Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 17

N U M E R  1 8  -   W R Z E S I E Ń   2 0 0 5 r.

 Montes Nr 19

 

66 lat temu
Feliks Calonder
Dawniejsze                         pieniądze i miary
Dzieje Bractwa Strzeleckiego w Tarnowskich Górach      cz. V
Zbrosławickie początki
Pałac myśliwski                  w Zielonej
Niezwykła granica
Tarnogórzanin kawalerem Zakonu Bożogrobców
W kręgu tarnogórskich podań i legend
Zagłada pałacu w Reptach
Letni sen
Dzieje szkoły w Potępie
Szukanie ojczyzny
Górnośląskie Dni Dziedzictwa 2005
 

 

Dawniejsze pieniądze i miary

Pierwotnemi monetami od czasów Bolesława Chrobrego począwszy były na Śląsku złota „grzywna” i srebrny, masywny „szkojec”, „półszkojec” i „ćwierćszkojec”, - na których widzimy obok znaku krzyża, godła wiary panującej, jeszcze wyobrażenia odnoszące się do wiary słowiańskiej, swastykę, pogański znak dobrego powodzenia.
 


Grosz praski
z początku XIV wieku
 

Szkojcami jeszcze uiszczały śląskie parafje swoją składkę, tak zwane świętopietrze, na budowę kościoła św. Piotra w Rzymie, n.p. w r. 1350 Repty 6 szkojcy, Radzionków 7 szkojcy, Piekary 6 szkojcy, Woźniki 2 szkojce. Jak wyraz „szkojec”, tak też wyraz „grzywna” wywodzi się z tej okoliczności pojęcia podmiotu, że temi środkami płatniczemi nagradzano za nabyte rzeczy lub towary, czyli właściwemi słowami, wyrównywano temi monetami „szkodę”, albo „krzywdę”, wynikającą ze zamiany jakiej własności.
 

To samo pojęcie nazwy znajdujemy w niemieckim „Pfennig”, który się wywodzi ze słowa „Pfand” (Abfindung), a z tego „Pfenniga” znów pochodzi nasz wyraz „pieniądz”. Według ówczesnego zwyczaju napisy na monetach były łacińskie, a z tego powodu, na wzór zachodu, przechrzczono naszą grzywnę na ,,denar” lub „floren”, a pięknego szkojca na bynajmniej nie piękny „grosz”. Ponieważ grzywna pierwotnie bita była ze złota, nazwano ją także „złotym”. Grzywna zawierała 48 szkojcy.
 


Dukat wrocławski z 1572 roku
 


Z biegiem wieków zmniejszyła się wartość polskich monet wskutek domieszki miedzi i coraz to cieńszego bicia ich przez niesumiennych, prywatnych mincarzy. Szkojec, czyli grosz spadł do wartości monety miedzianej, bo została też już wybita tylko z miedzi, a ten sam los spotkał grzywnę, która w końcu przedstawiała tylko blaszkę srebrną z silną domieszką miedzi. Moneta ta, aczkolwiek była srebrną, zachowała swoją pierwotną nazwę „zloty”, a gdy później zaprowadzono znów solidną monetę złotą, nazwano ostatnią czerwonym złotym, lub czerwieńcem.

Nazwa szkojec poszła całkiem w zapomnienie, lecz gdyby nie owe łacińskie przechrzczenie, liczylibyśmy dziś ładnie: po swojsku na złote i szkojce.

Pieniądz polski stanowił jeszcze wieki po dostaniu się Śląska pod koronę czeską głównym środkiem płatniczym w Tarn. Górach, aż do czasów pruskich. Dowodzą tego kontrakty i rachunki zachowane w archiwum miejskiem, jak również kościelnem, które przeważnie opiewają na złote i grosze polskie. Dla ciekawości treści podaję niniejszem ugodę przyjacielską, zawartą dnia 6 lipca 1668 r. między magistratem i ks. prob. Klayborem:

Magistrat obowiązuje się płacić z kasy miejskiej na utrzymywanie proboszcza tygodniowo „quinque floreni Polonicales absque sex grossis” (5 złotych polskich, 6 gr.), co wówczas wynosiło 2 tal. śląskie po 24 gr. srebr.); oprócz tygodniówki jeszcze ćwierćrocznie „quindecem floreni itidem Polonicale” (15 zł. polsk., co się równało 5 talarom pruskim po 30 gr. srebr.), wreszcie jeszcze za drzewo rocznie „sex Imperalis seu oktodecem floreni Polonicales (18 zł. polsk.).

