Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 17

N U M E R  1 8  -   W R Z E S I E Ń   2 0 0 5 r.

 Montes Nr 19

 

66 lat temu
Feliks Calonder
Dawniejsze                         pieniądze i miary
Dzieje Bractwa Strzeleckiego w Tarnowskich Górach      cz. V
Zbrosławickie początki
Pałac myśliwski                  w Zielonej
Niezwykła granica
Tarnogórzanin kawalerem Zakonu Bożogrobców
W kręgu tarnogórskich podań i legend
Zagłada pałacu w Reptach
Letni sen
Dzieje szkoły w Potępie
Szukanie ojczyzny
Górnośląskie Dni Dziedzictwa 2005
 

 

Tarnogórzanin kawalerem
Zakonu Bożogrobców

Deus lo vult - Bóg tak chce, że oto wśród członków tego elitarnego Zakonu znalazł się anno domini 2005 tarnogórzanin - Jerzy Pikiewicz. Od tego momentu Bożogrobcy zawitali na ziemi tarnogórskiej.
 


Dekret podpisany przez Wielkiego Mistrza - Karola kardynała Furno, mianujący Jerzego Pikiewicza Kawalerem Zakonu
 


Katedra białostocka, kulminacyjny moment inwestytury. Tarnogórski Kawaler, Jerzy Pikiewicz uklęknie... Podczas inwestytury ślubuje oraz zobowiązuje się do życia zgodnego z regułą zakonną

 


Mama pana Jerzego nie
kryje dumy ze swojego syna


W połowie czerwca 2005 roku Jerzy Pikiewicz został kawalerem, odrodzonego w Polsce przed dziesięciu laty, Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie.


 Kawaler Jerzy Pikiewicz w stroju zakonnym

Geneza Zakonu związana jest z pierwszą wyprawą krzyżową, która zakończyła się odzyskaniem Jerozolimy z rąk muzułmanów. Jego polskie korzenie sięgają wieku XII, kiedy rycerz Jaksa sprowadził do Miechowa pod Krakowem pierwszych Bożogrobców.
Ten wyjątkowy Zakon, łączący elementy religijne i militarne jako swój charyzmat, realizowany zresztą po dzień dzisiejszy w wielu krajach całego świata, podjął służbę miłosierdzia wobec opuszczonych, chorych i potrzebujących pomocy.

Być dobrym chrześcijaninem
rozmowa z Jerzym Pikiewiczem

- Szanowny Kawalerze! Czy mógłby Pan przedstawić się czytelnikom?

- Ależ oczywiście. Jestem logopedą i psychologiem. Jestem nauczycielem akademickim na Uniwersytecie Opolskim oraz pracuję z niepełnosprawną młodzieżą w Salezjańskim Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Tarnowskich Górach.

- Jak to się stało, że został Pan Kawalerem Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie?

- Otóż, aby dostać się do tego Zakonu trzeba być poleconym przez dwie osoby, które już od trzech lat należą do wspólnoty. Dopiero po takim okresie czasu dama, bądź kawaler nabywa uprawnień zgłaszania Wielkiemu Mistrzowi kandydatur innych osób. Ja także zostałem wprowadzony przez dwóch zasłużonych już członków.

Znają mnie oraz moją pracę, więc doskonale wiedzieli, jaką osobę rekomendowali. Jest to ważne, gdyż zgłaszający niejako zaświadcza, że ta osoba jest godna wstąpienia do Zakonu.

- Jaka była procedura przyjęcia Pana do grona bożogrobców?

- Najpierw musiałem w ogóle wyrazić zgodę, aby moja kandydatura na członka Zakonu została wzięta pod uwagę. Następnie koniecznym było zebranie kompletu dokumentów, tj. świadectwa chrztu, bierzmowania, zawarcia małżeństwa, świadectwa o niekaralności, napisanie bardzo obszernego życiorysu i ich złożenie do władz Zakonu z prośbą o przyjęcie.

- Co dzieje się dalej z tymi dokumentami? Kto podejmuje decyzję czy przyjąć danego kandydata?

- Dokumenty muszą zostać przetłumaczone na jeden z następujących języków: łacinę, francuski, angielski bądź włoski. Trafiają najpierw do lokalnego biskupa, a następnie do prof. dr. hab. Jerzego Wojtczaka - Szyszkowskiego, który jest Zwierzchnikiem Zakonu w Polsce. Przeprowadza on rozmowę z kandydatem, a następnie przekazuje dokumenty Prymasowi Polski. Stamtąd dokumenty są przesyłane do Watykanu, gdzie Wielki Mistrz Zakonu, kard. Carlo Furno przygotowuje w języku łacińskim dyplom nominacyjny, który jest wręczany podczas inwestytury.

- Jak rodzina przyjęła Pańskie starania o przyjęcie do Zakonu?

- Muszę powiedzieć, że moja rodzina przez cały okres przygotowań wspierała mnie gorąco w staraniach.

- Czym jest wspomniana przez Pana inwestytura?

- Jest to uroczystość, na której zostają przyjęte nowe osoby w poczet Zakonu. Moja inwestytura odbyła się 18 czerwca bieżącego roku w katedrze w Białymstoku. Wraz ze mną do Zakonu zostało przyjętych 16 osób.

- Jaka jest reguła zakonna? Co należy do zadań kawalera?

- Zakon ma przed sobą cztery zasadnicze cele. Przede wszystkim ma umacniać u członków wiarę katolicką. Wspomaga działania Kościoła. Dba o zachowanie wiary katolickiej. Broni praw Kościoła w Ziemi Świętej. Poza tym członek Zakonu powinien być dobrym chrześcijaninem i aktywnie uczestniczyć w życiu Kościoła. Także tego lokalnego. Bożogrobiec powinien też włączać się w działalność charytatywną, szczególnie tą związaną z Ziemią Świętą, gdyż pod opieką Zakonu znajduje się tam wiele szkół. Warto zaznaczyć, że pomoc ta nie jest tylko skierowana do katolików, ale także do wyznawców islamu, co świadczy też o tym, że Zakon działa także w duchu ekumenizmu, który tak bardzo jest w Ziemi Świętej potrzebny.

- Jak się Pan czuje jako pierwszy w historii Tarnowskich Gór Kawaler Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie?

- Jest to dla mnie ogromne wyzwanie i mam nadzieję, że będę godnie reprezentował Zakon na ziemi tarnogórskiej. Jednocześnie mam nadzieję, że za trzy lata, kiedy będę miał możliwość proponowania kolejnych osób do Zakonu, znajdzie się wśród nich także tarnogórzanin. W naszym mieście są przecież osoby, które na takie wyróżnienie by zasługiwały.

- Dziękuję za rozmowę.

- Dziękuję i pragnę mocno podkreślić, że wyrażam w tej rozmowie tylko swoje osobiste opinie.

Rozmawiał Michał Szymczyk

Bożogrobców jest na całym świecie około 19 tysięcy, najwięcej w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, w Polsce ponad 100 na czele z Wielkim Przeorem Zakonu na Polskę - kardynałem Józefem Glempem. Zakonem rządzi i kieruje Wielki Mistrz, mianowany przez papieża spośród kardynałów, którym aktualnie jest kardynał Carlo Furno. W poszczególnych państwach Zakon zorganizowany jest w zwierzchnictwa lub delegatury magistralne, które mogą się jeszcze dzielić na sekcje i delegatury lokalne.
 


Jerzy Pikiewicz z małżonką Heleną tuż po uroczystości inwestytury


Podczas uroczystej inwestytury Kawaler otrzymuje dystynktorium, czyli ozdobny krzyż jerozolimski, potem nastąpi założenie białego płaszcza


Kto może być członkiem zakonu?

Tylko katolicy, o wysokich walorach moralnych i konkretnych zasługach dla Ziemi Świętej i Zakonu w szerokim rozumieniu, po ukończeniu 25 roku życia. Co ciekawe oczywiście mogą to być mężczyźni i kobiety. Po wysłuchaniu opinii rady, zbadaniu dokumentacji przez kanclerza Zakonu i stałej komisji do spraw przyjęć i promocji, decyzję podejmuje Wielki Mistrz. Powołanym w szeregi Zakonu można być na własną prośbę lub przez dokooptowanie, czyli rekomendację dwóch członków. Pierwsza forma stosowana jest tylko we Włoszech.


Koniec oficjalnej ceremonii. Kawalerowie opuszczają białostocką katedrę

Przynależność do Miechowitów, bo i tak nazywani są polscy Bożogrobcy jest wielkim wyróżnieniem, zaszczytem, ale także nakłada na kawalera lub damę wiele obowiązków, wymaga dużej ofiarności.

Współczesna działalność Zakonu jest dowodem wierności pięknej tradycji związanej z Ziemią Świętą, jej mieszkańcami, a miecz ustąpił miejsca pracy dla ludzi, wykonywanej w wielu miejscach i z niezwykłym poświęceniem.


Ks. biskup sosnowiecki Piotr Skucha pasował pana
Jerzego mieczem na Kawalera Zakonu Rycerskiego
Grobu Bożego w Jerozolimie

Domeną działalności Bożogrobców stało się szkolnictwo, i tak na przykład Zakon utrzymuje 41 szkół na terenie patriarchatu jerozolimskiego, seminarium łacińskie w Beit Jala i technikum oo. Salezjanów w Betlejem. Otacza opieką budownictwo sakralne, zwłaszcza w Ziemi Świętej, organizuje pomoc charytatywną nie tylko dla chrześcijan.

Deus lo vult - Bóg tak chce, to dewiza zakonna już z czasów wypraw krzyżowych, która z pewnością wyznacza drogi życiowe i misję współczesnych bożogrobców, a czerwony krzyż jerozolimski, zdobiący biały rycerski płaszcz członków zakonu wciąż przypomina Ziemską Ojczyznę Chrystusa i Jego Mękę.

Deus lo vult - Bóg tak chce, że oto wśród członków tego elitarnego Zakonu znalazł się anno domini 2005 tarnogórzanin - Jerzy Pikiewicz. Od tego momentu Bożogrobcy zawitali na ziemi tarnogórskiej.

Michał Szymczyk
W artykule wykorzystano informacje z książki „Bożogrobcy w Polsce”, Instytut Wydawniczy Pax, Miechów-Warszawa 1999

 

 

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ] Montes Nr 29 ] Montes Nr 30 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa