Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 17

N U M E R  1 8  -   W R Z E S I E Ń   2 0 0 5 r.

 Montes Nr 19

 

66 lat temu
Feliks Calonder
Dawniejsze                         pieniądze i miary
Dzieje Bractwa Strzeleckiego w Tarnowskich Górach      cz. V
Zbrosławickie początki
Pałac myśliwski                  w Zielonej
Niezwykła granica
Tarnogórzanin kawalerem Zakonu Bożogrobców
W kręgu tarnogórskich podań i legend
Zagłada pałacu w Reptach
Letni sen
Dzieje szkoły w Potępie
Szukanie ojczyzny
Górnośląskie Dni Dziedzictwa 2005
 

 

Pałac myśliwski w Zielonej

W 1833 roku, pan na Świerklańcu, Karol Łazarz hr. Henckel von Donnersmarck, nabył dobra lubszeckie. Do nich to, prócz rozległego areału użytków rolnych, należało parę tysięcy hektarów lasów. Sięgały one w Kuczowie i Kaletach Małej Panwi, od zachodu zaś graniczyły z lasami koszęcińskimi.
 


Pałac w Zielonej stan obecny


Wcześniej, bo w 1802r. ojciec Łazarza - Erdmann Gustaw - zakupił majątek Woźniki. W 1840r. odsprzedano go Bernardowi Rosenthalowi. Ten, po 16 latach zbył go porucznikowi von Zastrow. Trzy lata później włości ponownie trafiły w ręce Donnersmarcków. Należało do nich około 2560 ha lasów wokół Zielonej.
 


Taras z żelazną balustradą


Od początków XIX wieku nadleśnictwo dla lubszeckich lasów znajdowało się w Kaletach. Inspektor Neumann zarządzał też tamtejszym dworem. Był tam jeszcze w 1841r. Później biura nadleśnictwa przeniesiono do Lubszy. Z chwilą powtórnego zakupu dóbr woźnickich (1859), postanowiono przenieść siedzibę nadleśnictwa w znacznie bliższe Świerklańcowi miejsce - do Zielonej.

Twórca fortuny Donnersmarcków, hrabia Guido, miał szersze wizje. Prócz budynku nadleśnictwa postanowił wznieść tam również pałac myśliwski z otoczeniem parkowym. Miał przecież w pobliżu także lasy z nadleśnictwa Żyglinek. Zrealizowano to w latach 1860 - 61.

Triest w „Topographisches Handbuch von Oberschlesien”, wydanym w 1864r., potwierdza istnienie pałacu.

W tym czasie hrabia gorączkowo budował też drogi, na których pobierano myto. Tłuczniówkę ze Świerklańca - Ostrożnicy do Miotka ukończono w sierpniu 1862r.

Także droga z Woźnik przez Sośnicę do Miotka była na ukończeniu. Przy okazji wytyczono na nowo stary trakt łączący ongiś kuźnicę w Zielonej z takową w Miotku i Kuczowie.

Teraz droga była prosta i zaczynała się pod gankiem pałacu. Obecny objazd do stawu powstał na początku XX wieku.

Z reguły w pałacu mieszkała wdowa po jakimś urzędniku, która zapewniała wyżywienie i obsługę gości. W sezonie łowieckim byli to pojedynczy lub małe grupki myśliwych, za to w okresie polowań zbiorowych bywało tu gwarno. Stąd rozpoczynano i kończono pobliskie łowy, a nawet przy dalszych, tutaj właśnie układano upolowaną zwierzynę w pokot. Co dwa - trzy lata pan na Świerklańcu robił przegląd trofeów zdobytych w ogrodzonych zwierzyńcach Truszczyce i Zielona. Przeglądał też zbierane skrzętnie zrzuty jelenich wieńców, co służyło do porównań skuteczności, czy też nieskuteczności prowadzonych zabiegów hodowlanych.

Podczas II wojny światowej, kiedy to Niemcom już niezbyt darzyło się na froncie wschodnim, zakwaterowano w pałacu ukraińską jednostkę SS wraz z jej dowództwem. Przedtem jednak wywieziono co cenniejsze meble i przedmioty. Wtenczas to pałac właściwie przestał być pałacem. Żołnierze pełnili straż przed magazynami amunicji, które rozlokowano w lesie wzdłuż szosy Sośnica - Kalety. Dozorowali też ludzi, których zmuszano do kopania rowów przeciwczołgowych i umocnień kolejnego „Ostwallu”. Jak wiemy, na nic się to zdało.

Po wojnie zorganizowano tu bazę Ośrodka Transportu Leśnego. Na parterze urządzono warsztaty ślusarskie i stolarnię. Zabudowano tokarki i inne ciężkie maszyny. Podłogi nasycono zużytym olejem i środkami grzybobójczymi. Na piętrze były biura i noclegownia. Bazę zlikwidowano z końcem 1991 roku. Odtąd budynek stoi pusty.

W pięknym wydawnictwie „Zamki i pałace Donnersmarcków”, autorzy przeoczyli ten w Zielonej.

Decyzją Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Częstochowie z dnia 13 lutego 1991r. pałac został wpisany do rejestru zabytków.

Jego frontowa elewacja wygląda dość dostojnie. Jest siedmioosiowa, w części środkowej trzyosiowy ryzalit. Nie podpiwniczony budynek jest dwukondygnacyjny, w miejscu ryzalitu, trzykondygnacyjny. Nad wejściem taras z żelazną balustradą, wsparty na filarach. Mury z cegły i kamienia wapiennego, stropy drewniane, dach czterospadowy kryty papą. Zgodnie z przepisami w przypadku remontu, winien być zachowany wygląd zewnętrzny i wewnętrzny budynku. Jednak bez gruntownej przebudowy wnętrza, nie wiadomo, czemu pałac ten ma służyć. Już w chwili wpisania go do rejestru zabytków, stopień zużycia oceniono na 70%. Obecny właściciel - Nadleśnictwo Koszęcin, o ile nie uda mu się go sprzedać, wielomilionowy remont będzie odkładał ad Kalendas graecas.

Edward Goszyk

 

 

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ] Montes Nr 29 ] Montes Nr 30 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa