Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 17

N U M E R  1 8  -   W R Z E S I E Ń   2 0 0 5 r.

 Montes Nr 19

 

66 lat temu
Feliks Calonder
Dawniejsze                         pieniądze i miary
Dzieje Bractwa Strzeleckiego w Tarnowskich Górach      cz. V
Zbrosławickie początki
Pałac myśliwski                  w Zielonej
Niezwykła granica
Tarnogórzanin kawalerem Zakonu Bożogrobców
W kręgu tarnogórskich podań i legend
Zagłada pałacu w Reptach
Letni sen
Dzieje szkoły w Potępie
Szukanie ojczyzny
Górnośląskie Dni Dziedzictwa 2005
 

 

Szukanie ojczyzny

Z pozoru wydawać by się mogło, że pomiędzy Śląskiem a dawnymi Kresami Rzeczypospolitej niewiele istnieje analogii.
A jednak...

 

Otóż podobnie jak o owych wschodnich terenach dawnej Rzeczypospolitej mówimy - Kresy, tak i możemy przecież powiedzieć o Śląsku. Śląsk to również w pewnym sensie „Kresy”. Z pewnością był on bowiem „Kresami”, i to także wschodnimi, tyle, że dla zjednoczonego państwa niemieckiego w drugiej połowie XIX wieku i na początku stulecia XX. Zawsze też - również w granicach Polski - był terenem granicznym, a także - czego Ślązacy mocno w swojej historii doświadczyli - ziemią sporną. Sporność zaś to wspólny los wielu ziem kresowych. Analogii znalazłoby się pewnie więcej, ale nie to jest celem mojej refleksji. Zresztą w przyszłości z pewnością temat ten powinien zyskiwać na zainteresowaniu i doczekać się szerszych rozwinięć. Ale pozostańmy jeszcze przez chwilę przed obrazem Kresów rozumianych w Polsce jako jej dawne wschodnie tereny. Pamięć o nich w tradycji i dniu dzisiejszym jest ważnym elementem polskiej kultury i tożsamości. Ogromna część polskich elit, zarówno tych do niedawna emigracyjnych, jak i tych, które pozostały po 1945 roku w kraju, wywodziła się przecież z owych Kresów. W sposób szczególny doświadczałem tego na zebraniach Zakładu Historii Nauk Społecznych w Instytucie Historii Nauk Polskiej Akademii Nauk w Warszawie, gdzie od szeregu lat zapraszany byłem przez wieloletnią kierownik tego Zakładu Profesor Irenę Stasiewicz-Jasiukową. Pani Profesor oraz jej liczni i wielokroć znakomici goście to bardzo często kresowianie ogromnie przywiązani do swojego „lokalnego świata”. Pośród nich poznałem sędziwych Profesorów, wybitnych naukowców o europejskim nieraz formacie. Sama Pani Profesor (dodajmy - posiadaczka jednej z największych na świecie kolekcji pisanek, w tym przedstawiających wizerunki wielkich polskich uczonych) pochodzi z Lidy. Miłość do tego miejsca emanowała z każdej Jej wypowiedzi na temat Litwy. Szybko w naszym kontakcie stało się oczywiste, że oboje przywiązani jesteśmy do „lokalnego świata”, w którym się urodziliśmy. Dlatego mimo odległości, jaka kulturowo i przestrzennie dzieli Lidę od Chorzowa, a także mimo różnicy wieku, jaka nas dzieliła, bez trudu odnajdywałem w postawie Pani Profesor wiele cech tak bardzo mi bliskich. Gdy otrzymałem od Niej w prezencie niewielką i piękną książeczkę o obchodach świąt Bożego Narodzenia na Kresach w okresie międzywojennym, której jest Autorką, przesłałem w rewanżu moją Historię Wielkich Hajduk. W liście, jaki otrzymałem parę dni później, pisała m.in.: „Cóż mogę napisać, dziękując za Pańską książkę? Powtórzę słowa Księdza Pasierba: »[...] Małe ojczyzny uczą żyć w ojczyznach wielkich i wielkiej ojczyźnie ludzi«. Cieszę się szczerze, że takie książki, jak Pańska Historia Wielkich Hajduk powstają. Są one dzisiaj szczególnie potrzebne”.

Nie może nie stać się źródłem nadziei spostrzeżenie, że pomiędzy ludźmi rozmiłowanymi w ich najmniejszych ojczyznach rodzi się tak intensywnie wzajemne zrozumienie, że ich zwrócenie się ku własnej „małej ojczyźnie” oznacza jednocześnie otwarcie na inne ojczyzny, na innych ludzi. I taka właśnie winna być miłość do ojczyzny: otwarta, wolna od ciasnej zaściankowości, zdolna do widzenia także świata dalekiego, a w nim niezliczonych „małych ojczyzn”, które nie dzielą ludzi, a wręcz przeciwnie - łączą. Nie wierzę w miłość do własnej ojczyzny, która każe gardzić ojczyznami innych.

Tradycyjne ujęcie Kresów - jako dawnych wschodnich ziem Rzeczypospolitej - wspaniale obecne jest w polskiej literaturze. Zwrócić chciałbym uwagę raz jeszcze na napisaną swego czasu w Kaliforni książkę Czesława Miłosza Szukanie ojczyzny. Niedawno wznowiono ją w bardzo starannej edycji dzieł zebranych Autora. Książka jest zbiorem szkiców dotyczących Domu, „świata lokalnego” opisywanego z oddali. Czesław Miłosz w Przedmowie do najnowszego wydania pisał: „[...] nie lubię pojęcia »Kresy«. Jakie kresy, jeżeli to był cały świat osobny, dworów, dworków i zaścianków szlacheckich, który trwał dłużej niż Soplicowo i którego jestem synem. Moja rodzina, obywateli litewskich, ale mówiących po polsku od pokoleń, bardzo by się zdziwiła, słysząc, że powiaty, koweński i kiejdański, to jakieś tam kresy, a nie po prostu ojczyzna”. To ważne słowa i choć dotyczą ziemi pozornie odległej, to przecież z uwagi na ich uniwersalizm i aktualność stają się dla mieszkańców Śląska wręcz symboliczne. Miłosz pisze w Szukaniu ojczyzny o swojej rodzinie, o sąsiadach, ale także o tym, co jest treścią historii tej ziemi, a więc o jej wielokulturowości, wielonarodowości, wieloreligijności. Pisze o kontrowersjach, stereotypach, wieloznacznościach i bogactwie litewsko-polskich stosunków. Pisze w końcu o wielkiej historii Polski, która przecież także i tam miała swoich bohaterów, swoje epizody.

Lektura tej książki także nasuwa wiele analogii pomiędzy Litwą a Śląskiem, pomiędzy tamtymi Kresami a kresami, którymi w jakimś sensie jest także Śląsk. Oczywiście analogie te nie są proste, nie należy ich też traktować zbyt dosłownie i szukać zanadto prostolinijnie, trzeba się strzec płytkich interpretacji i ulegania łatwym pozorom. Jednak z pewnością warto podjąć na ich temat refleksję. Lektura Miłoszowego Szukania ojczyzny jest bowiem niezmiernie pouczająca. Oto „świat lokalny” widziany z oddali, zabrany przez obcych, świat wypełniony tęsknotą, a jednak nie idealizowany, nie przedstawiany lukrowo i ksenofobicznie czy nieprawdopodobnie. Miłość - także do ojczyzny - nie szuka nieprawdy. Wiele w Szukaniu ojczyzny światła, wiele mądrości, z której możemy czerpać. Dlatego zachęcam Ślązaków do uważnej lektury. To książka także o naszej ojczyźnie.

W styczniowym numerze krakowskiego „Znaku” z 2002 roku znajduje się m.in. rozmowa z Ryszardem Kapuścińskim przeprowadzona przez Jarosława Gowina i Łukasza Tischnera, a zatytułowana Świat jest wielką sprzecznością. Na pytanie o to, jakie zadania stoją przed nami teraz w pierwszych latach korzystania z pełnej suwerenności, Ryszard Kapuściński odpowiada: „Myślę, że takie same jak przed innymi ludźmi. Dziś najważniejsze jest otwieranie się na świat, wychodzenie ze swojego zaścianka. [...] Im bardziej będziemy się izolować, tym gorzej dla nas. Współczesny patriotyzm musi iść w parze z przekonaniem, że każda ojczyzna jest częścią wielkiej ojczyzny światowej. Im bardziej będziemy przeniknięci duchem otwartości, im więcej będzie nas łączyć z obywatelami innych małych ojczyzn, tym bardziej będziemy patriotyczni, bo dziś można istnieć na świecie wyłącznie poprzez innych. Jeśli będziemy poznawać i szanować wartości innych kultur, to respektowana będzie także nasza swoistość. Taki jest świat dla wszystkich. Innego świata nie będzie”.

Jacek Kurek,
W najwspanialszej chwili naszego życia, Chorzów 2003

 

 

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ] Montes Nr 29 ] Montes Nr 30 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa