Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 14

N U M E R  1 5  -   2 0   G R U D N I A   2 0 0 4 r.

 

 

Jan Bondkowski
Ks. Emil Skudrzyk
Dzieje Bractwa Strzeleckiego w Tarnowskich Górach
cz.II
Dzieje tarnogórskich protestantów ...
Karłuszowiec - Bibiela
Józef Wybicki
Co dalej z „Gwarkami”?
Wyrósł w Tarnowskich Górach
Spotkania z Donnersmarckami
Kopanina
Kozie
Wielki pożar w roku 1746
Dobry czy zły margrabia?
Miejsce magiczne
Rozmyślania o Górnym Śląsku
Historia Parafii Św Jana Chrzciciela i św Kamila cz.III
Smok i święty
Tarnogórski park
Świątynia kolejarzy
 

Legendy

Kozie

Legenda mówi, iż nazwa przysiółka Kozie powstała od bodących się kozłów.


W wielowiejskim archiwum parafialnym można znaleźć zapis, iż w 1680r. pasterzem na Kozim był Wawrzyniec, który miał żonę Zofię.
Do dzisiaj stoi tam kapliczka bez oficjalnego patrona (w przeszłości ponoć była poświęcona św. Florianowi, patronowi braci hutniczej). Wg przekazu ustnego, kaplicę postawiono ponieważ kozły nocami toczyły krwawe boje. Hałas poprzez szczęk kozich rogów był tak wielki, że nocami nie można było spać. Tymi kozłami byli zmarli kuźnicy, którzy po śmierci rozliczali swoje pretensje wobec siebie za życia. Po postawieniu kapliczki duchy znikły. W księgach metrykalnych widnieje zapis z 16.1.1736r. iż „Joannes Sczepanik jest z Koziego”. Natomiast ks.Hoscheck w 1795r. zanotował „ Kozie, posiadłość -wiejska -wolnego kmiecia między Kotami a Tworogiem „. Zamieszkiwał tam w tym czasie Anton Macioszek z żoną Marią z d.Cieslik.

Do dzisiaj pozostał ślad po „Kościelnej Drodze” wyakcentowanej przez dęby, prowadzącej do kościoła w Kotach. Niewykluczone, iż kaplica stała kiedyś przy drodze. Dzisiaj stoi za zabudowaniami, mogła tam też w przeszłości prowadzić droga. Obecna kapliczka jest już którąś z kolei. Została wybudowana z cegieł jakie pozostały z budowy domu w latach przedwojennych. Do dzisiaj przy orce można napotkać spieki hutnicze, których najwięcej jest w Kotach, przy kopaniu jakiegokolwiek rowu.

W latach 1936-45 Kozie nazywano Geisswiese (Pastwisko Kozic). Kozie ma też swojego bohatera. Podczas II wojny światowej, pewien młodzieniec został powołany do Luftwaffe. Kiedy Hitler 20.05.1941r. rzucił na Kretę wielki desant, ów młodzieniec był w wojsku trębaczem. To właśnie jemu przypadł obowiązek odtrąbienia sygnału „ do boju”. Po wojnie miał od kolegów i znajomych przydomek „Trompeter von Kreta”. Zginęło wówczas 4465 niemieckich żołnierzy, którzy zostali pochowani na cmentarzu koło Maleme.

Fryderyk Zgodzaj

 

 

Na księgarskiej półce

W poszukiwaniu historycznej prawdy

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ] Montes Nr 29 ] Montes Nr 30 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa