Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 18

N U M E R  1 9  -   G R U D Z I E Ń   2 0 0 5 r.

 Montes Nr 20

 

Brama Gwarków
John Baildon
Nieco ze statystyki miasta
Dzieje Bractwa Strzeleckiego w Tarnowskich Górach      cz. VI
Synowie Izraela                  w Tworogu
O tym jak Stwórca       zrobił utopce
Ksiądz Teodor Christoph    - kapłan niezwykły
Ostatni panowie Rybnej
Katastrofa nad Krupskim Młynem
Ostatni lot Liberatora
Jak to niegdyś w święta bywało
Pełną parą
Odnalezione korzenie
Zagłada pałacu w Reptach
Coś optymistycznego
Święto patrona
Muzyczne portrety - Aleksander Glinkowski
 

 

Katastrofa nad
Krupskim Młynem

10 lipca 1943 r wojska brytyjskie i amerykańskie wylądowały na Sycylii i w ciągu pięciu tygodni opanowały wyspę. 3 września sprzymierzeni przeprawili się przez Cieśninę Messyńską i 1 października zdobyli Neapol.


Załoga Liberatora B 24, który w 1944 r rozbił się
nieopodal Krupskiego Młyna. W górnym rzędzie
w środku stoją Robert Johnson i George F. Sheehan,
ostatni żyjący członkowie załogi.
 

Opanowali także Foggię z jej olbrzymim lotniskiem. W listopadzie 15 Armia Powietrzna USA przeniosła swoje bazy z Afryki Północnej do południowych Włoch. Także Brytyjczycy rozmieścili w tym rejonie znaczną część swoich strategicznych sił lotniczych. Na lotnisku Campo Cassale w Brindisi rozlokował się polski 301 Dywizjon Ziemi Pomorskiej do zadań specjalnych. Stworzenie potężnych baz lotniczych we Włoszech, dawało Aliantom możliwość bombardowania Austrii, południowych i wschodnich rejonów Niemiec oraz skutecznego wspierania ruchu oporu w Jugosławii i Polsce.
 

   
   
Odnalezione części Liberatora


Rankiem 7 lipca 1944r. bombowce 15 Armii Powietrznej USA wystartowały z bazy San Giovanni na południu Włoch. Ich celem było zbombardowanie zakładów przemysłowych IG Farben w Blechhammer Süd (Blachownia koło Kędzierzyna Koźla). Fabryka ta stanowiła ważny obiekt przemysłu paliwowego hitlerowskich Niemiec.

Eskadrze bombowców typu Liberator B24 lot w jedna stronę z ładunkiem 4 ton bomb zajmował od czterech do pięciu godzin. Około południa pociski niemieckiej obrony przeciwlotniczej w okolicy Zdzieszowic trafiły jedną z maszyn. Na wysokości 25 tys. stóp „padły” wszystkie cztery silniki. Pilot Robert Johnson, dał rozkaz do opuszczenia samolotu.

„Jeden ze strzelców został ciężko ranny, nakazałem więc strzelcom bocznym by założyli mu spadochron i wypchnęli przez boczny otwór strzelecki- wspomina po latach w liście pilot Johnson. Pozostała część załogi była już gotowa do skoku. Później, w centrum przesłuchań we Frankfurcie poinformowano mnie, że ciało tylnego strzelca zostało znalezione we wraku samolotu, co oznaczało że nie udało mu się wyskoczyć(...)”.

Uszkodzony samolot rozbił się w lesie koło Krupskiego Młyna. Z dziesięcioosobowej załogi Liberatora, zwanego przez swych żołnierzy „Bestią” przeżyło ośmiu. Teksańczyk Francisco Delgado i Harold Storch z Kalifornii zginęli na miejscu. Jeden został trafiony w trakcie ostrzału, drugi nie przeżył skoku. Pozostali szukali schronienia w okolicznych lasach. Johnson wspomina, że po wylądowaniu na kartoflisku pod lasem spalił spadochron i wszystkie dokumenty. Amerykańscy żołnierze dość szybko zostali wyłapani przez Wehrmacht. 19 lipca dostał się do niewoli ostatni ukrywający się radiooperator. Umieszczono ich w obozie przejściowym we Frankfurcie. Następnie przeniesiono do obozu jenieckiego w Żaganiu.

Żagański Stalag Luft 3 podlegał bezpośrednio naczelnemu dowództwu Luftwaffe. Przetrzymywano tu oficerów RAF-u i amerykańskiego lotnictwa, a z biegiem czasu lotników niemalże z całego świata. Warunki w obozie były znośne, w przeciwieństwie do obozów dla zwykłych szeregowców, nie wspominając o obozach dla jeńców radzieckich. Jeńcom brytyjskim i amerykańskim przysługiwały paczki z Czerwonego Krzyża. Amerykańscy lotnicy przebywali w Żaganiu aż do momentu wyzwolenia obozu przez Armię Czerwoną. Udało się im uniknąć wywiezienia na Wschód przez wojska radzieckie. Przerzucono ich na terytorium Francji a stamtąd do USA.

 Weronika Silczak

 

 

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ] Montes Nr 29 ] Montes Nr 30 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa