnych
Muzyczne portrety - rodzina Walisko
Miodowa danina
 

CZĘŚĆ II

Synowie Izraela w Tworogu

Macewa (nagrobek) Marcusa Ansbacha zachowała się do dzisiaj i jest w nienaruszonym stanie. Ponieważ był on człowiekiem zamożnym, toteż macewę miał wykonaną dwoma rodzajami inskrypcji. Większość macew na cmentarzu wykonano z piaskowca, ulegają one niestety powolnemu rozkładowi. Na kilku znajdują się napisy; od frontu po hebrajsku, z tyłu po niemiecku. Tam można właśnie odczytać że osoba jest „aus Tworog”, czyli z Tworoga.

 

Na początku lat 30. XX w. zaczęto stawiać macewy z granitu i marmuru.

I właśnie te nagrobki szybko zniknęły, stając się po wojnie parapetami, schodami, chodnikami w wielu domach. Często topiono je w zaprawie cementowej w fundamentach.
 


Fragment macewy z kirkutu w Wielowsi

Do dzisiaj zachowała się również najstarsza macewa Jonatana Blocha, pierwszego żydowskiego mieszkańca w Wielowsi i fundatora synagogi, który urodził się ok. 1664r. prawdopodobnie w Krakowie. To właśnie Jonatan Bloch był założycielem kirkutu, a to za przyczyną zmarłej w 1694 roku żony Berachy, którą trzeba było pochować na mozaistycznym cmentarzu. Macewa Berachy nie zachowała się.
 


Inskrypcja na macewie założyciela kirkutu mówi: „ ... i stało się w środę 5 ijar 5482 (tj. 22 kwietnia 1722) według małego rachunku, w dzień gdy podniesione wielkie światła (...) biada więc nam bo spadla korona, jakże ustało wesele i radość w smutek się obróciła. Oto ten pan wspaniały i sędziwy nasz nauczyciel pan Jonatan (Bloch) odszedł do wieczności w dobrej starości. Stary zasiadł w Jesziwie, w której wyświęca się rabinów; założył synagogę dla modlitwy i ufundował cmentarz. I w nieskazitelności niech dusza jego związana będzie w węzełku życia”. (tłum. Autor)
Na kirkucie posadzono 4 dęby, które w tej chwili są uznane za pomniki przyrody. Dęby otrzymały imiona: Jonatan, Beracha, Król Dawid i Król Salomon. Cały kirkut był ogrodzony murem z kamienia wapiennego. Przy wejściu, po lewej stronie był nieduży dom przedpogrzebowy w którym odprawiano modły związane z pochówkiem. Na terenie kirkutu zachowało się do dziś ok. 250 macew.


Autor przy macewie z wydrążonym otworem
na wzór Ściany Płaczu

Jedna z ciekawszych macew posiada otwór na wzór Ściany Płaczu.
Ściana Płaczu jest to zachodni, zachowany fragment z dobudowanej Drugiej Świątyni w Jerozolimie przez Heroda Wielkiego, a zburzonej w 70 roku naszej ery. Pewien średniowieczny kabalista oznajmił, że widział tam Szechinę (Bożą Opatrzność) w przebraniu łkającej kobiety. W żydowskim przekonaniu Szechina nigdy nie opuszcza Ściany Płaczu, a to na podstawie wersetu z Pieśni nad Pieśniami (2,9): „A oto stoi już za naszą ścianą”.

Na wzór Ściany Płaczu wydrążono w macewie otwór, szeroki na 4 palce i głęboki do drugiego zgięcia palców. W ten sposób można było też modlić się na kirkucie w Wielowsi.

Historia Gminy żydowskiej w Wielowsi do dzisiaj nie jest wyjaśniona. W XVIIw. postawiono drewniany dom modlitw. Pierwszy zapis pochodzi dopiero z 1763 roku, kiedy to Salomon Bloch z Londynu przysłał list do Hirscha Blocha z Wielowsi. Z listu wynika, że budowa synagogi zostanie rozpoczęta w 1763 r. i będzie sponsorowana przez Żydów, którzy wyemigrowali za granicę. W roku 1771 synagoga została ukończona i oddana do użytku. Wynikałoby z tego, że była najstarszą w naszym regionie.
W 1929 r. Wielowieś posiadała własnego kantora i 49 przedstawicieli wyznania mojżeszowego. O synagodze wielowiejskiej w latach trzydziestych mówiło się, jako o najbardziej okazałej bożnicy na wschodnich rubieżach ówczesnych Niemiec. W pamięci najstarszych mieszkańców Tworoga zachowały się informacje, iż miejscowi Żydzi uczęszczali na cotygodniowe nabożeństwo do Wielowsi. Bogatsi jechali bryczkami, biedniejsi szli pieszo. Sytuacja zmieniła się po dojściu do władzy w Niemczech Hitlera. W 1938 roku na terenie całego kraju rozpoczęła się podczas tzw. „Nocy Kryształowej” (Kristallnacht) akcja wymierzona przeciwko Żydom. Demolowano sklepy i podpalano synagogi. Świadkiem tych wydarzeń był pewien starszy człowiek, który owej feralnej nocy 9/10.XI.1938r. przejeżdżał przez Wielowieś. Zatrzymał się w gospodzie, aby się posilić. W pewnym momencie wpadł z hukiem do niej umundurowany mieszkaniec Wielowsi i zakomunikował donośnym głosem „Stało się”. Chwilę później zaczęła się palić synagoga, którą wcześniej zdemolowano.


Wielowiejska synagoga

I wtedy stała się rzecz nieoczekiwana. Z dokumentem w ręku z którego wynikało, iż kupił synagogę i jest to jego prywatna własność pojawił się przed hitlerowcami pan Bialek. Zagroził SS-mannom, że jeżeli ogień nie zostanie natychmiast ugaszony to odda sprawę do sądu. Trzeba było mieć nie lada odwagę, żeby w tych czasach kupić żydowski dom modlitw i jeszcze go udostępniać na nabożeństwa. Ogień ugaszono, synagoga nie uległa większemu zniszczeniu, ale została zamknięta. Bialkowi kazano jedynie usunąć wieżę i wszelkie insygnia judaizmu. (Do Berlina wysłano meldunek, że synagoga została zniszczona).
Historia Żydów z Tworoga na tym terenie skończyła się jednak wcześniej. Na krótko przed opisywanymi wydarzeniami prawie wszyscy tworogowscy Żydzi, zdając sobie sprawę z niebezpieczeństwa - wyjechali.

Synowie Izraela upodobali sobie w Tworogu miejsce przy kościele na Prinz - Hohenlohe - Platz (obecnie Plac Wolności). Drugim skupiskiem było miejsce wokół dworca kolejowego. Prawie wszyscy zajmowali się handlem. Wyjątek stanowił Salo Stein, który był roznosicielem paczek. Przewijały się takie nazwiska jak: Josef Seemann, Weissfelner, Rosenstrauch, Hartmann, Unger. Najbogatszy z nich - Siegfried Heymann, posiadał dwa domy, jeden na Placu Wolności, drugi wybudował później przy ul. Jankowskiego, w którym odbywały się modły (jedna z izb została przeznaczona na Bethaus). Jeszcze później wybudował młyn za torami - obecnie Mieszalnia Pasz na ul. Młyńskiej.

Miejscowy aptekarz Gerhard Kaintoch po owdowieniu ożenił się ponownie z kobietą, która pochodziła ze słynnej na Śląsku żydowskiej rodziny Cohn. Z tego powodu miał kłopoty. Przed apteką stał ciągle jakiś SA- mann i informował wszystkich, że wchodzi się do Żyda. Kiedy wybuchła II wojna światowa, to nikomu nie przeszkadzało aby wziąć syna aptekarza do wojska, mimo iż jego macocha miała żydowskie korzenie. (Aptekarz otrzymał z racji wykonywanego zawodu i hierarchii społecznej stopień wojskowy kapitana rezerwy. Natomiast - co ciekawe - ks. Karl Gottffried zu Hohenlohe - Ingelfingen, dziedzic Tworoga, tylko stopień porucznika). Christian Kaintoch był pierwszym poległym z Tworoga. Zginął 6.IX.1939r. w rejonie Woźnik Śląskich.
Najbardziej jednak utkwiło w pamięci mieszkańców nazwisko Ferdinand Sittenfeld, który między innymi handlował benzyną i miał dom przy rogu ulic Zamkowa i Grunwaldzka. Ostatni przedstawiciel wyznania mojżeszowego w Tworogu zmarł 10.02.1987 r.

Fryderyk Zgodzaj

 

 

 

Synowie...

  Część I
Część II

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ] Montes Nr 29 ] Montes Nr 30 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa