Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 9

N U M E R  10   -   6   W R Z E Ś N I A   2 0 0 2 r.

 Montes Nr 11

 

Gwarki, Herb i Historia
Nakielski wapiennik
250 lat temu
Kościół p.w. św. Józefa Robotnika
Kinematograf w sali Klauzy
Życie społeczno-kulturalne cz. II
Jerzy Fryderyk von Ansbach
Herb jest ważnym elementem społeczności lokalnej
Śląskie herby
440-lecie nadania herbu dla Tarnowskich Gór
Ordunek Gorny
Ożywcze zmiany
Wyjątkowy herb
Wysiedlenia tarnogórzan
Uniwersytet a społeczność lokalna
Święto Morza w Tarnowskich Górach
80. Rocznica powrotu Tarnowskich Gór do Polski
Rys historyczny  wodociągów cz.IX
 

Rozmyślania o Górnym Śląsku

Ożywcze zmiany

Bazując na wiadomościach przekazywanych przez telewizję i prasę odnieść by można wrażenie, że na Śląsku dzieje się źle, coraz gorzej. Restrukturyzowane (czytaj: zamykane) kopalnie i huty produkują kolejne tysiące bezrobotnych. Sposób rozwiązywania spraw Górnego Śląska przez urzędników ze stolicy nie oburza już (do tego już przywykliśmy) - wprawia w osłupienie. Nic więc dziwnego, że Ruch Autonomii Śląska podczas uroczystej sesji poświęconej 80 rocznicy powrotu Śląska do macierzy, rozwinął transparent „ Precz z warszawskim kolonializmem”. Wiemy już, jak Warszawa potrafi dysponować naszymi składkami zgromadzonymi w Śląskiej Kasie Chorych, pokazuje też jaki ma stosunek do miejscowych samorządów, mianując dyrektorów opolskiego i katowickiego radia, zabierając Radzionkowowi spory kawał ziemi. Czasami wysyła jednak do Katowic swoich przedstawicieli, którzy unikając jeszcze uszczerbku na ciele, przedstawiają swoje wizje wyjścia z kryzysu. O tej - ministra odpowiedzialnego za górnictwo - było już głośno. Polegała ona na zamykaniu kopalń, zamrożeniu płac na kilka lat, zwolnieniach tysięcy ludzi i oszczędnościach na BHP. 22 lipca, nomen-omen, w sali Sejmu Śląskiego (o ironio losu!) odbyła się z inicjatywy ministra gospodarki Jacka Piechoty debata dotycząca Śląska. W trakcie debaty, a właściwie instruktażu, czy jak dawniej mawiano, operatywki, dowiedzieć mogliśmy się, jak zostaną podzielone pieniądze pochodzące z Unii Europejskiej, przeznaczone na restrukturyzację i rozwój Śląska. Ponad 90% środków pozostanie w gestii ministrów, około 10% z kwoty około 2 mld euro w gestii wojewody, a symboliczne kwoty pozostaną do dyspozycji marszałka sejmiku. Zachłystywano się kilka lat temu ze szczęścia nad Kontraktem Regionalnym, widząc w nim urzeczywistnianie idei samorządności i szansę na szybki rozwój. Dokument ten obecnie wywołuje nerwowe tiki podpisujących go kiedyś osób, a sposób realizacji „kontraktu” wystawia na pośmiewisko jego wykonawców i dewaluuje samo znaczenie tego słowa. Wystarczy powiedzieć, że na ten rok Województwo Śląskie otrzymało 50% (!) mniej „zagwarantowanych” w kontrakcie pieniędzy, co uniemożliwia jakiekolwiek inwestycje. W praktyce wygląda to tak, jak z budową campusu w Chorzowie: Unia Europejska daje 50 % potrzebnej kwoty, gmina wykłada 25 %, rząd od roku nie daje nic (mimo, że obiecał), robót nie można zakończyć i z tego względu miasto musi zwrócić ponad milion euro.

Obraz składający się z takich fragmentów musi budzić przygnębienie i pogrążać w apatii. A jednak: wnikliwi obserwatorzy tego, co dzieje się na Górnym Śląsku, nie ograniczający się do doniesień w mediach, dostrzegli w ostatnich miesiącach coś, co pozwala żywić nadzieję; nadzieję, która może przekształcić się w pewność, że w końcu Ślązacy wezmą swe sprawy we własne ręce.

W lutym, w Opolu, 10 największych organizacji regionalnych, na czele ze Związkiem Górnośląskim, Ruchem Autonomii Śląska i Towarzystwem Społeczno-Kulturalnym Niemców, postanowiło popracować nad zorganizowaniem się społeczeństwa śląskiego ponad podziałami i poza układami politycznymi, które przecież prawie nigdy nie odzwierciedlały jego prawdziwych potrzeb i pragnień. Wydarzenie miało wymiar być może historyczny, gdyż organizacje te, mimo, że „śląskość” stanowi całą domenę ich działania, różnią się między sobą w wielu kwestiach i dotąd (od chwili powstania, czyli od 12 lat) nie było mowy o integracji. Następne spotkanie odbyło się w Katowicach i należy teraz tylko oczekiwać dalszych ustaleń i prac w wyłonionych komisjach problemowych. Już teraz idea zjednoczenia organizacji autochtonicznych została wcielona w życie na szczeblu powiatów. Pomysł stworzenia jednorodnej, klarownej („Śląsk ponad wszystko” - jak określono to w Opolu) koalicji organizacji regionalnych, zamiast partyjnej składanki, jest dla Ślązaków z pewnością pomysłem dobrym, uczciwym i niosącym nadzieje.

Obok działań organizacyjnych jesteśmy lub będziemy świadkami wydarzeń innego rodzaju - poszerzających naszą wiedzę o Śląsku i podejmujących tę problematykę w skali dotąd niespotykanej. 7 września na Górze Świętej Anny odbędzie się uroczysta msza święta w intencji integracji Górnego Śląska, której przewodniczyć będzie Metropolita Katowicki, ks. abp Damian Zimoń. Wcześniej trwać będzie „Forum Górnośląskie” - dyskusja prowadzona przez Michała Smolorza z udziałem najwybitniejszych przedstawicieli życia społecznego na Górnym Śląsku. Od 23 do 28 września na Zamku w Kamieniu Śląskim organizowane jest Seminarium Śląskie, któremu towarzyszyć będzie temat przewodni: „Śląsk żyjący Europą - wczoraj-dziś-jutro”. W poszczególnych dniach wykłady wybitnych specjalistów z kilku krajów dotyczyć będą m.in. tożsamości na Śląsku, historii Śląska, kultury, duchowieństwa oraz mniejszości narodowych. O randze tego wydarzenia naukowego świadczą nazwiska biorących w dyskusji osób - najwybitniejszych postaci duchowieństwa, nauki i kultury. Wykład „Ślązacy i ich wkład dla rozwoju Europy” wygłosi np. profesor z Oxfordu i honorowy wrocławianin - Norman Davis.

Największym jednak optymizmem nastrajają działania ukazujące w prawdziwym świetle przeszłość Śląska - ludzi i ich dzieła. W Nysie odsłonięto czwarty na naszej ziemi pomnik Eichendorffa, wyszły przekłady śląskich pisarzy niemieckojęzycznych, dużo pochwał zebrała „Historia Śląska” wydana we Wrocławiu, czekamy (w chwili gdy piszę te słowa) na kolejną historię Śląska napisaną przez Dariusza Jerczyńskiego z Ruchu Autonomii Śląska. Oby to nagromadzenie jaskółek (nota bene symbol Ruchu Autonomii Śląska) przyniosło na Śląsk naukową i kulturalną wiosnę, ożywcze zmiany w mentalności Ślązaków.

Jan Hahn

 

 

Herbarz Tarnogórski

Holly
Ohm-Januszewscy

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ] Montes Nr 29 ] Montes Nr 30 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa