Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 13

N U M E R  1 4  -   1 0   W R Z E Ś N I A   2 0 0 4 r.

 Montes Nr 15

 

75 lat temu
„Gaude Mater Polonia”
Juliusz Kapuściok
Hrabianka Henckel, teściową Goethego
Pielgrzymka do Częstochowy
Polskie fortyfikacje obronne
Wspomnienie o 11. Pułku  Piechoty
Z kart tarnogórskiego Bractwa Strzeleckiego
Śląsk w europejskiej wspólnocie cz. III
Laryszów
Wuj wielkiego księcia
Historia Parafii św Jana Chrzciciela i św Kamila cz.II
Rys historyczny wodociągów cz.XIII
Rozmyślania o Górnym Śląsku
Zaczęło się w Tarnowskich  Górach
Niezwykły etnolog z Boruszowic
 

 

Wspomnienie
o 11. Pułku Piechoty

Koniec roku lub jego początek skłaniają do refleksji. Snujemy plany, przypominamy sobie tych co tworzyli i odeszli, wspominamy ich czyny, to co nam pozostawili i nie koniecznie w wymiarze materialnym. Do takich ludzi, należą przede wszystkim żołnierze. Oddali potomnym największy skarb, własną krew, często życie. Tarnowskie Góry od lat słynęły wielkim garnizonem. Dlatego o jego polskich żołnierzach II Rzeczypospolitej chcę wspomnieć.

O tarnogórskich ułanach nie raz pisano na łamach lokalnej prasy i nie tylko, piechocińcy zostawali w cieniu. Stąd tych ostatnich pamięci chcę przywołać - chociaż ich losy razem się przeplatały.

W dniu 1.11.1918r. w Dąbrowie Górniczej, garstka byłych legionistów i peowiaków V okręgu z por. Władysławem Wąsikiem zajęła koszary, po 13 batalionie strzelców polnych (budynek szkoły górniczej). Do 5.11. zorganizowano już dwie kompanie. W tym też dniu żołnierze złożyli przysięgę.


Dowódca pułku płk Henryk Gorgoń
 


kpt. Antoni Gibliński


Po opuszczeniu Będzina przez Prusaków, kompanie przeszły do będzińskich koszar. Padła myśl reaktywowania 11. pułku piechoty, którego tradycje sięgały 1775r. i Księstwa Warszawskiego. Do formującej się jednostki zaczęli napływać ochotnicy i żołnierze z armii zaborców.


3 kompania C.K.M. 1936r.

Utworzono dwa bataliony, po 4 kompanie strzeleckie, kompanię ckm i pluton konny. Dnia 27.01.1918 roku wyszedł pierwszy pułkowy rozkaz dzienny, podpisany przez ppłka Witolda Rylskiego. Trwało dalsze uzupełnianie pododdziałów i szkolenie na polską komendę. Od maja pułk, w składzie 7 Dywizji Piechoty, ochraniał granicę z Niemcami, od Koziegłów do Modrzejowa włącznie. Od października z Czechami, zamykając pasy demarkacyjne: frysztacki, cieszyński, jabłonkowski. Tutaj po raz pierwszy, na granicy czeskiej, spotkali się przyszli tarnogórscy piechocińcy i ułani. W dniu 28.02.1920r. żołnierze 11. pułku znaleźli się w Równem, na froncie wołyńskim, wojny polsko- bolszewickiej, w której także uczestniczyli wspomniani ułani. W rejonie Staryk i Czernicy 11. pułk przeszedł chrzest bojowy.


Orkiestra pułkowa podczas musztry na placu apelowym

Do czerwca uczestniczył w zgrupowaniu gen. Rydza-Śmigłego, w ofensywie kijowskiej. Rano 11.06. zaczęli odwrót. Jak się wyraził gen. Pogorzelski „za siedem rzek”. Odwrót ciężki, z nieprzyjacielem za i przed sobą. O świcie 5.08. żołnierze przybyli nad Bug. Pospiesznie organizowali obronę w rejonie Dorohuska. Padł rozkaz: „Ani kroku w tył”. Był to najbardziej krwawy dzień żołnierzy uczestniczących w tej wojnie, ale Sowieci zostali zatrzymani. Bitwa ta stała się świętem pułku, obchodzonym, 6.08. Utrzymanie Bugu pozwoliło Rydzowi-Śmigłemu wykonać przeciwuderzenie z rejonu Wieprza. Wyjść na tyły wojsk bolszewickich, związanych walką pod Warszawą. Natomiast naczelnemu wodzowi, Piłsudskiemu, 16.08. rozpocząć wielką kontrofensywę. Wiadomość o rozejmie i wstępnym pokoju zastała oddział 17.11.1920r. w Sarnach. Z wojny pułk ponownie powrócił do Będzina. Krótki pobyt wykorzystano na uzupełnienie ludzi i broni.


1 kompania C.K.M. szkoły podoficerskiej 1934r.

Po III powstaniu śląskim ustalono granice z Niemcami. Regimenty pruskie opuszczały koszary byłego zaboru. Rano 26.06.1922r. od strony Piekar Śląskich 11. pułk i gen. Szeptycki przybyli do Tarnowskich Gór. Witały ich władze i ludność miasta. Integrację z mieszkańcami, żołnierze rozpoczęli od wspólnej mszy przed ratuszem. Po jej zakończeniu zajęli koszary przy dzisiejszej ul.Kościuszki. W południe przybył 3. pułk ułanów, noszący imię „Dzieci Warszawy”, krótko przed wojną przemianowany na „Ułanów Śląskich”. Zajął koszary przy ul. Opolskiej. Pułki rozpoczęły służbę, nie zawsze spokojną w pasie przygranicznym. Szczególnie aktywnie w nurt działań narodowych i kulturalnych włączył się pułk piechoty. Między innymi za tę więź z mieszkańcami w miejscach stacjonowania piechocińców wyróżniono w styczniu 1919r. sztandarem, podarowanym przez mieszkanki Dąbrowy Górniczej, a w grudniu 1922r. sztandarem ufundowanym przez zagłębiowskich przemysłowców. Mieszkańcy Będzina wystawili pomnik na placu 3 Maja (zburzony przez Niemców w 1939r.). Tarnogórzanie, w kościele Św. Anny, poświęcili im tablicę pamiątkową. Natomiast starsi mieszkańcy do dziś z dumą i rozrzewnieniem wspominają występy orkiestr i defilady „naszych wojaków”.

W dniu 27.08.1939r. pułk ułanów opuścił koszary udając się do wyznaczonego rejonu obrony. Dzień 1 września zastał go pod Woźnikami, a pułk piechoty na stanowiskach, jako część osłony północnego skrzydła Grupy Operacyjnej „Śląsk”. W składzie zgrupowania „Tarnowskie Góry”, którego dowódcą, oprócz 11. pułku, był płk Henryk Gorgoń. Siły te, jako zadanie główne otrzymały rozkaz zorganizowania obrony węzła kolejowego i miasta, w oparciu o punkty oporu, w rejonach infrastruktury zabezpieczenia ruchu i dzielnic miejskich. Jako zadanie pomocnicze: objąć służbą patrolową drogi i miejscowości w pasie przygranicznym. Gwałtowny napór niemieckich jednostek zmotoryzowanych i pancernych, przegrana bitwa pod Woźnikami i groźba okrążenia, zmusiły płka Gorgonia do wycofania się na kolejne rubieże obronne w rejonach Krakowa i Lublina, w ramach I i II pasa obrony. Pododdziały prowadząc działania obronne, opóźniające natarcie nieprzyjaciela przemieszczały się po trasie: Ząbkowice Będzińskie, Szczakowa, Góry Luszowskie.

W Chrzanowie i Trzebini napotkały niemiecką 5 dywizję pancerną. Po ciężkich walkach i marszu w rozproszeniu, część oddziałów dotarła do Krakowa. Niestety, armia „Kraków” opuszczała pozycje obronne. Z nią zgrupowanie ruszyło dalej na wschód. Dnia 8.09. pod Kociną zorganizowano rubież obronną. Pułk w tym dniu poniósł największe straty. W nocy z 8 na 9 września pod Korczynem przekroczył Wisłę. Przez Połaniec przeszedł za San, organizując w rejonie Huty Dereszowskiej przeprawę. Pułkownik Gorgoń będąc w stałym kontakcie z wrogiem, chciał dostać się pod Lublin, na kolejną rubież obronną wojsk polskich. Żołnierze w czasie przemarszu stoczyli krwawe boje w rejonach:

Ksany, Banachy, Biłgoraj, Wólka Tanewska. W dniach 18 - 20 pod Tomaszowem Lubelskim, tak jak wszystkie pododdziały i oddziały armii „Kraków” i „Łódź”, pułk usiłował się przebić przez pierścień niemieckiego okrążenia, tu spotkał po raz ostatni ułanów. Bój był najbardziej krwawym z bitew tamtego września. Zabrakło amunicji, głównie artyleryjskiej, stany osobowe od 1.09. zmniejszyły się do 50, a nawet 30%.

Odebrano wiadomość, że rząd i naczelne dowództwo opuściło Polskę, a Sowieci zajęli wschodnie tereny kraju. Trzeci pas obrony nie będzie tworzony. W tej sytuacji, dowódca armii „Łódź”, gen. Piskor podpisał 20.09. kapitulację. Żołnierze z ciężkim sercem szli do niemieckiej niewoli. Część uszła w okoliczne lasy, niektórzy trafili w bolszewickie ręce, inni walczyli w partyzantce, lub za granicami Ojczyzny. Byli też tacy, co rozrachunek z najeźdźcą, zakończyli na ziemi niemieckiej i ruinach Berlina.

Żołnierze, z tułaczki wojennej, powracali do Polski, jednakże 11 pułku piechoty w Tarnowskich Górach nie było. W jakże odmiennych granicach państwa przyszło im żyć.

Skład zgrupowania „Tarnowskie Góry”

  1. 11 pułk piechoty, (dowódca płk dypl. Henryk Gorgoń.

  2. Dowództwo dyspozycyjne 203 pułku piechoty z oddziałami pułkowymi, dowódca ppłk Albin Rogalski.

  3. 6 samodzielna kompania, faktycznie czterokompanijny batalion ckm, dowódca mjr Józef Ćwiąkalski.

  4. Batalion Obrony Narodowej „Tarnowskie Góry”, dowódca mjr Franciszek Książek.

  5. 1 dywizjon 23 pułku artylerii lekkiej, dowódca mjr Marian Mazaraki.

  6. Kompania zwiadowcza, dowódca por Franciszek Duda.

  7. Na czas obrony rubieży pod Kociną, podporządkowano płk Gorgoniowi batalion forteczny „Mikołów”. Jednak wieczorem 8.09.dowództwo armii „Kraków” nakazało batalionowi forsować Wisłę. Odsłonięto lewe skrzydło zgrupowania, w które wcisnął się nieprzyjaciel. Dlatego tak duże straty w pułku, utrudnienia w przemarszu na przeprawę i w samej przeprawie pod Korczynem. Nie wszystkie działania dowództwa armii „Kraków” są także zrozumiałe pod Tomaszowem Lubelskim.

W ramach I armii Wojska Polskiego powstałej w ZSRR, reaktywowano 11. pułk piechoty. W latach pięćdziesiątych zmieniono tradycyjną numerację pułkową.

W wojnie o niepodległość do 1922r. poległo lub zmarło z ran 11 oficerów oraz 116 podoficerów i strzelców.
Srebrny Krzyż Orderu Virtuti Militari przyznano 26, a Krzyż Walecznych 70 żołnierzom.

Po zakończeniu kampanii wrześniowej
na obczyźnie znaleźli się:

  1. mjr Józef Ćwiąkalski

  2. mjr Stanisław Karolus

  3. kpt. Czesław Śleziak

  4. kpt. Jan Oziębłowski

  5. por. Roman Drozdowski

Bardzo ciekawe przeżycia na obczyźnie miał kpt. Antoni Gibliński. Brał udział w kampanii francuskiej, walczył w Alpach w partyzantce, a wojnę zakończył w armii brytyjskiej.

Ustalono nazwiska lub miejsca 167 żołnierzy poległych w kampanii wrześniowej i 11 poległych albo zamordowanych w Oświęcimiu i Oranienburgu.

Za udział w wojnie obronnej 1939r. do odznaczeń zawnioskowano: płka Henryka Gorgonia - Złoty Krzyż Orderu Virtuti Mlilitari,52 żołnierzy - Srebrny Krzyż Orderu Virtuti Militari, 21 żołnierzy - Kawalerski Krzyż Odrodzenia Polski.

11 pułk znalazł swoje miejsce nie tylko w historii, ale i w literaturze. Oto jedna strofa wiersza „Pułk piechoty” autorstwa Pani Anieli Drewnowskiej.

Szary kłąb dymów pełznie przez okopy.
Leniwie, sennie , ociężale... Ginie,
Jakby się rozsłał piechurom pod stopy.
Czasami tylko wiatr lekko go zniesie
I w dal odnosi, i rzuca na trawy,
Jak kłąb sczerniałej, lipcowej trawy.

Stanisław Obcowski

W opracowaniu wykorzystano
m.in. materiały archiwalne Towarzystwa
Miłośników Ziemi Tarnogórskiej.
Fot.: ze zbiorów SMZT
 

 

 

Z dziejów Rept Śląskich

Szkoła w Reptach
Krótka historia straży

 

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ] Montes Nr 29 ] Montes Nr 30 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa