Zamki i pałace

O nich zapomnieć nie można Herbarz tarnogórski

Montes Nr 9

N U M E R  10   -   6   W R Z E Ś N I A   2 0 0 2 r.

 Montes Nr 11

 

Gwarki, Herb i Historia
Nakielski wapiennik
250 lat temu
Kościół p.w. św. Józefa Robotnika
Kinematograf w sali Klauzy
Życie społeczno-kulturalne cz. II
Jerzy Fryderyk von Ansbach
Herb jest ważnym elementem społeczności lokalnej
Śląskie herby
440-lecie nadania herbu dla Tarnowskich Gór
Ordunek Gorny
Ożywcze zmiany
Wyjątkowy herb
Wysiedlenia tarnogórzan
Uniwersytet a społeczność lokalna
Święto Morza w Tarnowskich Górach
80. Rocznica powrotu Tarnowskich Gór do Polski
Rys historyczny  wodociągów cz.IX
 

 

Kinematograf w sali Klauzy

Pierwsze nieme filmy wyświetlano w siedzibie klubu towarzyskiego Antoniego Klauzy na przenośnym ekranie.
Na seansach przygrywał widzom skrzypek.




Kino Europa wczoraj i dziś

Siedzibę klubu towarzyskiego ze sceną teatralną w budynku przy Nowym Rynku, obecnie Plac Żwirki i Wigury, założył w 1850 roku ówczesny burmistrz Antoni Klauza. Był to pierwszy budynek teatralny w Tarnowskich Górach i na Śląsku, chociaż bez stałego zespołu aktorskiego. W latach 1863-1864 w sali Klauzy występowała trupa teatralna Carla Malthesa i Augusta Weisse. Dwa lata później na scenie zagościli aktorzy operetkowi Josefa Reindela z Bytomia. Powodzeniem cieszyły się też występy 40-osobowego zespołu operowego Hermanna Meinhardta, dzięki któremu tarnogórzanie mogli obejrzeć „Wesele Figara”, „Don Juana” i „Fidelia”.

W latach 80. XIX wieku w sali Klauzy przedstawienia grane były już codziennie, oprócz poniedziałków i sobót. Wówczas dzięki współpracy z gliwickim teatrem i gościnnym występom objazdowych trup Adalberta Hauptmanna i Ewerza zaistniał w mieście Tarnogórski Teatr Miejski. W latach 1905- 1911 Henry Haupt otrzymywał nawet subwencję na utrzymanie Sceny Teatralnej Prawego Brzegu Odry.

Pierwszy kinematograf

Kiedy nastała epoka filmu niemego, w sali Klauzy zamontowano kinematograf. Tak w budynku, w którym istniał wtedy hotel Prinz Regent, powstało okazyjne kino. Projekcjom filmowym towarzyszył akompaniament skrzypka. Przed seansem na scenie rozkładano przenośny ekran filmowy. Stały ekran pojawił się dopiero w okresie międzywojennym, gdy od lat 20. XX wieku w budynku Klauzy utworzono kino Apollo.

- Miałem 7 lat, gdy w 1937 roku byłem pierwszy raz w życiu właśnie w tym kinie na filmie „Siedem ślubów” - wspomina Józef Sage, architekt, który 20 lat później przygotował projekt przebudowy sali Klauzy na kino z prawdziwego zdarzenia.

Sen o europejskim kinie

Po zakończeniu II wojny światowej kino Apollo zamknięto, a w sali widowiskowej złożono 350 tysięcy akt Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Dopiero w 1956 roku Kazimierz Kałat, przewodniczący Powiatowej Rady Narodowej w Tarnowskich Górach, rzucił hasło ponownego otwarcia kina. Pomysł poparli działacze Frontu Jedności Narodowej. W listopadzie 1957 roku akta ubezpieczeniowe przewieziono ciężarówkami do piwnic budynku zlikwidowanej Spółki Brackiej przy ul. Bytomskiej.

Rzeczoznawcy Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach obejrzeli opróżnioną z akt salę widowiskową Klauzy i stwierdzili, że budynek trzeba przebudować, jeżeli ma powstać w nim nowoczesne kino. Na remont przeznaczono z kasy wojewódzkiej 600 tys. zł. Pracownicy Powiatowego Przedsiębiorstwa Robót Budowlanych rozpoczęli prace w styczniu 1958 roku. Po 10 miesiącach robót przebudowę przerwano. Kontrolerzy doszukali się uchybień w projekcie oraz braku zezwoleń budowlanych.

- Chodziło głównie o brak zabezpieczeń przeciwpożarowych - opowiada Józef Sage.

Pan Józef, znany tarnogórski architekt, był wówczas projektantem w Wojewódzkim Biurze Projektów w Katowicach. Dlatego powierzono mu opracowanie planów przebudowy i wystroju wnętrza kina. Już wtedy działacze kulturalni i budowlańcy zaplanowali, że kino ma być nowoczesne i nazywać się Europa. Dlatego w starym budynku Klauzy wymieniono dźwigary stropów. Przebudowano klasycystyczną fasadę. Do kabin kinooperatorów wybudowano osobne wejście wraz z drogą ewakuacyjną na wypadek pożaru. Natomiast na hol, poczekalnię i kasę biletową zaadaptowano pomieszczenia restauracji „Pod Ulem”, która sąsiadowała z salą widowiskową.

Dzięki wybudowaniu drugiego wejścia do kina widzowie nie ustawiali się na ulicy w kolejce po bilety. A drogą wokół Placu Żwirki i Wigury dojeżdżały autobusy na pobliski dworzec autobusowy.

W budynku kina wymieniono również instalację elektryczną. Specjalnie dla potrzeb kina przebudowano podstację transformatorową na Karłuszowcu. Wnętrze sali kinowej wyłożono boazerią, a hol płytkami szklanymi. W nowym miejscu zamontowano panoramiczny ekran. Poprzednio ekran znajdował się w miejscu, gdzie dziś mieszczą się kabiny operatorów i balkon. Wygodne były również fotele. Nowością było w sali kinowej oświetlenie, które powoli przyciemniało się przed seansem.

- Do dziś zostały tylko boczne boazerie drewniane ze szczelinami na ogrzewanie, resztę wymieniono - opowiada Józef Sage.

Od filmów radzieckich do amerykańskich

Kino Europa otworzyło swoje podwoje w 1959 roku. W tym samym czasie rozpoczęto remont drugiego tarnogórskiego kina Światowid przy ul. Krakowskiej. Wnętrze sali kinowej w Światowidzie zaprojektował Józef Sage. Tarnogórski architekt wykonał także projekty przebudowy kin w Katowicach i Piekarach Śląskich. Montowano wówczas wszędzie szerokie ekrany do wyświetlania filmów panoramicznych. Co zabawne do akustycznego wyciszania ścian używano początkowo tekturowych opakowań do jajek.

- Były nasączane łatwopalnymi preparatami, co zagrażało pożarem i szybko je z kin wymontowano - wyjaśnia Józef Sage.

A w kinie Europa wyświetlano filmy radzieckie i światowe nowości filmowe. Tłumy pchały się do drzwi kina, gdy grano westerny „Rio Bravo” czy „Siedmiu wspaniałych”. Ale ludzie i tak narzekali na nieaktualny i nieciekawy repertuar.

- Ja miałem bezpłatny wstęp na wszystkie seanse kinowe. Gdy wyświetlano jakiś atrakcyjny film i wszystkie miejsca na widowni były zajęte, bileterki dostawiały krzesła specjalnie dla mnie i mojej żony - śmieje się Józef Sage.

Dziś kino Europa jest jedynym w mieście. Od 1990 roku prowadzą je Elżbieta i Jerzy Respondkowie. W repertuarze mają najnowsze filmy polskie i zagraniczne. A widzów niewielu. Filmy wyświetlane są nawet dla jednej osoby. Frekwencję ratują seansy dla szkół. Ale konkurencja multikin, wideo i telewizji jest coraz większa. Czy kino Europa przetrwa? Mamy nadzieję, że tak.

RYSZARD BEDNARCZYK

 

 

Herbarz Tarnogórski

Holly
Ohm-Januszewscy

 

Montes Tarnovicensis

Strona Główna ] Montes Nr 1 ] Montes Nr 2 ] Montes Nr 3 ] Montes Nr 4 ] Montes Wyd.Spec. ] Montes Nr 5 ] Montes Nr 6 ] Montes Nr 7 ] Montes Nr 8 ] Montes Nr 9 ] Montes Nr 10 ] Montes Nr 11 ] Montes Nr 12 ] Montes Nr 13 ] Montes Nr 14 ] Montes Nr 15 ] Montes Nr 16 ] Montes Nr 17 ] Montes Nr 18 ] Montes Nr 19 ] Montes Nr 20 ] Montes Nr 21 ] Montes Nr 22 ] Montes Nr 23 ] Montes Nr 24 ] Montes Nr 25 ] Montes Nr 26 ] Montes Nr 27 ] Montes Nr 28 ] Montes Nr 29 ] Montes Nr 30 ]

Pismo dotyczące historii Tarnowskich Gór, Ziemi Tarnogórskiej i Śląska
Wydawca: Oficyna Monos, 42-600 Tarnowskie Góry, ul. Szpaków 5, tel./fax (032) 384-14-31
e-mail: krzysztof.kudlek@neostrada.pl
Redaktor naczelny: Krzysztof Kudlek

Zapraszamy do współpracy w redagowaniu gazety wszystkich, którym popularyzowanie historii jest szczególnie bliskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie, kopiowanie i wykorzystywanie tekstów bez zgody wydawcy zabronione
 Copyright © 2004 GM / Projekt i realizacja GM 2004

 

Darmowy licznik odwiedzin

teksty piosenek księgarnia internetowa