Wikary otrzyma tygodniowo „duus florenos Polonicales et duodecem grossos (2 zł., 12 gr. polsk.), oprócz tego ćwierćrocznie jeszcze „quindecem florenos itidem Polonicales, a triquinta grossos (15 zł. polsk. po 30 gr.)

Z powyższych danych wynika, że wówczas 3 zł. polskie równały się l talarowi pruskiemu, więc złoty polski, który zawierał 30 groszy, był jeszcze dobrą, masywną monetą, równającą się co do wartości 8 dobrym groszom śląskim, czyli 10 srebrnym groszom pruskim, mniejwięcej tyle, co dzisiejsza marka niemiecka; zaś grosz polski miał jeszcze wartość niespełna 4 fenygów.

Wartość złotego spadła znacznie za króla Augusta II. W latach 1765—1786 wartał ztoty tylko jeszcze 4 gr. 9 fen. pruskich, 1807—1821: 4 gr. 8 fen, pruskich, to jest 56 fen. Na tym stopniu utrzymywał się złoty do czasów wycofania polskich monet z obiegu, lecz na l zł. liczono - wtedy już 60 gr. polskich.

Śląskiemi monetami za czasów czeskich i później pruskich były talar i grosz srebrny, czyli dobry; talar śląski zawierał 24 gr.- srebr. czyli „czeskich”, talar pruski 30 gr. srebr., floren czyli ztoty reński liczył 16 gr, srebr. Grosz srebrny, czeski, nazwano krótko „czeskim”, a nazwa ta zachowała się do dziś dnia między ludem, który nią oznacza obecnie 10 gr., również nazwa „reński” bywa tu i ówdzie używana na oznaczenie 2 zł. Wspomnieć należy jeszcze o „piętaku” (piętok); starzy mianują 5 gr. 2 piętakami, 15 gr. - 6 piętaków. Otóż oprócz groszy i fenygów istniała jeszcze moneta „Groschel”, którą ludność polska mianowała piętakami, gdyż 5 z nich przypadało ina l gr. srebr. Często jeszcze oznacza lud 25 gr. dwoma groszami, a 75 gr. sześciu groszami. To pochodzi z tej okoliczności, że dawniejsze 2 grosze srebrne względnie 6 gr. srebr. równały się w przybliżeniu 25 względnie 75 fen.

Złotą monetą byt dukat, liczący 5 tal. Nazwa ta nie zachowywała się między ludem, bo też rzadko ktoś posiadał dukata.

Pieniędzy papierowych nie znano jeszcze, za wyjątkiem listów zastawnych i berlińskich banknotów.

Centnar miał 132 funtów, kamień 24 funtów, funt 32 łutów, łut 4 kwintle (ćwierćłuty). Funt wrocławski był lżejszy od funta berlińskiego i miał około 27 łutów i 3 ćwierćłuta, 100 funtów berlińskich równało się 116 funtom wrocławskim.

Śląska mila liczyła 11 250 łokci i na jeden stopień geograficzny liczono 16 mil śląskich wobec 15 mil niemieckich czyli brunświckich, mila niemiecka 12 000 łokci. Sążeń (łatr) górniczy miał 2,09 m. względnie 80 cali, łokieć miał 24 cali, 6 łokci liczono na sążeń niemiecki, sążeń niemiecki czyli pręt 3,7662 m., łokieć 0,628 m.

Jutrzyna (morga) - 80 sążni kwadratowych czyli 2553,2 metrów kwadratowych (około1/4 hektara).

Procenty czyli odsetki nazywano „zdawne”, czynsz za mieszkanie „płat”, a za pole „najm”. Są to (włącznie z „jutrzyną”) dobre wyrazy polskie, lepsze od procentów, czynszu i morgi

Jan Nowak,
Kronika miasta i powiatu Tarnowskie Góry

 

 

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ] Montes Nr 29 ] Montes Nr 30 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa